Doda w żałobie. Właśnie poinformowała o stracie. "Zabrakło kilka dni"
Doda poinformowała o śmierci bliskiego przyjaciela. W sobotę, 31 października, chwilę po godz. 10.00 wokalistka opublikowała na Instagramie poruszającą relację, w której przekazała smutną wiadomość. Jej wpis wywołuje emocje i pokazuje, jak trudne chwile przeżywa artystka.
Doda nie ukrywa, że ostatnie dni były dla niej wyjątkowo trudne. W opublikowanych słowach zawarła zarówno ból po stracie, jak i nadzieję, która towarzyszyła jej jeszcze niedawno. Wokalistka przyznała, że sytuacja zaczęła się poprawiać, jednak ostatecznie nie udało się uniknąć najgorszego. Jej relacja porusza szczególnie w czasie, gdy wiele osób przygotowuje się do odwiedzin na grobach bliskich. To właśnie teraz artystka musi zmierzyć się z bolesnym pożegnaniem.
Doda w żałobie. Poruszające pożegnanie z bliskim przyjacielem
Doda przekazała smutną wiadomość. W sobotę, 31 października, chwilę po godz. 10.00 wokalistka opublikowała na Instagramie osobisty wpis, w którym poinformowała o śmierci kogoś niezwykle dla niej ważnego. Nie ukrywała, że strata jest dla niej wyjątkowo bolesna.
Wiadomość pojawiła się w czasie, gdy wiele osób przygotowuje się do odwiedzin na grobach bliskich. Początek listopada tradycyjnie skłania do wspominania tych, których zabrakło, i przypomina o znaczeniu więzi, które budujemy przez lata. Dla wokalistki tegoroczny okres zadumy będzie miał szczególnie osobisty wymiar.
W krótkim wpisie Doda zawarła znacznie więcej niż samą informację o śmierci. Zwróciła uwagę na to, że jeszcze niedawno pojawiła się nadzieja na poprawę. Stan zdrowia jej przyjaciela zaczął się stabilizować, a oddech uległ poprawie. Mimo tych zmian nie udało się uniknąć najgorszego.
Sprawdź także: Krzysztof Jackowski "zobaczył", kto może być nowym prezydentem. Podał konkretny rysopis
Doda kocha zwierzęta. Wolfie również odczuwa stratę ukochanego towarzysza
Miłość Dody do zwierząt od dawna jest częścią jej publicznego wizerunku. Wokalistka chętnie pokazuje w mediach społecznościowych swoich czworonożnych przyjaciół i nie ukrywa, jak ważne miejsce zajmują w jej codziennym życiu. Tym razem jednak to właśnie prywatne relacje stały się źródłem ogromnego bólu.
W sobotę, 31 października, Doda poinformowała o śmierci swojego ukochanego pupila, psa rasy chihuahua o imieniu Foxy. W relacji opublikowanej na Instagramie napisała:
Mój ukochany pies przyjaciel dzień po swoich 3 urodzinach zmarł. Serce nie wytrzymało, mimo że już poprawiał się oddech. Zabrakło kilku dni… dziś umarliśmy razem a tylko tobie przestało bić serce.
Te słowa pokazują, jak silna była więź łącząca wokalistkę z Foxym. Pies był dla niej nie tylko domowym zwierzęciem, lecz także przyjacielem i towarzyszem codzienności.
W domu Dody jest również Wolfie. Drugi pies artystki także odczuwał nieobecność swojego towarzysza podczas jego pobytu w klinice. W jednej z wcześniejszych relacji wokalistka przekazała, że zwierzę nie chciało jeść.
Nie jest to zaskakujące w przypadku zwierząt, które przez dłuższy czas żyją razem i przyzwyczajają się do swojej obecności. Zmiana codziennej rutyny, brak znajomego towarzysza czy napięcie odczuwane przez opiekuna mogą wpływać na ich zachowanie. Śmierć jednego zwierzęcia zmienia codzienność całego domu.
Sprawdź także: Kuba Badach potwierdził radosne wieści. Popłakał się, gdy to usłyszał
Foxy ciężko chorował. Doda relacjonowała walkę o jego zdrowie
Problemy zdrowotne Foxy'ego zaczęły się nagle. Jak wynikało z relacji Dody, początkowo pies wymiotował i źle się czuł. Wokalistka podejrzewała wówczas zatrucie, jednak stan zwierzęcia szybko się pogorszył. Pojawiły się poważne trudności z oddychaniem, a Foxy trafił do kliniki weterynaryjnej.
Lekarze rozpoznali ostrą niewydolność płuc i obrzęk obejmujący całe płuca. Pies nie był w stanie samodzielnie oddychać i musiał pozostać w inkubatorze tlenowym. Doda informowała, że problemy nie dotyczyły serca ani pozostałych narządów. Przyczyna tak nagłego pogorszenia stanu zdrowia pozostawała nieznana.
W kolejnych dniach wokalistka regularnie przekazywała informacje o przebiegu leczenia. Nie ukrywała, że sytuacja jest bardzo poważna, a początkowo podawane leki nie przynosiły oczekiwanej poprawy. W relacji z 27 października opisała stan Foxy'ego po trudnej nocy:
Foxy przeżył noc, ale niestety nie reaguje na leki i sytuacja jest bez zmian. Jego całe płuca są zajęte, obrzęk jest bardzo poważny, nie jest w stanie oddychać. Nie ma chorego serca, nie ma chorego niczego innego poza płucami. Wszyscy doktorzy zachodzą w głowę, co jest przyczyną tak nagłej niewydolności płuc. Musimy czekać.
Następnego dnia pojawiły się ostrożne sygnały poprawy. Doda przekazała, że liczba oddechów psa spadła z ponad stu do około czterdziestu na minutę. Wyniki badań zaczęły się poprawiać, choć obrzęk płuc nadal się utrzymywał. Wokalistka mówiła wówczas o „delikatnej poprawie” i podkreślała, że Foxy pozostaje pod opieką specjalistów.
Mimo chwilowej poprawy, Foxy odszedł dzień po swoich trzecich urodzinach.
Foxy pozostawił po sobie pustkę, której nie sposób wypełnić. Pozostaje mieć nadzieję, że czas przyniesie Dodzie ukojenie, a Wolfie będzie jeszcze przez długie lata cieszył się zdrowiem i towarzyszył jej w codziennym życiu.