Piosenkarka Natalia S. i dwóch raperów usłyszeli wyrok. Sąd ich skazał
Piosenkarka Natalia S. oraz raperzy Tymoteusz B. i Łukasz H. zostali skazani przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Wyrok zapadł w czwartek, 29 października, a sprawa dotyczy dziewięciu osób.
Piosenkarka i dwaj raperzy znaleźli się w gronie osób, których sprawą zajął się warszawski sąd. Rozstrzygnięcie zapadło w czwartek, 29 października. Sprawa wpisuje się w szersze postępowania dotyczące znanych osób i ich aktywności w mediach społecznościowych. W ostatnim czasie głośno jest również o procesie Magdaleny Cieleckiej i Bogusława Lindy. Tymczasem w sprawie Natalii S. i raperów sąd wydał już wyrok, choć nie jest on prawomocny.
Reklama alkoholu pod lupą. Co mówią polskie przepisy?
Promowanie alkoholu w internecie może wydawać się kolejną współpracą reklamową, ale w Polsce obowiązują w tej kwestii bardzo konkretne ograniczenia. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zakazuje reklamy i promocji napojów alkoholowych, przewidując jedynie ściśle określone wyjątki. Przepisy obejmują również działania marketingowe prowadzone w mediach społecznościowych, dlatego publikacja materiału reklamowego na Instagramie czy innej platformie nie zwalnia z konieczności przestrzegania prawa.
Warto przy tym rozróżnić reklamę od zwykłego wspomnienia o alkoholu. Znaczenie mają między innymi charakter publikacji, sposób prezentowania produktu oraz to, czy przekaz służy jego promowaniu. Sam fakt, że wpis pojawia się na prywatnym profilu, nie oznacza automatycznie, że nie podlega regulacjom. W przypadku płatnych współprac i eksponowania znaków towarowych szczególnie ważne jest ustalenie, czy dana publikacja stanowi niedozwoloną reklamę.
Ustawa przewiduje wyjątki dotyczące określonych kategorii napojów i form reklamy, jednak są one ograniczone warunkami wskazanymi w przepisach. Nie oznacza to więc, że każdą markę alkoholu można swobodnie promować w sieci. Szczególne znaczenie ma to w przypadku mocnych trunków, których reklama co do zasady jest w Polsce zabroniona.
Za naruszenie zakazu reklamy lub promocji alkoholu grozi grzywna od 10 tys. do 500 tys. zł. W określonych przypadkach sąd może również orzec przepadek równowartości korzyści majątkowej uzyskanej w związku z czynem. To właśnie te regulacje znalazły zastosowanie w sprawie znanych osób, których działalność w mediach społecznościowych znalazła się pod lupą wymiaru sprawiedliwości.
Zobacz też: Dlaczego Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" zerwał kontakt z matką? Prawda wyszła na jaw | Świat Gwiazd
Natalia S. i raperzy skazani. Poszło o promocję luksusowej wódki
Sprawa dotyczyła publicznego rozpowszechniania w mediach społecznościowych znaku towarowego luksusowej wódki. Na ławie oskarżonych zasiadło łącznie dziewięć osób, a wśród nich znalazły się nazwiska znane fanom polskiej muzyki. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał Natalię S., Tymoteusza B. i Łukasza H. za winnych zarzucanych im czynów.
Wokół reklamowania alkoholu przez znane osoby zrobiło się głośno również za sprawą innego postępowania. W Warszawie toczy się proces dotyczący publikacji związanych z alkoholem, w którym oskarżeni są aktorzy Magdalena Cielecka i Bogusław Linda. Obie sprawy wpisują się w szersze zainteresowanie organów ścigania sposobem promowania trunków przez osoby publiczne.
W mediach społecznościowych granica między prywatnym wpisem a przekazem reklamowym bywa trudna do uchwycenia dla odbiorców. Zdjęcie produktu, oznaczenie marki czy publikacja materiału promocyjnego mogą jednak nabrać zupełnie innego znaczenia, gdy zostaną ocenione w świetle obowiązujących przepisów. W przypadku alkoholu nie wystarczy więc założyć, że skoro dana treść pojawiła się na popularnym profilu, to jej publikowanie jest dozwolone.
W tej sprawie sąd nie poprzestał na samych grzywnach. Orzekł również przepadek równowartości korzyści majątkowych i zasądził koszty sądowe. Oznacza to, że finansowe konsekwencje wyroku obejmują nie tylko karę za popełniony czyn, ale także dodatkowe należności wskazane w orzeczeniu.
[Sąd - red.] oskarżoną Natalię S. uznał za winną popełnienia zarzucanego jej czynu wymierzył jej karę grzywny w wysokości 100 000 zł (sto tysięcy złotych); na podstawie art. 45 § 1 kk orzekł wobec oskarżonej Natalii S. przepadek równowartości korzyści majątkowej w kwocie 92 000 (dziewięćdziesiąt dwa tysiące) złotych, zasądził od oskarżonej Natalii S. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 10 070 (dziesięć tysięcy siedemdziesiąt złotych) tytułem kosztów sądowych - tak, według Super Expressu, przekazano podczas procesu.
Trzeba przy tym pamiętać, że wyrok jest nieprawomocny. Oznacza to, że postępowanie może być jeszcze przedmiotem kontroli instancyjnej, jeśli zostanie wniesiony odpowiedni środek odwoławczy. Na razie rozstrzygnięcie sądu oznacza jednak poważne konsekwencje finansowe dla skazanych.
Zobacz też: Młodszy syn Nawrockiego ujawnił prawdę o kłótniach z ojcem. Szczere wyznanie nastolatka | Świat Gwiazd
330 tys. zł grzywien i kolejne opłaty. Tyle zasądził sąd
Łączna kwota grzywien orzeczonych w sprawie wyniosła 330 tys. zł. Do tego doszło 236 tys. zł przepadku równowartości korzyści majątkowych oraz 33 210 zł kosztów sądowych. W sumie wskazane należności to 599 210 zł. To kwota, która robi wrażenie nawet bez zaglądania w szczegóły poszczególnych wyroków.
Najwyższą grzywnę otrzymał Tymoteusz B. Sąd wymierzył mu karę w wysokości 150 tys. zł. Orzekł również przepadek równowartości korzyści majątkowej w wysokości 100 tys. zł oraz zasądził 15 070 zł kosztów sądowych. Łącznie daje to 265 070 zł należności wynikających z orzeczenia wobec rapera.
Natalia S. została skazana na 100 tys. zł grzywny. Ponadto sąd orzekł wobec niej przepadek równowartości korzyści majątkowej w wysokości 92 tys. zł i zasądził 10 070 zł kosztów sądowych. Łączna kwota tych należności wynosi 202 070 zł.
Łukasz H. otrzymał natomiast 80 tys. zł grzywny. W jego przypadku sąd orzekł także przepadek równowartości korzyści majątkowej w wysokości 44 tys. zł oraz 8070 zł kosztów sądowych. Łącznie daje to 132 070 zł.
Zestawienie pokazuje, że konsekwencje finansowe dla każdego z oskarżonych są inne. Wysokość grzywny i pozostałych należności została określona indywidualnie w wyroku. Warto podkreślić, że podane kwoty wynikają z nieprawomocnego orzeczenia, więc sprawa nie musi być jeszcze ostatecznie zakończona.