Po finale "TzG" partnerka Gamou ogłosiła ws. ślubu. Nie tak to się miało skończyć
Gamou Fall po wygranej w „Tańcu z gwiazdami” wraca do codzienności i rodzinnego życia. Głos w sprawie ich związku zabrała jego partnerka Eliza Koźlak, która opowiedziała o trudach ostatnich miesięcy, opiece nad 6-miesięczną córką oraz planach dotyczących ślubu.
Eliza Koźlak była cichą bohaterką sukcesu Gamou Falla
Choć to Gamou Fall co tydzień zachwycał widzów na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, dziś coraz więcej mówi się o kobiecie, bez której – jak sam przyznał – ten sukces nie byłby możliwy. Aktor wygrał finał programu, pokonując Magdę Boczarską, Paulinę Gałązkę oraz Sebastiana Fabijańskiego i sięgnął po najważniejsze trofeum show — Kryształową Kulę. Emocji podczas finałowego odcinka nie brakowało, ale dla samego zwycięzcy najważniejsze było jedno — wsparcie ukochanej.
Eliza Koźlak, partnerka aktora, przez cały czas pozostawała w cieniu medialnego zamieszania. Nie pojawiała się regularnie na ściankach, nie zabiegała o uwagę kamer i konsekwentnie oddzielała życie prywatne od show-biznesu. To właśnie ona przejęła jednak większość obowiązków związanych z opieką nad ich 6-miesięczną córką. Intensywne treningi, próby i nagrania sprawiły, że Fall przez ostatnie miesiące praktycznie nie bywał w domu. Eliza wspierała go od kulis, organizując codzienność tak, by mógł w pełni skupić się na programie.
Podczas finału aktor nie krył wzruszenia i publicznie podziękował ukochanej. Jego słowa szybko obiegły internet i poruszyły fanów programu.
“Najważniejsze - moja Eliza, bo nie byłbym tutaj, gdyby nie ona. Mamy 6-miesięczną córkę, od 4,5 miesiąca wychowuje ją praktycznie sama. Jest wielką bohaterką i to jest nasze zwycięstwo. I kocham cię nad życie i to jest wszystko dla was. I wszystko co robię i będę robił jest dla was.”
Widzowie od razu zauważyli, że za scenicznym sukcesem stoi nie tylko talent i ciężka praca, ale też ogromne wsparcie najbliższych. Historia Gamou i Elizy pokazuje, że w świecie wielkich telewizyjnych emocji najważniejsze często dzieje się poza kamerami. To właśnie rodzinne zaplecze pozwoliło aktorowi zdobyć Kryształową Kulę i wygrać „Taniec z gwiazdami”.

Partnerka zwycięzcy „Tańca z gwiazdami” szczerze o trudnych miesiącach
Po finale programu Eliza Koźlak zdecydowała się opowiedzieć nieco więcej o tym, jak wyglądało ich życie w trakcie udziału Gamou Falla w show. Jak przyznała, ostatnie miesiące były dla nich prawdziwym logistycznym wyzwaniem. Choć formalnie byli razem, rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. On niemal cały czas spędzał na sali treningowej, a ona skupiała się na opiece nad maleńką córką.
Mimo zmęczenia i stresu partnerka aktora nie ukrywa jednak dumy. W rozmowie z Cezarym Wiśniewskim dla “Faktu” podkreśliła, że od początku wierzyła, iż widzowie pokochają Gamou za jego autentyczność i naturalność.
“Tatuś wraca, bo podzieliliśmy się mocno, każdy miał swoje zadanie. To życie było niby razem, ale osobno, bo on był ciągle na sali tak naprawdę, ja byłam ciągle z dzieckiem, ale wiedzieliśmy, że to jest po prostu misja. (...) Ta duma mnie rozpiera i nie wiem, co powiedzieć, bo to było tyle emocji dzisiaj. Ja musiałam dzidzi zostawić, pędziłam tu do niego i ta cała logistyka, ten stres w tych ostatnich dniach... Gamou jest osobą wielu talentów, ale przede wszystkim jest tak prawdziwy. On nie kłamie, nie musi grać, więc ja w głębi serca wiedziałam, że jak ludzie go poznają, to po prostu go pokochają”
Nie da się ukryć, że dla świeżo upieczonych rodziców udział w tak wymagającym programie był ogromnym testem organizacji i cierpliwości. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że para w końcu będzie mogła złapać oddech i nacieszyć się wspólną codziennością bez kamer, treningów i presji kolejnych odcinków.
Gamou Fall i Eliza są zaręczeni. Co dalej z ich ślubem?
Największe zainteresowanie fanów wzbudził jednak temat ślubu. Wiele osób zastanawiało się, czy po zwycięstwie w „Tańcu z gwiazdami” para zdecyduje się na kolejny ważny krok. Eliza Koźlak postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości i otwarcie przyznała, że ona i Gamou są już zaręczeni. Fani z pewnością wyczekiwaliby radosnych wieści o sformalizowaniu związku.
Jak się jednak okazuje, zakochani nie zamierzają rzucać się w wir weselnych przygotowań. W ich przypadku presja otoczenia nie ma większego znaczenia, a oni sami podchodzą do tematu bardzo spokojnie i na luzie.
“Jesteśmy zaręczeni, ale szczerze? Najpierw wakacje. My nie jesteśmy ludźmi, którzy mają parcie na ślub, więc te zaręczyny były, ale tak, no muszą się za to zabrać” - powiedziała dziennikarzowi “Faktu”.
Po emocjach związanych z finałem programu Gamou Fall prawdopodobnie będzie chciał po prostu nadrobić czas spędzony z najbliższymi. Eliza z kolei nie ukrywa, że najbardziej cieszy się z jednego — że „tatuś wraca do domu”. I wygląda na to, że właśnie ta zwyczajna codzienność jest dziś dla nich największym luksusem.


KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI