Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Kamil Stoch to ogłosił. "Nie będzie innego zakończenia"
Kamil Wroński
Kamil Wroński 24.07.2026 08:10

Kamil Stoch to ogłosił. "Nie będzie innego zakończenia"

Kamil Stoch to ogłosił. "Nie będzie innego zakończenia"
EAST NEWS

Kamil Stoch przez lata przyzwyczaił kibiców, że na skoczni nie uznaje kompromisów. Nic więc dziwnego, że nawet po zakończeniu kariery pojawiały się pytania o jego ewentualny powrót i symboliczne pożegnanie z nartami. Do skoków namawiała go przede wszystkim żona. 

Kim jest Kamil Stoch?

Kamil Stoch od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego sportu. Dla jednych jest symbolem złotej ery skoków narciarskich, dla innych uosobieniem konsekwencji i sportowej klasy. Niezależnie od liczby medali czy wygranych konkursów, jego nazwisko na trwałe wpisało się w historię dyscypliny, która od dekad elektryzuje polskich kibiców.

Urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem i wychował w podhalańskim Zębie – najwyżej położonej miejscowości w Polsce. Ze skokami narciarskimi zetknął się jako kilkuletni chłopiec, a talent dostrzeżono bardzo wcześnie. Kolejne lata przyniosły systematyczny rozwój, debiut w Pucharze Świata i stopniowe budowanie pozycji w światowej czołówce. Zanim przyszły największe sukcesy, Stoch przez wiele sezonów cierpliwie zdobywał doświadczenie, pokazując, że droga na szczyt rzadko bywa krótka.

Prawdziwy przełom nastąpił w 2014 roku podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. Dwa złote medale zdobyte na normalnej i dużej skoczni sprawiły, że dołączył do grona najwybitniejszych skoczków w historii tej dyscypliny. Cztery lata później w Pjongczangu ponownie stanął na najwyższym stopniu podium, dokładając trzecie indywidualne złoto olimpijskie oraz brąz wywalczony wspólnie z reprezentacją Polski. Do tego dochodzą dwa triumfy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, trzy zwycięstwa w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni oraz tytuły mistrza świata.

Jednak dorobek Kamila Stocha to nie tylko liczby. Przez lata imponował spokojem, opanowaniem i umiejętnością odnajdywania się zarówno po zwycięstwach, jak i trudniejszych momentach. Wielokrotnie podkreślał, że sukces jest efektem codziennej pracy, a nie jednego udanego konkursu. Taka postawa sprawiła, że zyskał uznanie nie tylko kibiców, lecz także rywali i ekspertów ze świata skoków narciarskich.

Poza sportem Stoch od lat tworzy związek z Ewą Bilan-Stoch, którą poślubił w 2010 roku. Żona skoczka aktywnie wspierała jego karierę, a z czasem została także jego menedżerką. Oboje konsekwentnie starają się oddzielać życie prywatne od medialnego zainteresowania, dzięki czemu ich relacja pozostaje jedną z najbardziej stabilnych w polskim sporcie.

Kamil Stoch to ogłosił. "Nie będzie innego zakończenia"
Kamil Stoch z żoną, fot. EAST NEWS

Kamil Stoch zakończył karierę

W sezonie 2025/2026 Kamil Stoch zakończył zawodową karierę, zamykając ponad dwie dekady startów na najwyższym poziomie. Pozostawił po sobie imponujący dorobek – dziesiątki zwycięstw w Pucharze Świata, olimpijskie medale i miejsce w gronie najwybitniejszych skoczków narciarskich w historii. Dla wielu kibiców pozostanie jednak przede wszystkim sportowcem, który przez lata sprawiał, że zimowe weekendy zamieniały się w chwile wspólnego przeżywania emocji przed telewizorami. 

Decyzja Kamila Stocha o zakończeniu kariery nie przyszła nagle. Jeden z najwybitniejszych polskich skoczków w historii przez długi czas mierzył się z myślą o rozstaniu z zawodowym sportem. Jak sam przyznawał, w momentach zwątpienia ważną rolę odgrywała jego żona Ewa Bilan-Stoch, która wielokrotnie pomagała mu spojrzeć na sytuację z innej perspektywy i odwodziła go od przedwczesnego zakończenia przygody ze skokami. Tym razem jednak decyzja była już ostateczna.

Przez ponad dwie dekady sportowej kariery Stoch przyzwyczaił kibiców, że nawet po trudniejszych momentach potrafił wrócić na najwyższy poziom. Trzy złote medale olimpijskie, triumfy w Pucharze Świata i niezliczone emocje, których dostarczał podczas konkursów, sprawiły, że wielu fanów długo nie wyobrażało sobie polskich skoków bez niego. Sam zawodnik również nie ukrywał, że rozstanie z rywalizacją było dla niego trudnym procesem.

Stoch uznał, że nadszedł odpowiedni moment, aby zakończyć sportową drogę. Jego ostatni konkurs Pucharu Świata w Planicy stał się symbolicznym pożegnaniem z kibicami. Na słoweńskiej Letalnicy zgromadzili się liczni polscy fani, a sam zawodnik podkreślał później, że atmosfera tego dnia miała dla niego wyjątkowe znaczenie.

— Dla mnie ostatni skok, jaki oddałem zimą w słoweńskiej Planicy, był magicznym zakończeniem kariery, gdzie przyjechało bardzo dużo polskich kibiców, gdzie w taki piękny sposób mogłem się pożegnać z zawodowym sportem, i z samymi skokami — mówił Stoch w rozmowie ze Skijumping.pl.

Kamil Stoch potwierdził, że to koniec

Po zakończeniu kariery przez Kamila Stocha szybko pojawiły się pytania o to, jak będzie wyglądało jego życie poza skocznią. Kibice i media zastanawiali się, czy jeden z najwybitniejszych polskich zawodników pozostanie związany ze sportem, czy może wybierze zupełnie inną drogę. Sam skoczek już wcześniej zdradzał, że po latach podporządkowania życia treningom i zawodom chciałby wreszcie znaleźć więcej czasu na prywatne pasje oraz wspólne chwile z żoną Ewą Bilan-Stoch.

Jednym z pomysłów, o których mówił, były dłuższe podróże kamperem. Stoch przyznawał, że marzy o spokojniejszym rytmie życia, poznawaniu nowych miejsc i nadrabianiu czasu, którego przez lata brakowało ze względu na intensywny kalendarz startów. Po zakończeniu sportowej rywalizacji chciałby czerpać z codzienności w inny sposób niż dotychczas, bez presji wyników i ciągłego podporządkowania się wymaganiom profesjonalnego sportu.

W pewnym momencie pojawiły się także informacje, że Stoch mógłby zorganizować specjalne pożegnanie z kibicami, podczas którego ponownie założyłby narty i oddał symboliczny skok. Dla wielu fanów byłaby to wyjątkowa okazja, aby jeszcze raz zobaczyć go na skoczni. Sam zawodnik podchodził jednak do takiego pomysłu z dużą ostrożnością. Wiedział, że jego charakter i podejście do sportu nie pozwoliłyby mu potraktować takiego występu wyłącznie jako symbolicznego gestu.

— Dzisiaj wiem, że skoki to nie jest, oczywiście bez urazy, pływanie, to nie jest jazda na rowerze ani gra w piłkę nożną. Tutaj nie można sobie tak wyjść i po prostu kopnąć piłkę albo przepłynąć kilkaset czy kilkadziesiąt metrów. Tutaj trzeba się bardzo dobrze do tego przygotować, przede wszystkim fizycznie. Nigdy dla mnie nie było półśrodków i obawiam się, że gdybym teraz zapiął narty i poszedł skakać, mogłoby się to skończyć różnie — tłumaczył Stoch w rozmowie ze Skijumping.pl.

Zawodnik podkreślał, że powrót na skocznię wymagałby pełnego zaangażowania i odpowiedniego przygotowania, a nie byłby jedynie sentymentalnym gestem. Ostatecznie uznał więc, że nie chce tworzyć kolejnego pożegnania, skoro to w Planicy miało dla niego wyjątkowy wymiar.

— Dlatego postanowiłem, że nie będzie innego zakończenia. To, co było w Planicy, było wyjątkowe, było magiczne i dla mnie to był najlepszy możliwy sposób pożegnania się z tym sportem — przekazał.

Tym samym Stoch zamknął rozdział swojej kariery w miejscu, które sam uznał za właściwe. Bez dodatkowych ceremonii i prób powrotu do przeszłości — z przekonaniem, że ostatni skok był dokładnie takim momentem, na jaki zasłużyła jego wieloletnia przygoda ze skokami.

Kamil Stoch to ogłosił. "Nie będzie innego zakończenia"
Kamil Stoch, fot. EAST NEWS
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji