„Dajcie Izie lepszego partnera”. Jest odpowiedź ws. TzG
Izabela Skierska od kilku edycji „Tańca z Gwiazdami” cieszy się niepodważalną sympatią widzów, wyrastając na jedną z największych ulubienic kultowego show. Ogromny talent, dojrzałość oraz niesamowita charyzma tancerki sprawiają, że wierni fani z niecierpliwością wyczekują momentu, w którym wzniesie ona w górę upragnioną Kryształową Kulę.
W sieci od dawna trwa cichy apel do produkcji programu o przydzielenie jej partnera dającego pełne gwarancje na finał. Kiedy w 19. sezonie ogłoszono, że jej parkietowym towarzyszem zostanie popularny kucharz Matteo Brunetti, odbiorcy wreszcie uwierzyli w wielki sukces. Niespodziewana eliminacja pary już w trzecim odcinku wywołała jednak w internecie falę rozgoryczenia i kolejną dyskusję o rzekomo pechowym losie artystki.
"Dajcie Izie innego partnera"
Internauci nie kryli złości, publikując mnóstwo komentarzy i żądając dla swojej faworytki kogoś, kto w pełni wykorzysta jej potencjał. Do tych emocjonalnych opinii Iza Skierska odniosła się z pełną klasą i spokojem w rozmowie z rozgłośnią RMF FM. Tancerka podkreśliła, że nigdy nie traktuje swoich partnerów w kategorii osobistego problemu ani osób skazanych na porażkę.
Jej zdaniem predyspozycje oraz postępy gwiazd w tańcu są absolutnie nieprzewidywalne i żaden matematyczny wzór nie jest w stanie zagwarantować dojścia do finału. Podkreśliła, że historia programu zna mnóstwo przypadków, w których pozorni outsiderzy okazywali się największymi pozytywnymi zaskoczeniami edycji.
Zobacz także: Krytykują Roberta Lewandowskiego po meczu z Bośnią. "Przykro się patrzy" | Świat Gwiazd
Przygoda w "Tańcu z gwiazdami"
Dla poparcia swoich słów uśmiechnięta tancerka przytoczyła konkretne przykłady z dotychczasowej kariery w programie. Wspomniała współpracę z Kamilem Nożyńskim, z którym po pierwszym zagrożeniu układała już w głowie mowę pożegnalną, a ostatecznie dotarła z nim aż do szóstego odcinka. Najlepszym dowodem na jej pedagogiczny sukces był jednak występ u boku Tomasza Karolaka.
Mimo początkowej skrajnej sceptyczności otoczenia, duet ten dotarł aż do półfinału widowiska, osiągając wynik wyższy niż w przypadku uznawanego za faworyta Aleksa Mackiewicza. Skierska zaznaczyła, że Karolak zrobił ogromny postęp taneczny, co przyniosło jej wielką satysfakcję.
Zobacz także: Pola Wiśniewska przeszła metamorfozę u fryzjera | Świat Gwiazd
Kontakt z fanami
Choć tancerka nie ukrywa, że sama toczy wewnętrzną walkę o spokój i pragnie zaprezentować na parkiecie jeszcze więcej technicznych umiejętności, do apeli fanów podchodzi z wielką wdzięcznością. Wsparcie widzów dostrzegających jej ogromny potencjał dodaje jej skrzydeł przy każdym kolejnym projekcie.
Postawa Izy Skierskiej pokazuje, że w telewizyjnym show liczy się nie tylko wynik na tablicy punktowej, ale przede wszystkim relacja z drugim człowiekiem, cierpliwość oraz autentyczna pasja. Zamiast narzekać na decyzje produkcji, gwiazda woli udowadniać, że z każdym partnerem można stworzyć wyjątkowe i niezapomniane widowisko.