Zakościelny po finale "TzG" zabrał głos i się zaczęło. Widzowie są poruszeni
Finał 18. edycji „Tańca z gwiazdami” wywołał ogromne emocje wśród widzów i gwiazd show-biznesu. Choć Kryształową Kulę zdobyli Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, to właśnie komentarz Macieja Zakościelnego po zakończeniu programu wywołał spore poruszenie.
Finał „Tańca z gwiazdami” dostarczył widzom ogromnych emocji
Tegoroczny finał 18. edycji „Tańca z gwiazdami” od samego początku zapowiadał się wyjątkowo emocjonująco. Po raz pierwszy w historii programu o zwycięstwo walczyły aż cztery pary, a poziom występów był tak wyrównany, że wielu widzów do samego końca nie potrafiło wskazać jednoznacznych faworytów. Ostatecznie największe wsparcie publiczności zdobyli Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, którzy sięgnęli po upragnioną Kryształową Kulę.
W mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiła się lawina komentarzy. Internauci gratulowali zwycięzcom, ale równie chętnie dyskutowali o pozostałych finalistach. Wiele osób podkreślało, że poziom tej edycji był jednym z najwyższych od lat, a każdy z uczestników zasłużył na miejsce w finale.
Nie zabrakło również reakcji ze strony znanych gwiazd i byłych uczestników programu. Wpisy publikowali zarówno aktorzy, celebryci, jak i osoby związane z tanecznym show od lat. Wśród nich szczególną uwagę zwrócił Maciej Zakościelny.

Komentarz Macieja Zakościelnego błyskawicznie obiegł internet
Choć po finale programu większość komentarzy skupiała się na triumfie zwycięskiej pary, Maciej Zakościelny postanowił spojrzeć na sytuację znacznie szerzej. Aktor zostawił komentarz pod jednym z postów na oficjalnym profilu programu i od razu zwrócił uwagę fanów.
“Pozostałym parom również serdecznie gratulujemy i dziękujemy”
Krótki wpis wystarczył, by pod komentarzem pojawiły się setki reakcji. Internauci bardzo szybko zaczęli podkreślać, że właśnie takiego głosu brakowało po wielkim finale. Widzowie docenili, że aktor nie zapomniał o parach, które również przez wiele tygodni ciężko pracowały na swoje występy i dostarczyły publiczności ogromnych emocji.
“Właśnie zabrakło takiego komentarza. Dziękuję”
Fani programu zwracali uwagę, że w emocjach związanych z ogłoszeniem wyników łatwo zapomnieć o uczestnikach, którzy nie zdobyli Kryształowej Kuli, choć często prezentowali równie wysoki poziom. Komentarz Zakościelnego został więc odebrany jako bardzo elegancki i pełen klasy gest.
Wiele osób pisało też, że aktor po raz kolejny pokazał swoją kulturę i ogromny szacunek do innych uczestników programu. Niektórzy internauci zauważyli nawet, że właśnie takie zachowanie sprawia, iż gwiazda od lat cieszy się dużą sympatią widzów.
Widzowie doskonale pamiętają udział Zakościelnego w „TzG”
Dla wiernych fanów programu reakcja Macieja Zakościelnego nie była wielkim zaskoczeniem. Aktor doskonale wie, jak wyglądają emocje związane z walką o finał i jak ogromnym wysiłkiem są kolejne tygodnie treningów. Wszystko dlatego, że sam brał udział w 15. edycji „Tańca z gwiazdami”.
Na parkiecie partnerowała mu wówczas Sara Janicka, a para od samego początku była wymieniana w gronie największych faworytów do zdobycia Kryształowej Kuli. Widzowie bardzo dobrze wspominają ich występy, bo aktor szybko udowodnił, że świetnie odnajduje się na parkiecie i potrafi zaskakiwać kolejnymi choreografiami.
Choć wielu fanów liczyło na jego zwycięstwo, ostatecznie para zakończyła program na trzecim miejscu. Kryształową Kulę zdobyli wtedy Vanessa Aleksander i Michał Bartkiewicz. Mimo to udział w show sprawił, że Zakościelny jeszcze bardziej zbliżył się do widzów, którzy docenili jego naturalność i ogromne zaangażowanie.
Nic więc dziwnego, że po tegorocznym finale aktor postanowił docenić nie tylko zwycięzców, ale również wszystkich uczestników walczących o wygraną. Wielu internautów uważa, że właśnie doświadczenie zdobyte w programie sprawia, iż dziś doskonale rozumie emocje finalistów.
Widzowie są zgodni — komentarz Macieja Zakościelnego pokazał, że nawet po zakończeniu rywalizacji można zachować klasę i pamiętać o wszystkich uczestnikach programu.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI