Piłkarz doznał zawału serca po treningu. Polski klub właśnie przekazał tragiczną wiadomość
Świat piłki nożnej obiegła smutna wiadomość dotycząca Daniela Goncalvesa, który reprezentował barwy Polonii Nysa. We wrześniu 2025 roku piłkarz przeszedł zawał serca, do którego doszło po treningu, a jego stan był na tyle poważny, że konieczna okazała się hospitalizacja. Zawodnik kontynuował później leczenie w Portugalii, jednak najnowszy komunikat jego ostatniego klubu przyniósł tragiczną informację. Wiadomość ta wstrząsnęła środowiskiem piłkarskim i zwróciła uwagę na dramatyczną sytuację, z jaką zmagał się zawodnik.
Daniel Goncalves rozpoczynał piłkarską karierę w Portugalii, gdzie trenował między innymi w juniorskich drużynach Benfiki Lizbona. Później wyjechał do Norwegii, a następnie przeniósł się do Polski. Występował w Polonii Głubczyce, a przed sezonem 2025/2026 dołączył do Polonii Nysa. Prezes klubu Robert Prygiel wspominał go jako człowieka pełnego uśmiechu i pozytywnego nastawienia do życia.
Daniel Goncalves nie żyje. Tragiczna wiadomość z Polonii Nysa
Tragiczne informacje napłynęły z Polonii Nysa. Daniel Goncalves, portugalski piłkarz, który we wrześniu 2025 roku doznał zawału serca po treningu, nie żyje. Zawodnik trafił wówczas do szpitala w ciężkim stanie, a jego leczenie było kontynuowane w Portugalii. O śmierci piłkarza poinformował jego ostatni klub.
Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Daniela Goncalvesa. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze kondolencje oraz wyrazy współczucia. - przekazano
Do dramatycznego zdarzenia doszło 9 września 2025 roku. Goncalves stracił przytomność po treningu Polonii Nysa. Sytuacja wymagała natychmiastowej pomocy medycznej. Piłkarz został przewieziony do szpitala, gdzie trafił na oddział intensywnej terapii. Lekarze określali jego stan jako ciężki.
Zobacz także: Znika z jury "TzG". Stacja podjęła decyzję
Goncalves doznał zawału po treningu
Wiadomość o problemach zdrowotnych zawodnika szybko postawiła jego rodzinę przed trudnym zadaniem. Konieczne było zorganizowanie transportu medycznego z Polski do Portugalii, aby mógł kontynuować leczenie w ojczyźnie. Bliscy piłkarza uruchomili zbiórkę pieniędzy na ten cel.
Po pewnym czasie został odłączony od respiratora i oddychał samodzielnie, ale wciąż sytuacja była bardzo ciężka i nie było z nim żadnego kontaktu (...) Ostatecznie trafił do Portugalii, gdzie przechodził rehabilitację neurologiczną. - czytamy na opolska360.pl
Udało się zgromadzić ponad 13 tys. euro. Zebrane środki miały pomóc w sfinansowaniu specjalistycznego transportu. Rodzina mogła dzięki temu podjąć działania związane z przewiezieniem zawodnika do Portugalii. Mimo podjętego leczenia historia piłkarza zakończyła się tragicznie.
Zobacz także: Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Taki wpis pojawił się na Facebooku. Minęło kilka tygodni
Daniel Goncalves grał w Benfice i polskich klubach
Goncalves piłkarską karierę rozpoczynał w Portugalii. W młodości występował między innymi w juniorskich drużynach SL Benfiki Lizbona. Później zdecydował się na wyjazd za granicę. Najpierw trafił do Norwegii, a następnie rozpoczął grę w Polsce.
Jego pierwszym polskim klubem była Polonia Głubczyce. Przed sezonem 2025/2026 dołączył natomiast do trzecioligowej Polonii Nysa. To właśnie z tym zespołem był związany w chwili, gdy doszło do nagłego pogorszenia jego stanu zdrowia.
Daniel Goncalves miał angolskie korzenie. Prezes Polonii Nysa, Robert Prygiel, wspominał zawodnika jako człowieka, którego poza boiskiem wyróżniały uśmiech i pozytywne nastawienie do życia. Informacja o śmierci piłkarza zamyka historię zawodnika, który swoją karierę rozwijał w kilku krajach, a ostatni etap sportowej drogi spędził w Polsce.