Po filmowym sukcesie w "Cześć, Tereska" trafiła do więzienia. Tak obecnie żyje
Wróżono jej wielką karierę i miejsce wśród największych gwiazd polskiego kina. Po sukcesie filmu „Cześć, Tereska” Aleksandra Gietner nagle zniknęła jednak z pierwszych stron gazet, a jej życie potoczyło się w zupełnie innym kierunku, niż przewidywali fani. Zamiast blasku fleszy pojawiły się dramatyczne problemy i głośne kłopoty, o których przez lata mówiła cała Polska.
Gietner dostała szansę po „Cześć, Tereska”
,Film „Cześć Tereska” wszedł do kin w 2001 roku i bardzo szybko stał się jednym z najmocniej komentowanych polskich dramatów początku dekady. Widzowie zwracali uwagę nie tylko na historię nastolatki dorastającej na blokowisku, ale też na niezwykle naturalną grę Aleksandry Gietner. Młoda aktorka nie miała wtedy doświadczenia zawodowego, a do filmu trafiła prosto z poprawczaka w Otwocku. To właśnie ten życiowy bagaż sprawił, że jej rola została odebrana jako wyjątkowo autentyczna.
Na ekranie partnerowali jej znani aktorzy, między innymi Zbigniew Zamachowski i Krzysztof Kiersznowski. Krytycy szybko zaczęli pisać o wielkim odkryciu polskiego kina. Gietner zdobyła także Young Artist Award dla najlepszej aktorki zagranicznej podczas hollywoodzkiego festiwalu filmowego. Po premierze pojawiły się konkretne propozycje dalszego rozwoju kariery, a w tle mówiło się nawet o możliwości wyjazdu do Los Angeles.
W tamtym czasie wiele osób zakładało, że Aleksandra Gietner pójdzie drogą młodych aktorek, które po jednym głośnym filmie trafiają do kolejnych produkcji. Stało się jednak inaczej. Zamiast wyjazdu do Stanów Zjednoczonych wybrała życie w Pabianicach u boku partnera. Po latach sama przyznała w wywiadach, że żałuje tej decyzji i uważa, że mogła wykorzystać moment popularności inaczej. Choć po sukcesie „Cześć Tereska” drzwi do kariery były szeroko otwarte, jej zawodowa historia praktycznie zatrzymała się chwilę po wielkim debiucie.
Gietner trafiła do więzienia po filmowym sukcesie
Po głośnym debiucie życie Aleksandry Gietner zaczęło zmierzać w zupełnie innym kierunku niż przewidywało środowisko filmowe. Młoda aktorka zarobiła pieniądze i zyskała rozpoznawalność, jednak szybko wróciły problemy, z którymi mierzyła się jeszcze przed wejściem na plan „Cześć Tereska”. Zamiast kolejnych ról coraz częściej pojawiały się informacje dotyczące konfliktów z prawem.
W 2004 roku Aleksandra Gietner została skazana na dwa lata i cztery miesiące więzienia za udział w napadzie z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Dwa lata później usłyszała kolejny wyrok — trzy miesiące w zawieszeniu na trzy lata za posiadanie amfetaminy. Jej nazwisko wracało do mediów głównie przy okazji kolejnych problemów sądowych, a nie nowych projektów filmowych. W kolejnych latach trafiła również do więzienia za włamania i kradzieże.
W międzyczasie próbowała układać życie prywatne. W 2008 roku wyszła za mąż i została matką dwójki dzieci. Sytuacja rodzinna także była jednak trudna. W czasie pobytu w więzieniu opiekę nad córką przejęła prababcia, a syn został jej odebrany. Historia aktorki coraz bardziej oddalała się od świata kina, z którym była kojarzona po premierze „Cześć Tereska”. Dla wielu widzów pozostawała symbolem wielkiego talentu, który nie został wykorzystany. Sama Gietner po latach otwarcie mówiła, że część decyzji podjęła zbyt szybko i dziś patrzy na nie zupełnie inaczej.
Gietner próbowała wrócić do aktorstwa
Po latach Aleksandra Gietner próbowała jeszcze wrócić do branży filmowej. Jednym z głośniejszych momentów był jej udział w castingu do filmu „Miasto 44”. Według medialnych doniesień twórcy zauważyli jej talent i początkowo współpraca miała dojść do skutku. Ostatecznie zakończyła się jednak bardzo szybko. W mediach pojawiły się informacje, że aktorka miała pojawić się na planie pod wpływem alkoholu, co przekreśliło dalszy udział w produkcji.
Od tamtego czasu Gietner praktycznie zniknęła z show-biznesu. Nie prowadzi aktywnie Instagrama i bardzo rzadko pojawia się publicznie. Można znaleźć ją na Facebooku, gdzie publikuje głównie prywatne zdjęcia związane z rodziną i codziennym życiem. Dziś mieszka w Pabianicach i funkcjonuje z dala od kamer, premier filmowych oraz medialnego zainteresowania, które towarzyszyło jej po sukcesie „Cześć, Tereska”.
Historia Aleksandry Gietner do dziś wraca w internecie przy okazji wspomnień o kultowym filmie Roberta Glińskiego. Widzowie nadal pamiętają jej rolę jako jedną z najbardziej autentycznych kreacji młodego pokolenia początku lat 2000. Choć wiele osób spodziewało się międzynarodowej kariery i kolejnych dużych ról, życie aktorki potoczyło się zupełnie inaczej. Dziś nazwisko Gietner częściej pojawia się w kontekście historii niewykorzystanej szansy niż dalszych sukcesów zawodowych.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI