To jest teraz dom Jarosława Kaczyńskiego. Willa przyszłości to mało powiedziane. A w oknach?
Przy ul. Mickiewicza na warszawskim Żoliborzu trwa spektakularna metamorfoza jednej z połówek bliźniaka, w którym mieszka Jarosław Kaczyński. Dom, który przez lata wyglądał jak klasyczna, skromna „kostka” z PRL-owskim rodowodem, dziś zmienia się w nowoczesną willę z dużymi przeszkleniami i nową elewacją. Zmiana wyglądu nieruchomości jest tak duża, że dwie połówki bliźniaka zaczynają przypominać dwa zupełnie różne światy architektoniczne.
Nowa twarz żoliborskiego bliźniaka
Jeszcze niedawno budynek przy ul. Mickiewicza był typowym przykładem żoliborskiej zabudowy – spokojnej, nieco surowej i bardzo „codziennej”. Dziś jednak jedna z jego części przechodzi prawdziwą rewolucję wizualną. W miejscu dawnych, niewielkich okien pojawiły się ogromne przeszklenia, które wpuszczają do wnętrz dużo światła i całkowicie zmieniają charakter bryły. Elewacja została odświeżona i unowocześniona, przez co dom zyskał bardziej reprezentacyjny wygląd, przypominający współczesne wille miejskie.
W oczy rzucają się także nowoczesne elementy stolarki okiennej – duże, przesuwne drzwi tarasowe oraz masywne rolety, które wyglądają na solidne i mogą pełnić funkcję nie tylko dekoracyjną, ale też ochronną. W połączeniu z zielenią ogrodu i wiosennym otoczeniem budynek zaczyna sprawiać wrażenie zupełnie nowej inwestycji, a nie modernizacji starego bliźniaka.
Co ciekawe, metamorfoza dotyczy tylko jednej części domu. Druga, zamieszkana od lat przez Jarosława Kaczyńskiego, pozostaje bez zmian. Ten kontrast sprawia, że przechodnie mogą dziś zobaczyć dwie różne architektury w jednym budynku – starą i nową, stojące dosłownie ściana w ścianę.

Remont, który zmienił codzienność sąsiadów i prezesa PiS
Prace przy modernizacji rozpoczęły się jesienią 2025 roku i od początku były prowadzone w bardzo intensywnym tempie. Najpierw zniknęły stare elementy zabudowy, później rozpoczęło się wykuwanie nowych otworów okiennych i montaż większych konstrukcji. Każdy kolejny etap oznaczał coraz większy hałas, co mocno wpłynęło na codzienne życie mieszkańców bliźniaka.
Dla Jarosława Kaczyńskiego oznaczało to konieczność zmiany miejsca zamieszkania. W trakcie najbardziej uciążliwych prac remontowych polityk zdecydował się na czasową przeprowadzkę do domu należącego do rodziny na warszawskiej Pradze-Południe. Jak można się domyślać, powodem nie był sam remont, ale jego skala – wiercenie, burzenie ścian i ciężki sprzęt nie sprzyjały spokojnemu funkcjonowaniu.
Nowi właściciele drugiej części bliźniaka podkreślali wcześniej, że zależało im na pozostaniu w Żoliborzu, ale jednocześnie na większym i bardziej nowoczesnym domu. Wybrali więc nieruchomość w wyjątkowej lokalizacji, nawet jeśli oznaczało to współdzielenie ściany z jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków w Polsce. Dziś widać, że decyzja ta przyniosła bardzo widoczny efekt – dom zmienia się z tygodnia na tydzień, a jego wygląd staje się coraz bardziej odważny i współczesny.
Dwie części jednego domu – kontrast, który widać z ulicy
Obecnie różnica między obiema częściami bliźniaka przy ul. Mickiewicza jest wyjątkowo wyraźna. Z jednej strony mamy nowoczesną bryłę z dużymi oknami, jasną elewacją i elementami szkła, które nadają jej lekkości. Z drugiej – klasyczną, bardziej zachowawczą część, w której mieszka Jarosław Kaczyński, zachowującą swój dotychczasowy, spokojny charakter rodem z PRL-u.
Ten kontrast sprawia, że budynek stał się lokalną ciekawostką architektoniczną. Przechodnie mogą dosłownie zobaczyć, jak dwa różne style budownictwa „spotykają się” w jednym miejscu. Nowa część zaczyna przypominać współczesną willę miejską, podczas gdy druga wciąż pozostaje wierna tradycyjnej zabudowie Żoliborza.
Warto dodać, że nieruchomość ma dla polityka także wymiar osobisty. Jarosław Kaczyński od lat związany jest z tą częścią Warszawy – tu dorastał, mieszka i funkcjonuje na co dzień. Według oświadczeń majątkowych jest współwłaścicielem nieruchomości o powierzchni około 150 mkw., a jej wartość szacowana jest na kilka milionów złotych.
Dziś jednak najważniejsze jest coś innego: budynek, który jeszcze niedawno był zwykłym bliźniakiem, staje się jednym z najbardziej nietypowych przykładów modernizacji w tej części miasta. A przechodnie z ciekawością zaglądają na zmieniającą się fasadę, która z tygodnia na tydzień wygląda coraz bardziej „jak z przyszłości”.
