Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Skandal po Eurowizji, w tle głosowanie na Polskę. Jedna osoba już straciła posadę
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 19.05.2026 11:21

Skandal po Eurowizji, w tle głosowanie na Polskę. Jedna osoba już straciła posadę

Skandal po Eurowizji, w tle głosowanie na Polskę. Jedna osoba już straciła posadę
fot. YouTube

Podczas Eurowizji mołdawskie jury przyznało najwyższą notę Polsce, mimo że widzowie z Mołdawii zdecydowanie preferowali reprezentację Rumunii. Decyzja komisji wywołała silne emocje w kraju i została ostro skrytykowana przez część polityków oraz opinię publiczną. Sprawa nabrała rozgłosu po nagraniach rzeczniczki jury, która dystansowała się od werdyktu.

Eurowizyjna kontrowersja wokół Mołdawii i Polski

Tegoroczne głosowanie mołdawskiego jury w Konkursie Piosenki Eurowizji miało przebieg, który szybko wykroczył poza ramy muzycznego wydarzenia. Komisja sędziowska przyznała najwyższą możliwą notę – 12 punktów – reprezentacji Polski, wykonującej utwór „Pray” Alicji Szemplińskiej. Decyzja ta okazała się zaskoczeniem, szczególnie w kontekście silnych więzi kulturowych i historycznych łączących Mołdawię i Rumunię.

W tym samym czasie rumuńska reprezentantka Alexandra Căpitănescu z utworem „Choke me” mogła liczyć na ogromne wsparcie widzów z Mołdawii. W televotingu zdobyła najwyższe noty, które jednoznacznie wskazywały na jej popularność wśród publiczności. Jednak profesjonalne jury oceniło jej występ znacznie mniej przychylnie, przyznając Rumunii zaledwie 3 punkty i plasując ją dopiero na 8. miejscu w swoim zestawieniu. W rankingu jurorów wyżej znalazły się m.in. Izrael, Grecja czy Bułgaria.

Kontrast między oceną publiczności a werdyktem ekspertów stał się pierwszym punktem zapalnym. Kolejną kwestią sporną był fakt, że Polska znalazła się na samym szczycie listy jurorów, mimo że w głosowaniu widzów nie otrzymała żadnych punktów. Aż trzech z siedmiu członków mołdawskiej komisji wskazało polski utwór jako swój numer jeden, co ostatecznie przełożyło się na maksymalną notę.

Skandal po Eurowizji, w tle głosowanie na Polskę. Jedna osoba już straciła posadę
Eurowizja 2026, punkty od mołdawskiego jury, fot. YouTube

Margarita Druță i kontrowersje wokół ogłoszenia punktów Mołdawii

Margarita Druță, rzeczniczka mołdawskiego jury odpowiedzialna za przekazanie punktów podczas transmisji na żywo, znalazła się w centrum medialnej burzy. Jak wynika z relacji, tuż po finale opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym nie kryła silnych emocji.

Z jednej strony podkreślała, że udział w Eurowizji był dla niej spełnieniem marzeń i wyjątkowym doświadczeniem. Z drugiej – otwarcie mówiła o poruszeniu i wewnętrznym konflikcie, jaki towarzyszył jej podczas ogłaszania wyników. Jak relacjonowała:

Wciąż się trzęsę i nie mogę dojść do siebie. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony płaczę ze szczęścia, bo spełniło się moje największe marzenie — od dziecka śniłam o tym, by ogłosić punkty Mołdawii na Eurowizji. I to się stało. To dziecko we mnie jest bardzo szczęśliwe. Ale z drugiej strony czuję się zdruzgotana, bo sami widzieliście, jaką punktację musiałam dziś ogłosić.

W późniejszych wypowiedziach podkreślała jednak wyraźny rozdział między swoją rolą a decyzjami jurorów. Zaznaczała, że jej zadaniem było jedynie przekazanie oficjalnego wyniku, bez wpływu na jego kształt:

Moja rola wczoraj była wyłącznie profesjonalna: miałam oficjalnie ogłosić wyniki jury. Nie brałam udziału w procesie głosowania i nie miałam wpływu na przygotowany ranking. Rozumiem emocje i rozczarowanie wielu osób, zwłaszcza że Rumunia miała w tym roku fantastyczny występ. Ale szczerze wierzę, że więź między Rumunią a Mołdawią jest znacznie silniejsza niż punktacja ogłoszona przez kilka sekund podczas Eurowizji.
Nie stygmatyzujcie całego kraju z powodu decyzji kilku osób. Nie pozwólmy, by ta sytuacja nas poróżniła. Jesteśmy i będziemy przyjaciółmi

Druta zwróciła uwagę na szerszy kontekst relacji między Mołdawią a Rumunią, podkreślając, że więzi łączące oba kraje wykraczają daleko poza jednorazowe wyniki konkursu. W jej wypowiedziach pojawiał się wyraźny apel o oddzielenie emocji związanych z Eurowizją od oceny całych narodów czy ich wzajemnych relacji.

Eurowizja w Mołdawii wywołuje kryzys polityczny

Najdalej idące konsekwencje mołdawskiego głosowania ujawniły się jednak na poziomie politycznym i instytucjonalnym. Decyzja jury została skrytykowana przez przedstawicieli władz, którzy otwarcie kwestionowali jej zasadność. Minister Kultury Mołdawii określił werdykt jako „niezrozumiały” i zażądał wyjaśnień od odpowiednich organów nadzorujących działalność mediów publicznych.

Do debaty włączyli się również politycy różnych ugrupowań. Marcel Spătari, deputowany rządzącej partii PAS, stwierdził w mediach, że „to jury nas nie reprezentuje”, sugerując brak zgodności między decyzją komisji a społecznymi oczekiwaniami. Z kolei Daniel Vodă, były rzecznik rządu, podniósł argument, że ocena jurorów powinna uwzględniać również szerszy, „geopolityczny wymiar Eurowizji”, co dodatkowo podkreśliło skalę polityzacji całej sprawy.

Presja opinii publicznej oraz narastająca krytyka doprowadziły do dalszych konsekwencji organizacyjnych. Pod naciskiem mediów i parlamentarzystów szef mołdawskiego nadawcy publicznego Vlad Țurcanu podał się do dymisji.

Warto jednak zauważyć, że mimo całego zamieszania, ostateczny wynik konkursu nie uległ zmianie. Rumunia zakończyła finał Eurowizji na wysokim, trzecim miejscu, wyrównując swój dotychczasowy rekord. Co istotne, nawet w scenariuszu uwzględniającym dodatkowe „dwunastki”, nie miałaby już realnej szansy na poprawę swojej pozycji.

Sytuacja ta zaskakująco przypomina reakcje, jakie pojawiły się w Polsce. Również tutaj osoba odpowiedzialna za ogłoszenie wyników krajowego jury mierzyła się po transmisji z falą krytyki i hejtu w mediach społecznościowych. Choć jej rola ograniczała się wyłącznie do przekazania oficjalnego werdyktu na żywo, część odbiorców przeniosła emocje związane z wynikiem bezpośrednio na nią.

Skandal po Eurowizji, w tle głosowanie na Polskę. Jedna osoba już straciła posadę
Alexandra Căpitănescu, fot. East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Wyniki Eurowizji 2026 i Justyna Steczkowska w jasnej sukience
Steczkowska wybuchła na wizji. Chwilę po przyznaniu punktów dla Izraela. HIT sieci
Noam Bettan, Ola Budka
Podała wyniki polskiego jury, a teraz. Lincz w sieci
Ola Budka
Ludzie gwizdali, a ona dała 12 punktów dla Izraela. Tak Polka robiła dobrą minę do złej gry
Alicja Szemplińska
Nikt nie głosuje na Polskę w Eurowizji. W tym roku to się może zmienić!
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji