Siatkarz ostro skrytykował pieniądze dla Mai Chwalińskiej. Dostał taką odpowiedź, że zapadnie się pod ziemię
Jeszcze niedawno liczyła każdą złotówkę i walczyła o stabilizację w wymagającym świecie profesjonalnego tenisa. Dziś o Mai Chwalińskiej mówi się coraz głośniej nie tylko w kontekście sportowych wyników, ale także wydarzeń poza kortem — tych, które mogą całkowicie odmienić jej karierę i otworzyć drzwi do zupełnie nowego etapu. Nie zabrakło krytykantów, którzy teraz doczekali się odpowiedzi.
Ministerstwo odpowiada na krytykę
Ministerstwo Sportu i Turystyki zabrało głos w sprawie kontrowersji wokół stypendium przyznanego Maja Chwalińska. W opublikowanym wpisie w mediach społecznościowych resort stanowczo odniósł się do pojawiających się zarzutów, podkreślając, że system wsparcia finansowego dla sportowców funkcjonuje od lat i jest jednym z fundamentów rozwoju polskiego sportu.
Po przyznaniu Pani Mai Chwalińskiej stypendium za wybitne wyniki sportowe pojawiły się głosy oburzenia. Pamięć bywa jednak selektywna – napisano w komunikacie. Ministerstwo przypomniało również, że podobne świadczenia trafiały wcześniej do wielu reprezentantów Polski, którzy osiągali sukcesy na arenie międzynarodowej.

Ostra reakcja na słowa Możdżonka
W swoim wpisie resort bezpośrednio odniósł się do krytyki ze strony Marcin Możdżonek. Były kapitan reprezentacji Polski w siatkówce zakwestionował zasadność przyznania tenisistce wysokiego stypendium właśnie po jej sukcesie sportowym.
Warto przypomnieć, że stypendia za wybitne wyniki sportowe od lat stanowią jeden z filarów systemu wsparcia polskich sportowców. Korzystali z niego zarówno obecni, jak i byli reprezentanci Polski - w tym Pan Marcin Możdżonek, który w trakcie swojej kariery otrzymał z tego tytułu ponad 275 tys. zł – podkreślono.
Możdżonek nie szczędził słów krytyki, oceniając decyzję ministra jako przykład złego funkcjonowania systemu.
Decyzja ministra sportu Jakuba Rutnickiego o przyznaniu Chwalińskiej maksymalnego stypendium w wysokości 9600 zł brutto miesięcznie to podręcznikowy przykład patologii polskiej polityki sportowej, opartej na akcyjności i czystym PR-ze – napisał.
Sukces sportowy podstawą decyzji
Przyznanie stypendium dla Chwalińskiej jest bezpośrednio związane z jej znakomitym występem podczas Roland Garros. Polska tenisistka przeszła przez kwalifikacje i dotarła aż do finału turnieju, wygrywając po drodze dziewięć spotkań, co zostało szeroko docenione w środowisku tenisowym.
W decydującym meczu musiała uznać wyższość Mirra Andriejewa, jednak sam awans do finału był jednym z największych osiągnięć w jej dotychczasowej karierze. Resort podkreśla, że właśnie takie wyniki są podstawą do przyznawania najwyższych stypendiów i mają motywować sportowców do dalszego rozwoju oraz reprezentowania kraju na najwyższym poziomie.
