Ojciec Leo Messiego nie żyje. Smutne wieści obiegły świat
Świat obiegła tragiczna wiadomość, która wstrząsnęła fanami futbolu od Argentyny po Europę. Wczoraj wieczorem w argentyńskim Rosario zmarł Jorge Messi. Ojciec jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii od dłuższego czasu toczył wyczerpującą walkę z chorobą, która ostatecznie okazała się silniejsza. To on stał za sukcesami syna. Przez lata był dla niego największym oparciem. Dziś Lionel Messi musi pożegnać człowieka, który był kluczową postacią w jego życiu i karierze.
Ojciec Leo Messiego nie żyje. Smutne wieści właśnie napłynęły z Argentyny.
Jorge Messi: architekt potęgi syna i cichy bohater z Rosario
Ojciec piłkarza był nie tylko głową rodziny, ale przede wszystkim kluczową postacią w karierze Lionela Messiego. To on pełnił funkcję głównego przewodnika sportowca, biorąc na swoje barki wszelkie skomplikowane sprawy pozaboiskowe. Zawsze stał w cieniu, ale to jego żelazna determinacja ukształtowała jednego z najwybitniejszych graczy wszech czasów. Gdy Argentyńczyk grał w barwach lokalnego klubu Newell’s, jego ojciec walczył jak lew o zapewnienie synowi niezbędnego leczenia.
Nigdy się nie poddał, a niedługo później spakował cały dobytek i towarzyszył młodemu talentowi w przeprowadzce do Barcelony, co odmieniło losy futbolu. Niestety, ojciec gwiazdora walczył z wyniszczającym schorzeniem. Stan jego zdrowia uległ pogorszeniu już wcześniej, a rodzina robiła wszystko, by oszczędzić mu medialnego cyrku. Ostatnie chwile spędził otoczony najbliższymi w Rosario, gdzie dekady temu wszystko się zaczęło.
Rodzina Messich przerwała milczenie. „Mamy dość kłamstw”
Odejście ojca piłkarza nabiera dodatkowego, niezwykle dramatycznego wymiaru, gdy spojrzymy na wydarzenia z wcześniejszych tygodni. Wokół stanu zdrowia głowy rodziny narosło mnóstwo fałszywych informacji, a media huczały od plotek. Bliscy gwiazdora byli zmuszeni reagować na internetowe rewelacje.
Jakiś czas temu to sam Lionel Messi przerwał milczenie i opublikował oficjalny komunikat dotyczący ojca. Potwierdzono w nim, że Jorge Messi faktycznie zmaga się z problemami zdrowotnymi. Znajdował się pod profesjonalną opieką lekarzy. Zapewniano jednocześnie, że jego stan ulega poprawie.
W oficjalnym oświadczeniu, które wówczas obiegło media, bliscy piłkarza nie gryźli się w język. Podkreślali, że mają dość „bezdusznych hien” żerujących na ludzkim nieszczęściu. Rodzina nie kryła oburzenia brakiem wrażliwości osób postronnych. Ich zdaniem prywatna walka o zdrowie stała się pożywką dla mediów, co uznali za zachowanie pozbawione skrupułów. Wyjaśniono wówczas stanowczo, że tylko oni znają prawdę.
W emocjonalnym wpisie podkreślono, że tylko rodzina zna prawdę o stanie zdrowia Jorge. Wszystkie inne źródła uznano za niewiarygodne. Zdrowie i spokój bliskich nie mogą być towarem. Rodzina apelowała, by przestać traktować ich dramat jako medialną sensację. Zapowiedziano również, że wszelkie nowe i istotne informacje będą przekazywane we właściwym czasie i odpowiednimi kanałami. Dziś te słowa brzmią wyjątkowo boleśnie, bo prawda okazała się tragiczna.
Reakcja na śmierć ojca piłkarza
Mimo starań bliskich i medyków ostatecznie nadszedł najgorszy z możliwych scenariuszy. Śmierć architekta sukcesów Argentyńczyka wywołała ogromne poruszenie. Rodzina Messich podziękowała za dotychczasowe wyrazy sympatii, które napływały do nich w ostatnich dniach.
Jednocześnie poproszono o uszanowanie prywatności zmarłego oraz jego najbliższych w tych niezwykle bolesnych chwilach, pragnąc w spokoju pożegnać człowieka, który poświęcił wszystko dla triumfu własnego dziecka.