Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Ministra chce skontrolować Filipa Chajzera. Dowiedziała się, co miał robić pracownikom
Agata Piszczek
Agata Piszczek 23.10.2026 21:03

Ministra chce skontrolować Filipa Chajzera. Dowiedziała się, co miał robić pracownikom

Ministra chce skontrolować Filipa Chajzera. Dowiedziała się, co miał robić pracownikom
fot. East News

Filip Chajzer znalazł się w centrum afery dotyczącej jego gastronomicznego biznesu. Byłe pracownice sieci Kreuzberg Kraft Kebap zarzucają mu problemy z wypłatami i nieodprowadzanie składek ZUS. Sprawą zainteresowała się ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która zwróciła się do Państwowej Inspekcji Pracy o rozważenie kontroli lokali. Prezenter odniósł się do zarzutów, a jego prawniczka zapowiedziała przedstawienie dokumentów dotyczących rozliczeń z ZUS.

 

Filip Chajzer znalazł się w centrum afery, która przyciągnęła uwagę ministry Agnieszki Dziemianowicz-Bąk. Szefowa resortu pracy chce, by sprawą jego kebabowego biznesu zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy.

 

Od telewizji do budek z kebabem. Filip Chajzer postawił na własny biznes

Filip Chajzer przez lata był jedną z rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Widzowie kojarzą go przede wszystkim z pracy reporterskiej i prowadzenia programów śniadaniowych. Z czasem prezenter zaczął jednak coraz śmielej rozwijać się również poza mediami. Jednym z jego najgłośniejszych przedsięwzięć stała się sieć kebabowni Kreuzberg Kraft Kebap, która miała przenieść na polski rynek smaki inspirowane berlińską kuchnią uliczną.

Pierwszy punkt ruszył w Warszawie w kwietniu 2024 roku. Pomysł szybko nabrał rozpędu, a kolejne lokale pojawiały się w różnych częściach Polski. Wśród miast, w których rozwijano markę, znalazły się między innymi Kraków, Kielce, Lublin i Wrocław. Chajzer opowiadał, że inspiracją do stworzenia własnego kebaba były jego wspomnienia z dzieciństwa i smak dönera poznanego podczas wizyt w Berlinie. Nie chodziło więc wyłącznie o kolejną gastronomiczną inwestycję, ale również o spełnienie osobistego marzenia.

Przedsiębiorca nie ukrywał, że chciał zbudować rozpoznawalną markę. Z czasem zaczął rozwijać działalność w modelu franczyzowym, dzięki któremu kolejne punkty mogły trafiać pod opiekę niezależnych partnerów. Sam przyznawał, że doglądanie wielu lokali w różnych miastach jest wymagającym zajęciem.

Dziś jednak o jego kebabowym przedsięwzięciu mówi się nie tylko w kontekście rozwoju gastronomicznego imperium. Doniesienia byłych pracownic sprawiły, że na pierwszy plan wysunęły się pytania o sposób rozliczania zatrudnionych osób. A to już temat znacznie poważniejszy niż wybór sosu do lawasza.

Zobacz też: Maja Chwalińska nie zagra w WTA Finals. Nie spełniła wszystkich wymogów | Świat Gwiazd

Byłe pracownice zabrały głos. W tle wypłaty i składki ZUS

Sprawę nagłośnił dziennik „Fakt”, do którego zgłosiły się osoby mające wcześniej współpracować z biznesem Filipa Chajzera. Według ich relacji problemy miały dotyczyć między innymi terminowego otrzymywania wynagrodzeń oraz składek na ubezpieczenia społeczne. Byłe pracownice twierdzą, że składki ZUS nie były odprowadzane prawidłowo, choć kwestia ta wymaga wyjaśnienia na podstawie dokumentów i ustaleń odpowiednich instytucji.

Takie zarzuty mogą budzić szczególne emocje, ponieważ dotyczą podstawowych obowiązków pracodawcy. Terminowa wypłata pensji oraz prawidłowe rozliczanie składek to kwestie, które mają bezpośredni wpływ na sytuację finansową i ubezpieczeniową zatrudnionych osób. Dla pracowników brak jasności w tych sprawach może oznaczać nie tylko stres, ale również konieczność samodzielnego wyjaśniania, czy wszystkie formalności zostały dopełnione.

Według publikacji „Faktu” do sprawy odniósł się również sam Chajzer. Prezenter miał przyznać, że nie zna się na rozliczeniach z ZUS i odesłać dziennikarzy do swojej księgowej. Później głos zabrała jego radczyni prawna, Elżbieta Liberda, która zapowiedziała przedstawienie dokumentów mających wykazać, że sytuacja rozliczeniowa firm jest prawidłowa.

W sprawie pojawia się jeszcze jeden istotny wątek. Z informacji dotyczących spółek prezentera wynika, że zawarto porozumienia z ZUS w sprawie spłaty zobowiązań w ratach. Samo rozłożenie należności na raty nie przesądza o nieprawidłowościach w zatrudnianiu pracowników, ale też nie oznacza automatycznie, że wszystkie zarzuty zostały wyjaśnione. Znaczenie mają warunki porozumień, terminowość spłat oraz konkretne dokumenty.

Na razie najważniejsze pozostaje ustalenie, czy obowiązki wobec pracowników zostały wykonane zgodnie z przepisami. Właśnie dlatego sprawa przestała być wyłącznie medialną historią o celebrycie prowadzącym gastronomiczny biznes.

Zobacz też: Nie żyje Liam Payne. Fortunę po nim odziedziczy syn | Świat Gwiazd

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk reaguje. Chce interwencji inspekcji pracy

Doniesienia o sytuacji byłych pracownic zwróciły uwagę Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, ministry rodziny, pracy i polityki społecznej. Szefowa resortu postanowiła zwrócić się do głównego inspektora pracy z prośbą o rozważenie przeprowadzenia kontroli w placówkach sieci Kreuzberg Kraft Kebap. To oznacza, że sprawa może zostać sprawdzona przez instytucję odpowiedzialną za nadzór nad przestrzeganiem prawa pracy.

Ministra wskazała w swoim wystąpieniu na doniesienia prasowe dotyczące niewypłacania wynagrodzeń oraz możliwych nieprawidłowości związanych z podstawami zatrudnienia. Nie przesądziła tym samym o winie przedsiębiorcy. Zwróciła się natomiast o podjęcie działań, które pozwolą zweryfikować informacje w granicach kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy.

W piśmie skierowanym do głównego inspektora pracy napisała:

W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi m.in. niewypłacania pracownikom wynagrodzenia za pracę oraz ewentualnych nieprawidłowości w zakresie podstaw zatrudnienia w placówkach sieci Kreuzberg Kraft Kebap, zwracam się z prośbą o rozważenie przeprowadzenia przez Państwową Inspekcję Pracy stosownych działań kontrolnych w tych placówkach, zgodnie z kompetencjami.

Wniosek ministry nie jest jeszcze równoznaczny z potwierdzeniem zarzutów ani z zakończeniem kontroli. To jednak wyraźny sygnał, że relacje byłych pracownic wymagają sprawdzenia. Jeśli inspektorzy podejmą działania, będą mogli przyjrzeć się dokumentacji i ocenić kwestie należące do kompetencji PIP.

Dla Filipa Chajzera oznacza to kolejny trudny moment wizerunkowy. Jego marka gastronomiczna była dotychczas promowana jako autorski projekt rozwijany z dużym zaangażowaniem. Teraz uwaga opinii publicznej skupia się na tym, jak wyglądały relacje z osobami pracującymi przy przedsięwzięciu.

Pozostaje poczekać na dalsze ustalenia. Najważniejsze będzie to, co wykażą dokumenty i ewentualne czynności kontrolne, a nie sam rozgłos wokół afery.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki nie czuje się Polakiem. Fani w komentarzach się wściekli
Filip i Bianka Chajzerowie
To naprawdę już koniec? Pojawiło się oficjalne oświadczenie ws. Chajzera
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki potwierdził plotki o dziecku. Ujawnił imię i płeć
Zygmunt Cahjzer
Zygmunt Chajzer pokazał 50-letnią córkę. Istna kopia taty?
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji