Huczy o powrocie Kaczorowskiej do "TzG". Fani produkcji mogą się zdziwić
Agnieszka Kaczorowska znów jest łączona z „Tańcem z Gwiazdami”. Po głośnym sezonie u boku Marcina Rogacewicza i wcześniejszym sukcesie z Filipem Gurłaczem, w mediach pojawiły się spekulacje, że tancerka może wrócić do programu w nowej roli. Wszystko podgrzały słowa samego Rogacewicza.
Kaczorowska od lat jest jedną z największych twarzy „Tańca z Gwiazdami”
Trudno dziś wyobrazić sobie historię polskiego „Tańca z Gwiazdami” bez Agnieszki Kaczorowskiej. Tancerka przez lata wyrobiła sobie opinię jednej z najbardziej charyzmatycznych trenerek programu. Widzowie pokochali ją nie tylko za perfekcyjne choreografie, ale też za emocje, które potrafiła pokazać na parkiecie. Nic dziwnego, że jej powroty do show zawsze wywołują ogromne zainteresowanie.
Kaczorowska po raz pierwszy pojawiła się w programie w 2014 roku. Już kilka sezonów później mogła pochwalić się ogromnym sukcesem — zdobyła Kryształową Kulę razem z Krzysztofem Wieszczkiem. Później tańczyła m.in. z Rafałem Maślakiem, Łukaszem Kadziewiczem czy Nikodemem Rozbickim. Po kilku latach zrobiła sobie przerwę od programu, skupiając się na życiu prywatnym, teatrze i mediach społecznościowych.
Kiedy jednak wróciła do „TzG”, szybko okazało się, że widzowie wciąż chcą oglądać ją na parkiecie. Szczególnie głośno było o jej duecie z Filipem Gurłaczem. Para od początku uchodziła za jednych z faworytów, a internauci regularnie komentowali chemię między nimi. Co ciekawe, dziś — jak donoszą media — nie utrzymują już kontaktu, co tylko podsyciło plotki wokół kulis programu.
Agnieszka od lat budzi emocje, a producenci doskonale wiedzą, że jej obecność gwarantuje zainteresowanie widzów. Dlatego każda wzmianka o jej możliwym powrocie natychmiast rozgrzewa internet do czerwoności.

Głośny sezon z Rogacewiczem zakończył się szybciej, niż ktokolwiek zakładał
Ubiegłoroczna edycja programu miała należeć właśnie do nich. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz od pierwszego odcinka byli jedną z najgłośniej komentowanych par sezonu. Widzowie obserwowali nie tylko ich występy, ale też relację poza parkietem. Czułe spojrzenia, wspólne wywiady i mnóstwo emocji sprawiły, że szybko zaczęto mówić o nich jako o duecie, który może dojść nawet do finału.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Para odpadła z programu szybciej, niż przewidywali fani. Choć jurorzy byli dla nich wyjątkowo życzliwi, widzowie nie ruszyli tłumnie do głosowania. W sieci pojawiały się komentarze, że odbiorcy byli już zmęczeni ciągłymi umizgami i atmosferą romantycznego spektaklu wokół ich występów.
Po odpadnięciu zrobiło się jeszcze głośniej. Rogacewicz otwarcie sugerował, że para miała być źle traktowana przez część uczestników programu. Dodatkowo internauci zauważyli, że zakochani nie pożegnali się z ekipą w taki sposób, jak robią to inni uczestnicy. To tylko dolało oliwy do ognia i sprawiło, że wokół ich udziału zaczęły krążyć kolejne plotki.
Mimo tego dziś wygląda na to, że emocje już opadły. Para zakończyła wspólną trasę spektaklu „Siedem” i coraz częściej wraca wspomnieniami do telewizyjnego show. Co więcej, sama Agnieszka przyznała w rozmowie dla Kozaczka, że nawet podczas przerwy od programu jej nazwisko regularnie pojawiało się za kulisami.
“Słyszałam, że moje nazwisko się często pojawiało, mimo, że mnie tam nie było.”
Agnieszka Kaczorowska jako jurorka? Ten pomysł coraz bardziej podoba się fanom
Największe emocje wywołały jednak słowa Marcina Rogacewicza, który podczas rozmowy przed kamerą Kozaczka niespodziewanie rzucił pomysł dotyczący przyszłości ukochanej w programie.
“Byłabyś świetną jurorką,”
I trzeba przyznać — wielu fanów błyskawicznie podchwyciło ten temat. Trudno się dziwić. Agnieszka zna program od podszewki, ma ogromne doświadczenie taneczne i od lat uchodzi za jedną z najbardziej profesjonalnych postaci związanych z „TzG”. Internauci już zaczęli wyobrażać sobie ją przy jurorskim stole obok Iwony Pavlović czy Rafała Maseraka.
Sama zainteresowana nie zdradziła jeszcze konkretnych planów, ale nie zamknęła sobie furtki do powrotu. Co więcej, Rogacewicz na zakończenie wywiadu puścił oczko do produkcji i dał jasno do zrozumienia, że telefon Agnieszki nadal działa i można śmiało dzwonić. Ten drobny komentarz wystarczył, by plotkarskie portale natychmiast zaczęły spekulować o nowym etapie jej kariery.
Nie brakuje też opinii, że Kaczorowska mogłaby świetnie odnaleźć się właśnie w roli jurorki. Widzowie są przyzwyczajeni do jej mocnego charakteru, konkretnych opinii i ogromnej wiedzy o tańcu. Do tego dochodzi medialność, której program bardzo potrzebuje.
Jedno jest pewne — nazwisko Agnieszki Kaczorowskiej wciąż elektryzuje fanów „Tańca z Gwiazdami”, a każda nowa plotka o jej powrocie natychmiast robi ogromny szum w sieci.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI