Rosjanie tak potraktowali własną finalistkę: "Nie jest nasza". W sieci zawrzało. Skandal
W finale seniorskiego French Open 2026 Rosjanka pokonała Maję Chwalińską i sięgnęła po tytuł wielkoszlemowy. Tego samego dnia uwagę przyciągnęła sytuacja młodej rosyjskiej tenisistki, która awansowała do finału juniorskiego turnieju w Paryżu. Pojawiły się ostre słowa ze strony rosyjskiej federacji, podważające jej przynależność do kraju.
Mirra Andriejewa mistrzynią French Open
Finał seniorskiego French Open 2026 przyniósł jedno z najbardziej wyrazistych rozstrzygnięć turnieju. Mirra Andriejewa pokonała w decydującym meczu Polkę Maję Chwalińską 6:3, 6:2, sięgając po pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze. Dla Chwalińskiej był to jednak finał, który zamykał niezwykle długą i wymagającą drogę – jedną z największych niespodzianek turnieju.
Polka już w kwalifikacjach musiała wygrać kilka trudnych meczów, by w ogóle znaleźć się w głównej drabince. Tam jednak nie zwolniła tempa. Kolejne rundy przynosiły coraz bardziej wymagające rywalki, a każdy mecz budował narrację o jednej z największych sensacji turnieju.
W pierwszych rundach Chwalińska imponowała przede wszystkim cierpliwością i konsekwencją. W wymianach potrafiła wydłużać akcje, zmuszając rywalki do błędów, a jednocześnie sama zachowywała dużą dyscyplinę taktyczną. W kolejnych fazach turnieju jej gra zaczęła nabierać odwagi – pojawiły się bardziej agresywne returny i skracanie wymian.
Największy przełom przyszedł jednak w ćwierćfinale i półfinale, gdzie Chwalińska pokazała odporność psychiczną. W meczach, które układały się falami, potrafiła wracać po stratach przełamań i odwracać przebieg rywalizacji.
W decydującym meczu zabrakło już jednak sił i doświadczenia w starciu z Andriejewą, która w 2026 roku była jedną z najbardziej stabilnych zawodniczek całego touru. Rosjanka od początku narzuciła wysokie tempo i kontrolowała przebieg spotkania, nie pozwalając Chwalińskiej na rozwinięcie skrzydeł.
Mimo porażki, finał w wykonaniu Polki pozostaje jednym z najbardziej znaczących osiągnięć jej kariery. Droga do finału pokazała, że zawodniczka, dotąd funkcjonująca raczej poza głównym nurtem wielkich turniejów, potrafi rywalizować na najwyższym poziomie przez dwa tygodnie wielkoszlemowej rywalizacji.

Juniorski finał French Open i słowa, które wywołały burzę
Równolegle do seniorskiego finału rozgrywany był finał juniorek French Open, w którym wystąpiła Alisa Oktiabriowa. Zawodniczka dotarła do decydującego meczu po zwycięstwie nad Czeszką Janą Kovackovą, prezentując solidną i dojrzale prowadzoną grę w kluczowych momentach turnieju.
W finale juniorskiego Roland Garros Oktiabriowa zmierzyła się z reprezentantką Chin, Xinran Sun. Mecz zakończył się zwycięstwem rywalki z Azji, która lepiej poradziła sobie w najważniejszych fragmentach spotkania i przejęła kontrolę nad finałem w drugiej części meczu. Mimo porażki, sam awans Rosjanki do finału był traktowany jako duży sukces sportowy.
Jednak to nie wynik sportowy stał się najgłośniejszym elementem tej historii. Tuż po jej awansie do finału głos zabrał prezes rosyjskiej federacji tenisowej Szamil Tarpiszczew, który w rozmowie z agencją TASS odniósł się do statusu zawodniczki.
Oktiabriowa nie jest nasza. Od pięciu lat mieszka w Czechach. Pomagaliśmy jej na samym początku kariery, finansowaliśmy jej szkolenie, ale w 2022 roku jej rodzice zdecydowali się na wyjazd za granicę
Warto jednak podkreślić, że w oficjalnych zestawieniach turniejowych Oktiabriowa nadal widniała jako reprezentantka Rosji. Ten rozdźwięk między formalną przynależnością a narracją federacji stał się jednym z głównych punktów sporu.
Droga Alisy Oktiabriowej
Historia Alisy Oktiabriowej jest przykładem kariery sportowej, która rozwijała się na styku dwóch systemów tenisowych. Zawodniczka od najmłodszych lat była częścią rosyjskiego programu szkoleniowego, który – jak podkreślał Szamil Tarpiszczew – wspierał jej rozwój i finansował pierwsze etapy kariery.
Wczesne lata jej gry to standardowa droga wielu młodych talentów: treningi w krajowych ośrodkach, udział w turniejach juniorskich i stopniowe wchodzenie na międzynarodową scenę. Już wtedy Oktiabriowa była uznawana za zawodniczkę o dużym potencjale, szczególnie ze względu na stabilność gry i dobrą pracę nóg.
Przełomowym momentem w jej życiu sportowym był rok 2022, kiedy jej rodzina zdecydowała się na wyjazd do Czech. Ten krok oznaczał zmianę środowiska treningowego i rozpoczęcie funkcjonowania poza rosyjską strukturą sportową. Czechy, jako jeden z silnych ośrodków tenisowych w Europie, zapewniły jej dostęp do intensywnych sparingów, nowoczesnego zaplecza treningowego i regularnych startów w europejskich turniejach juniorskich. To właśnie tam miała kontynuować rozwój, który doprowadził ją do finału Roland Garros.
Jej styl gry w ostatnich sezonach ewoluował – stał się bardziej agresywny, z lepszym serwisem i większą pewnością w końcówkach setów. W turnieju French Open 2026 było to szczególnie widoczne w meczach ćwierćfinałowych i półfinałowych, gdzie potrafiła przejmować inicjatywę w kluczowych momentach.
