Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Doda w fatalnym stanie. Przemówiła do fanów: "Sypnęło mi się zdrowie"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 06.11.2026 19:17

Doda w fatalnym stanie. Przemówiła do fanów: "Sypnęło mi się zdrowie"

Doda w fatalnym stanie. Przemówiła do fanów: "Sypnęło mi się zdrowie"
fot. Instagram

Doda po kilku dniach milczenia ponownie odezwała się do fanów. Wokalistka nie ukrywa, że ostatnie wydarzenia mocno ją dotknęły, nie tylko psychicznie, ale również zdrowotnie. Jej najnowsze wyznanie wywołuje poruszenie, a artystka zdecydowała się opowiedzieć o tym, przez co obecnie przechodzi.

 

Śmierć ukochanego psa Foxy'ego była dla Dody ogromnym ciosem. Piosenkarka bardzo przeżyła odejście czworonoga, a jego brak wciąż mocno odczuwa w codziennym życiu. Teraz, tydzień po tragedii, postanowiła opowiedzieć obserwatorom, jak radzi sobie z żałobą. Nie zabrakło trudnych wyznań dotyczących jej zdrowia, sytuacji drugiego psa Wolfiego, a także zaskakującego pomysłu, który pojawił się w jej głowie po stracie pupila.

 

Dramat Dody. Foxy zmarł dzień po swoich trzecich urodzinach

Ostatnie dni października były dla Dody wyjątkowo trudne. Piosenkarka do samego końca walczyła o życie swojego ukochanego psa Foxy’ego, który nagle poważnie zachorował. Artystka na bieżąco relacjonowała sytuację na Instagramie, nie kryjąc łez i ogromnego strachu o czworonożnego przyjaciela. Stan zwierzęcia gwałtownie się pogorszył, a diagnoza mówiła o ostrej niewydolności płuc. Foxy wymagał specjalistycznej opieki, a Doda szukała dla niego ratunku i konsultowała jego przypadek z lekarzami.

Wokalistka nie zamierzała się poddawać. Kiedy pojawiła się nadzieja na poprawę, wydawało się, że najgorsze może być już za nimi. Niestety, rzeczywistość okazała się bezlitosna. Foxy zmarł 31 października, zaledwie dzień po swoich trzecich urodzinach. Doda przekazała tę wiadomość w wyjątkowo przejmujących słowach:

Mój ukochany pies przyjaciel dzień po swoich trzecich urodzinach zmarł. Serce nie wytrzymało, mimo że już poprawiał się oddech. Zabrakło kilku dni... Dziś umarliśmy razem, a tylko tobie przestało bić serce.

Trudno się dziwić, że po takim ciosie artystka potrzebowała czasu, by dojść do siebie. Przez pewien czas ograniczyła swoją aktywność w internecie, a teraz zdecydowała się ponownie odezwać do obserwatorów. Okazuje się, że od pogrzebu minął już tydzień, ale ból wcale nie znika tak szybko, jak mogłoby się wydawać. Doda wciąż mierzy się z ogromną tęsknotą, a strata Foxy'ego zaczęła odbijać się również na jej kondycji fizycznej. W najnowszej relacji opowiedziała o problemach ze zdrowiem, utracie wagi i nietypowym pomyśle, który ma pomóc jej odzyskać ukochanego psa.

Zobacz też: Wieniawa w ramionach przystojniaka. Tak wygląda jej nowy duet | Świat Gwiazd

Doda zwróciła się do medium

Po dłuższej przerwie Doda wróciła na Instagram i postanowiła opowiedzieć fanom, jak naprawdę radzi sobie po śmierci Foxy'ego. Nie próbowała udawać, że wszystko wróciło do normy. Wręcz przeciwnie! Wokalistka przyznała, że choć odrobinę łatwiej jest jej funkcjonować, nadal zdarzają się momenty, w których emocje całkowicie ją przytłaczają. Żałoba odbija się na jej apetycie, wadze, samopoczuciu i zdrowiu. Gwiazda wspomniała również o problemach z tarczycą, które wiąże z ogromnym stresem.

Cześć kochani, dzisiaj mija tydzień od śmierci Foxy’ego. Szybko to zleciało. Jest lepiej, takie spazmatyczne płacze trafiają mi się może cztery razy w ciągu dnia. Dużo schudłam, mało jem, zimno mi i trochę mi się sypnęło zdrowie, tarczyca. To wszystko na tle nerwowym, więc wiadomo. W ogóle nie dbam o to.

To wyznanie pokazuje, jak mocno ostatnie wydarzenia wpłynęły na codzienność piosenkarki. Doda nie ukrywa, że na razie nie potrafi skupić się na sobie ani na swoim wyglądzie. Jej myśli krążą przede wszystkim wokół zmarłego pupila. Wokalistka zdradziła nawet, że rozmawiała już z medium i rozważa sklonowanie Foxy'ego.

Nie interesuje mnie jak wyglądam, jak się czuję, interesuje mnie tylko i już rozmawiałam z medium i będę chciała sklonować mojego psa. Trochę mi ulżyło psychicznie po pogrzebie, ale te pierwsze parę dni było k****, poznałam najsmutniejszą wersję siebie w tym roku.

Doda nie ukrywa, że pogrzeb przyniósł jej pewną ulgę, ale nie oznaczał końca cierpienia. Pierwsze dni po stracie były dla niej wyjątkowo bolesne. Teraz próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, choć sama przyznaje, że to proces, który wymaga czasu.

Zobacz też: Rozstanie gwiazd TVN. W tle sporo kontrowersji | Świat Gwiazd

Wolfie również cierpi po stracie Foxy'ego. Doda chce opowiedzieć o żałobie po zwierzęciu

W całej tej historii jest jeszcze jedna bardzo ważna postać. To Wolfie, drugi pies Dody, który również musi odnaleźć się w domu bez swojego psiego przyjaciela. Okazuje się, że zwierzak nie radzi sobie najlepiej z nieobecnością Foxy'ego. Piosenkarka przyznała, że jego samopoczucie budzi jej niepokój, a z upływem kolejnych dni sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Wolfie przestał jeść, a Doda ma wrażenie, że jego smutek z każdym dniem się pogłębia.

Wolfie się źle czuje, im dłużej tym mam wrażenie, że ten ból rośnie, nie chce jeść już w ogóle. Chciałam nagrać taką rolkę jak już pewnego dnia dojdę do siebie, opowiedzieć o całych tych strasznych etapach odejścia ukochanego zwierzęcia, które są wyśmiewane, bagatelizowane. Chcę wam powiedzieć też o niesamowitych rzeczach, które mi się przytrafiły. Pewnie wyjdę na jeszcze gorszą wariatkę niż już jestem.

Artystka chciałaby w przyszłości opowiedzieć o tym, jak wygląda żałoba po ukochanym zwierzęciu. Zwróciła uwagę na problem, który zna wiele osób: cierpienie po stracie psa czy kota wciąż bywa traktowane przez otoczenie jako coś mniej istotnego. Doda chce pokazać, że więź ze zwierzęciem może być niezwykle głęboka, a rozstanie z nim wiąże się z prawdziwą traumą.

Wokalistka opowiedziała też o bardzo osobistym sposobie, w jaki próbuje zachować bliskość z Foxym. Przyczepiła do telefonu sierść z jego ogona. Przez kilka dni towarzyszył jej charakterystyczny zapach ukochanego pupila, który kojarzył się z bezpieczeństwem i domem.

Czasami domem jest miejsce, czasami domem jest pies. Przyczepiłam sobie do telefonu jego sierść z ogona, taki akcent i przez parę dni pachniało tak samo jak on, później już się wywietrzyło. Pachniało właśnie domem, poczuciem bezpieczeństwa, takim ukojeniem, które zawsze było z nim. Dzisiaj, tydzień po śmierci, jak mnie ktoś pyta o niego, to mówię, że gdybym mogła opisać słowo miłość to byłby to Foxy, w czystej postaci, empatyczny, bezinteresowny, kochający serdeczny. Zawsze stawiający siebie na ostatnim miejscu.

Te słowa są chyba najpiękniejszym podsumowaniem relacji, jaka łączyła Dodę z Foxym. Piosenkarka nie ukrywa, że straciła nie tylko ukochanego psa, ale również poczucie bezpieczeństwa, które przez lata dawała jej obecność czworonoga.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Doda
Doda publicznie przyznała się do winy. Nie powstrzymała łez
Doda
Doda odizolowała się od świata. Zapłakana przekazała smutne wieści
Ewa Błaszczyk i jej córka Aleksandra Janczarska, fot. fot. screen z programu "Pytanie na Śniadanie"
"Mogła się z nami pożegnać". Ewa Błaszczyk w poruszającym wyznaniu o córce
Doda
Doda w żałobie. Właśnie poinformowała o stracie. "Zabrakło kilka dni"
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji