Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Śledzono nas" To przeżywał Łukasz Litewka przed śmiercią. Jego partnerka zdradza, co musieli znosić
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 26.07.2026 16:34

"Śledzono nas" To przeżywał Łukasz Litewka przed śmiercią. Jego partnerka zdradza, co musieli znosić

"Śledzono nas" To przeżywał Łukasz Litewka przed śmiercią. Jego partnerka zdradza, co musieli znosić
fot. Instagram

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia tego roku w wieku 36 lat, a po jego śmierci wokół działalności społecznej, którą przez lata prowadził, pojawiły się spory i duże emocje. Partnerka zmarłego posła, Natalia Bacławska, opowiedziała o konflikcie dotyczącym fundacji, hejcie oraz sytuacjach, które miały dotknąć ją i bliskich społecznika. 

Łukasz Litewka i jego działalność społeczna. Tak powstawała misja, którą chcą kontynuować bliscy

Łukasz Litewka, zanim został posłem Nowej Lewicy, dał się poznać dzięki licznym akcjom pomocowym, szczególnie tym skierowanym do zwierząt oraz osób potrzebujących wsparcia. Jego działalność szybko wyszła poza lokalne środowisko. Inicjatywy organizowane przez Fundację TeamLitewka przyciągały uwagę ludzi z całej Polski, a sam Litewka stał się symbolem zaangażowania i bezpośredniej pomocy.

23 kwietnia tego roku doszło do tragicznego wypadku, który zakończył jego życie. Poseł zginął podczas przejażdżki rowerowej w Dąbrowie Górniczej po potrąceniu przez samochód. Miał 36 lat. Informacja o jego śmierci wywołała szeroki odzew zarówno wśród polityków, jak i osób, które przez lata korzystały z organizowanych przez niego akcji.

Dla jego najbliższych był to jednak przede wszystkim ogromny osobisty dramat. Partnerka Łukasza Litewki, Natalia Bacławska, w rozmowie z "Faktem" przyznała, że po jego odejściu doszło do problemów związanych z funkcjonowaniem dotychczasowych kanałów komunikacji Fundacji TeamLitewka. Jak przekazała Bacławska, profile Łukasza Litewki i fundacji zostały zablokowane. Wtedy zdecydowała się zebrać wokół siebie osoby, które wcześniej współpracowały ze społecznikiem.

Łukasz jest moją miłością, poświęcił całe swoje życie, aby pomagać innym. Były chwile zwątpienia po jego śmierci, co dalej, jak żyć i czy kontynuować jego misję. Gdy profil Łukasza i fundacji TeamLitewka został zablokowany w mediach społecznościowych, postanowiłam skupić ludzi oddanych Łukaszowi w jednym miejscu i prowadzić akcje na swoim profilu do czasu aż powołana zostanie nowa fundacja

Jak wyjaśniła, do czasu powołania nowej organizacji prowadziła działania na swoim profilu, aby utrzymać kontakt z osobami, które wspierały inicjatywy Litewki:

Nie pojechałam tam robić kariery, nie pojechałam tam jako Natalia Bacławska, ale jako głos zmarłej bliskiej mi osoby oraz ludzi, którzy tworzyli tę społeczność, którą dzisiaj próbuje się zawłaszczyć

"Śledzono nas" To przeżywał Łukasz Litewka przed śmiercią. Jego partnerka zdradza, co musieli znosić
Łukasz Litewka, fot. Instagram

Partnerka Łukasza Litewki o konflikcie wokół fundacji. "Nie pcham się do polityki"

Po śmierci Łukasza Litewki sytuacja wokół jego działalności społecznej stała się źródłem wielu emocji. Oprócz żałoby rodzina i współpracownicy musieli mierzyć się także z pytaniami dotyczącymi przyszłości fundacji oraz sporami związanymi z dalszym funkcjonowaniem inicjatyw, które stworzył społecznik. Natalia Bacławska w rozmowie z "Faktem" podkreśliła, że jej obecność w przestrzeni publicznej nie wynika z chęci zdobycia rozpoznawalności, że nie planuje angażować się w politykę. Podkreśliła, że nie czuje się osobą, która mogłaby zastąpić Łukasza Litewkę w tej roli.

Nie pcham się do polityki. Nie jestem godna, aby zastępować Łukasza, nie chcę iść tą drogą. Moim obowiązkiem jest podtrzymywać jego głos w walce o prawa zwierząt, ideały, o które walczył.

Dla partnerki zmarłego posła najważniejsze pozostaje kontynuowanie działań społecznych. Jak podkreślała, fundacja ma być miejscem, które pozwoli rozwijać projekty rozpoczęte przez Litewkę i odpowiadać na potrzeby osób oraz organizacji, które wcześniej zwracały się do niego o pomoc.

Jednocześnie przyznała, że okres po śmierci społecznika był dla bliskich niezwykle trudny. Według jej relacji rodzina zamiast spokojnie przeżywać żałobę, musiała mierzyć się z publicznymi oskarżeniami i napięciami.

Nie można było przeżyć żałoby, bo byliśmy atakowani, a wręcz dochodziło do tego, że pojawiały się oskarżenia, nieprawdziwe informacje, śledzono nas i obrzucano kłamliwymi oszczerstwami.

Bacławska zwróciła uwagę, że szczególnie trudne miało być to dla rodziców Łukasza Litewki, którzy w krótkim czasie stracili syna, a następnie musieli mierzyć się z kolejnymi problemami.

Natalia Bacławska o hejcie po śmierci Łukasza Litewki. "Śledzono nas i obrzucano oszczerstwami"

Natalia Bacławska w rozmowie opowiedziała również o sytuacjach, które – jak twierdzi – miały miejsce po śmierci Łukasza Litewki. Według jej relacji ona oraz osoby związane z działalnością społecznika stali się celem ataków i negatywnych komentarzy. Jak przekazała, rodzina i współpracownicy mieli spotykać się z zarzutami oraz informacjami, które określiła jako nieprawdziwe. Jej zdaniem skala problemu była na tyle duża, że utrudniała spokojne przeżywanie żałoby.

To, co przeżyli i przeżywają rodzice Łukasza, ludzie z fundacji, nie mieści się w głowie.

Partnerka zmarłego posła twierdziła również, że dochodziło do sytuacji, które wzbudziły jej niepokój. Jak relacjonowała, przed jej domem miały pojawiać się nieznane osoby:

Przed moim domem pojawiały się dziwne osoby. Zamartwiam się o rodziców Łukasza. Stracili syna, ich koszmar ciągnie się. Ataki, kłamstwa, pomówienia. W dalszym ciągu odbywa się polowanie na nas i atakowanie nieprawdziwymi informacjami, ale my robimy się coraz bardziej odporni. Ze swej strony nie pozostałam obojętna i powiadomiłam służby o nękaniu mnie

Bacławska zaznaczyła, że mimo trudnych doświadczeń osoby związane z działalnością Litewki nie zamierzają rezygnować z dalszej pracy. Jej zdaniem z czasem nauczyli się radzić sobie z presją i skupili się przede wszystkim na celu. Nowa Fundacja im. Łukasza Litewki ma być kolejnym etapem tej działalności. Bliscy podkreślają, że jej powstanie było dużym wyzwaniem, szczególnie w czasie żałoby. Jednocześnie chcą udowodnić, że pomoc, którą przez lata organizował Litewka, będzie nadal prowadzona.

Jestem dumna, że udało się powołać fundację w tak trudnych okolicznościach. Łukasz patrzy na nas z góry. Robimy wszystko, żeby był z nas dumny, zrobimy jeszcze więcej niż dotychczas.

Podkreśliła także, że ważne jest dla niej zachowanie zaufania osób, które przez lata wspierały działania Litewki. Według niej właśnie to zaufanie było jednym z największych osiągnięć społecznika.

"Śledzono nas" To przeżywał Łukasz Litewka przed śmiercią. Jego partnerka zdradza, co musieli znosić
Łukasz Litewka, fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji