Katastrofalny błąd Szczęsnego, aż żal patrzeć. Hiszpanie nie mają dla niego litości, tak go nazwali
Wojciech Szczęsny pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu FC Barcelony z Racingiem Santander. Polak zastąpił Joana Garcíę, który doznał urazu, i po raz pierwszy w tym sezonie stanął między słupkami Barcelony. W trakcie spotkania Szczęsny popełnił poważny błąd, po którym rywale zdobyli bramkę. Jego zachowanie szybko skomentowały największe hiszpańskie media.
Barcelona wygrała spotkanie 7:2 i dopisała kolejne trzy punkty w La Liga. Szczęsny wszedł na murawę przy wysokim prowadzeniu swojej drużyny. Początkowo Racing rzadko stwarzał zagrożenie pod bramką gospodarzy, a zespół Hansiego Flicka kontrolował przebieg meczu. W drugiej połowie jedna z akcji sprawiła jednak, że uwaga komentatorów skupiła się na polskim bramkarzu. Po końcowym gwizdku jego występ stał się jednym z szerzej omawianych wątków spotkania.
FC Barcelona rozbiła Racing Santander. Szczęsny wszedł po przerwie
FC Barcelona rozpoczęła sezon 2026/2027 w świetnej formie. Drużyna Hansiego Flicka seryjnie zdobywała bramki i przed spotkaniem z Racingiem Santander pozostawała niepokonana w La Liga. Środowy mecz miał być kolejnym potwierdzeniem wysokiej dyspozycji mistrzów Hiszpanii.
Wynik otworzył Joao Cancelo, a później przewaga zespołu Flicka systematycznie rosła. Raphinha dwukrotnie trafił do siatki, a jedno z kolejnych trafień zapisano jako samobójcze. Racing odpowiedział golem Maguette'a Gueye'a. Do przerwy gospodarze prowadzili 4:1.
Tuż przed zejściem do szatni Joan García niefortunnie poślizgnął się w okolicach własnej bramki. Po przerwie jego miejsce między słupkami zajął Szczęsny. Polak pojawił się na murawie przy trzybramkowym prowadzeniu Barcelony i początkowo miał niewiele pracy.
Sytuacja zmieniła się w 65. minucie. Szczęsny otrzymał piłkę od Gerarda Martína i zdecydował się kontynuować rozegranie pod presją przeciwnika. Yassir Zabiri ruszył pressingiem, wykorzystał zawahanie bramkarza i odebrał mu futbolówkę tuż przed bramką. Chwilę później skierował ją do pustej siatki.
Racing zmniejszył stratę do 4:2, a Barcelona szybko odzyskała pełną kontrolę nad spotkaniem. Zespół Flicka zdobył jeszcze trzy gole, Raphinha skompletował hat-tricka, a mecz zakończył się efektownym zwycięstwem gospodarzy 7:2.
W końcówce Szczęsny dwukrotnie skutecznie interweniował. Przy jednej z akcji zdecydowanie wyszedł przed pole karne i uprzedził przeciwnika. Z trybun Camp Nou rozległy się wtedy okrzyki z nazwiskiem Polaka.
Wysokie zwycięstwo pozwoliło Barcelonie dopisać kolejne punkty i potwierdzić ofensywną formę. W pomeczowych relacjach sporo miejsca zajęła jednak akcja z 65. minuty. Hiszpańskie redakcje szczegółowo przyjrzały się decyzji Szczęsnego i oceniły ją wyjątkowo surowo.
Sprawdź także: Nowa czołówka "Na Wspólnej" bez piosenki Krawczyka! Fani oburzeni, a Kosmala wydaje oświadczenie

Błąd Wojciecha Szczęsnego. Hiszpańskie media użyły mocnych słów
Największe emocje wzbudził sposób, w jaki padła druga bramka dla Racingu. Szczęsny próbował rozegrać piłkę pod pressingiem kilka metrów od własnej bramki. Zabiri wykorzystał ryzykowną decyzję Polaka i otrzymał wyjątkowo łatwą okazję do zdobycia gola.
