Po odpadnięciu z "TzG" zwrócił się do syna, z którym tańczył. Cała Polska to usłyszała!
Zaskakujący zwrot akcji otworzył najnowszy odcinek „Tańca z gwiazdami”. Już na samym początku programu rozstrzygnęła się dogrywka, w której o pozostanie na parkiecie walczyli Kamil Nożyński i Izabela Skierska. Decyzją jurorów para musiała pożegnać się z show, a tuż po ogłoszeniu werdyktu aktor wygłosił krótkie, poruszające słowa — skierowane przede wszystkim do swojego syna.
Kto dołączy do Natsu i Mateusza Pawłowskiego?
Szósty odcinek wiosennej edycji „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" przyniósł widzom Polsatu coś zupełnie innego niż dotychczas. Produkcja postawiła na temat internetu – zarówno w doborze muzyki, jak i gości specjalnych zasiadających na widowni. Zanim jednak pary ruszyły do walki o Kryształową Kulę, emocje rozgrzała dogrywka między dwoma zagrożonymi duetami.
Wśród dopingujących na trybunach pojawili się popularni twórcy z sieci, którzy od tygodni towarzyszą parom podczas przygotowań. Jednym z gości był Krzysztof Stanowski, znany dziennikarz i twórca Kanału Zero, który przybył wspierać Sebastiana Fabijańskiego. Wieczór zyskał też wyjątkowy wymiar za sprawą Mikołaja „Bagiego" Bagińskiego – zwycięzcy poprzedniej edycji, który tym razem zamienił parkiet na rolę współprowadzącego.
Dla uczestników wieczór był wyjątkowo emocjonalny. Kacper „Jasper" Porębski na przykład podkreślał, że odcinek poświęcony internetowi to spełnienie jego marzenia – w końcu czuje się w telewizyjnym show jak u siebie. Poprzedni odcinek był wyjątkowo bezlitosny: z programu odpadły wówczas aż dwie pary naraz – Natalia „Natsu" Karczmarczyk z Wojciechem Kuciną oraz Mateusz Pawłowski z Klaudią Rąbą. Kto do nich dołączy?

Internetowe hity
Muzyczną ozdobę wieczoru stanowiło „Back to Black" Amy Winehouse – utwór, który od premiery w 2006 roku wyrósł na jeden z najważniejszych śladów, jakie artystka pozostawiła w historii muzyki popularnej. Na parkiecie nie zabrakło też swingującego „Candyman" Christiny Aguilery, stworzonego z myślą o scenicznych widowiskach, oraz „Snowman" Sii – przeboju, który od lat odżywa każdej zimy na TikToku.
Spośród nowszych hitów uwagę zwracały przede wszystkim ballada „Die with a Smile" Lady Gagi i Bruno Marsa oraz minimalistyczny klasyk Billa Withersa „Ain't No Sunshine" z 1971 roku, który niezmiennie powraca na playlisty kolejnych pokoleń. Wieczór wypełniło też ikoniczne „Bad Romance" – jeden z najbardziej rozpoznawalnych numerów w całej dyskografii Lady Gagi.
Na liście znalazły się utwory, które od lat nie schodzą z internetowych topów: „Training Session" Duy Lipy, „Lush Life" Zary Larsson oraz „Empire State of Mind" Jaya-Z i Alicii Keys. Kontrast między tymi piosenkami a mroczniejszymi numerami dobrze oddawał nastrój całego odcinka: pełnego energii, ale też momentami stresującego i wypełnionego silnymi emocjami.
Jednak od samego początku odcinek zaczął się od eliminacji- program opuścił Kamil Nożyński.
Kamil Nożyński zwrócił się do synów
W ostatnim odcinku „Tańca z gwiazdami” zrobiło się naprawdę nerwowo. W gronie par zagrożonych znaleźli się Kamil Nożyński i Izabela Skierska oraz Iza Miko i Albert Kosiński. Dla obu duetów oznaczało to jedno – dogrywkę, która miała zdecydować o dalszym losie w programie. Zadanie było identyczne: taniec do utworu „Back to Black” Amy Winehouse. Bez fajerwerków, bez zmiany repertuaru – liczyła się interpretacja i emocje na parkiecie. Obie pary postawiły na klimat piosenki, ale jurorzy szukali czegoś więcej niż poprawnego wykonania. Ostateczna decyzja należała właśnie do nich, a napięcie w studiu było wyraźnie odczuwalne.
Głos zabrała Iwona Pavlović, która ogłosiła werdykt. Z programem pożegnali się Kamil Nożyński i Izabela Skierska. Tym samym ich przygoda z tanecznym show dobiegła końca. Po ogłoszeniu wyników przyszedł moment na krótkie podsumowanie. Kamil Nożyński podziękował produkcji za udział w programie i możliwość sprawdzenia się w zupełnie nowej roli. Nie było długich przemówień ani wielkich słów – raczej spokojne, rzeczowe podsumowanie tego etapu. Najbardziej osobisty fragment pojawił się na końcu. Uczestnik zwrócił się bezpośrednio do swojego syna. To był prosty, ale wyraźny gest – pokazujący, że dla niego udział w programie miał znaczenie nie tylko zawodowe, ale też prywatne.
Ten program dużo we mnie zmienił. Chciałem podziękować Polsatowi za szansę, Jake Vision i przede wszystkim Izie, która włożyła we mnie bardzo dużo pracy i nawet coś więcej. Dziękuję bardzo. A i jeszcze jedna rzecz! Mój starszy syn, który ze mną tańczył, ma dzisiaj urodziny. Synu, wszystkiego najlepszego! — powiedział uczestnik. Następnie głos zabrała Izabela Skierska.
Program toczy się dalej, a kolejne pary walczą o miejsce w finale. Jedno jest pewne: każdy odcinek przynosi coraz trudniejsze decyzje, a lista uczestników systematycznie się skraca.