„Mundo Deportivo” określiło Szczęsnego słowami: „lekkomyślny, nonszalancki”. Dziennik zwrócił uwagę na sposób rozegrania akcji oraz zachowanie doświadczonego golkipera w bezpośrednim sąsiedztwie własnej bramki.
Jeszcze ostrzej sytuację opisało „Diario AS”, które pisało o „rażącym błędzie Szczęsnego”. Hiszpańscy dziennikarze dodali ocenę, że sytuacja miała pokazać, iż „jego najlepszy okres minął”. „Marca” również odnotowała wpadkę Polaka, opisując skuteczny pressing Zabiriego i przejęcie piłki zakończone golem.
Nagranie błyskawicznie trafiło również do mediów społecznościowych. Internauci szeroko komentowali zachowanie polskiego bramkarza, a krótki fragment spotkania zaczął żyć własnym życiem. Przy tak spektakularnej pomyłce rezultat meczu schodził w tych dyskusjach na dalszy plan.
Reakcja hiszpańskiej prasy pokazuje również, jak duże zainteresowanie nadal wzbudza Szczęsny. Polak trafił do Barcelony jako zawodnik z ogromnym doświadczeniem zdobytym w Premier League, Serie A i reprezentacji. Każdy jego występ przyciąga więc uwagę, szczególnie gdy dochodzi do zdarzenia tak efektownego z perspektywy telewizyjnych powtórek.
Krytyczne komentarze kontrastowały z zachowaniem publiczności na Camp Nou. Kibice docenili późniejsze interwencje Szczęsnego i skandowali jego nazwisko. Reakcje po spotkaniu miały więc dwa wyraźne oblicza: ostre nagłówki w prasie oraz wsparcie płynące z trybun.
Sam wynik również zmienił ciężar całej sytuacji. Barcelona wygrała pięcioma bramkami. Przy bardziej wyrównanym rezultacie jej konsekwencje sportowe mogłyby wyglądać zupełnie inaczej.
Sprawdź także: Nadal bez rozwodu, a już 72-letni Dębski bawi się w nocy. Przyłapali go z nową partnerką
Wojciech Szczęsny pozostaje zmiennikiem. Co z urazem Joana Garcíi?
Hierarchia bramkarzy Barcelony od początku sezonu była jasno określona. Hansi Flick postawił na Joana Garcíę jako podstawowego golkipera, natomiast Szczęsnemu przypadła rola jego zmiennika. Środowe wydarzenia mogą jednak wpłynąć na najbliższe decyzje szkoleniowca.
Po meczu jednym z ważniejszych tematów stał się stan zdrowia Garcíi. Początkowo pojawiały się informacje o problemie ze stawem skokowym, lecz Flick doprecyzował, że chodzi o kolano. Dokładną skalę urazu mają określić badania.
Ich wyniki będą kluczowe przed kolejnym ligowym spotkaniem. Barcelona przygotowuje się do wyjazdowego meczu z Sevillą, dlatego sztab szkoleniowy musi zdecydować, kto stanie między słupkami. Ewentualna przerwa Garcíi oznaczałaby większą odpowiedzialność dla polskiego golkipera.
Flick po spotkaniu potwierdził jednocześnie obowiązującą hierarchię. Szczęsny pozostaje numerem dwa, a García pierwszym wyborem niemieckiego szkoleniowca. Trener w swoich wypowiedziach skupiał się przede wszystkim na sytuacji zdrowotnej Hiszpana i wyniku całej drużyny.
Dla Szczęsnego taka rola oznacza konieczność stałej gotowości. Doświadczony bramkarz przez lata występował w Arsenalu, Romie i Juventusie, a także reprezentacji Polski.
Najbliższe dni mogą więc mieć spore znaczenie dla obsady bramki Barcelony. Szybki powrót Garcíi pozwoli trenerowi zachować dotychczasową hierarchię. Dłuższa przerwa Hiszpana otworzy przed Szczęsnym możliwość regularniejszej gry i jednocześnie da mu okazję do pozostawienia za sobą głośnej pomyłki z meczu z Racingiem.
Barcelona po zwycięstwie 7:2 może koncentrować się na kolejnych wyzwaniach, podczas gdy sytuacja jej bramkarzy pozostaje jednym z tematów wymagających rozstrzygnięcia.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert