Po tych słowach Kaczorowskiej już nie będzie odwrotu. To koniec...
Agnieszka Kaczorowska znów znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem wszystko za sprawą szczerej rozmowy, w której towarzyszył jej Marcin Rogacewicz. Podczas wizyty w podcaście „Z bliska”, prowadzonym przez Małgorzatę Rozenek, wrócił temat jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Tancerka nie unikała trudnych pytań, a jej odpowiedzi mogą dać do myślenia nie tylko widzom, ale również osobom związanym z telewizją.
Choć Kaczorowska nie ukrywa, że taniec wciąż zajmuje szczególne miejsce w jej życiu, okazuje się, że nie wszystko wygląda tak, jak mogłoby się wydawać. W pewnym momencie rozmowy padły naprawdę mocne słowa. Nie zabrakło też odniesień do jej prywatnego życia i medialnego zainteresowania związkiem z Rogacewiczem.
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz. Ich uczucie narodziło się przy wspólnej pracy
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz to jedna z tych par polskiego show-biznesu, których relacja od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie. Choć dziś nie kryją się ze swoim uczuciem, ich znajomość wcale nie zaczęła się od romantycznych uniesień. Poznali się już kilka lat temu na planie serialu „Na dobre i na złe”. Wówczas każde z nich miało swoje życie, a ich kontakty ograniczały się przede wszystkim do spraw zawodowych. Co ciekawe, Kaczorowska już podczas pierwszego spotkania miała dla aktora pewną sugestię. Chodziło właśnie o udział w „Tańcu z gwiazdami”. Jak później wspominali, Rogacewicz nie był wtedy gotowy na takie wyzwanie.
Z czasem ich drogi ponownie się przecięły, a relacja zaczęła nabierać zupełnie innego charakteru. Oboje znaleźli się w trudnych momentach prywatnego życia, związanych z rozpadem wcześniejszych małżeństw. Jesienią 2025 roku ich uczucie przestało być tajemnicą. Szczególnie dużo emocji wzbudził wspólny udział w 17. edycji tanecznego show Polsatu, gdzie nie tylko pracowali razem, ale również mierzyli się z zainteresowaniem mediów.
Ich relacja rozwijała się na oczach widzów, a kolejne wspólne wystąpienia tylko podsycały ciekawość fanów. Później przyszedł czas na kolejny zawodowy projekt. Para wystąpiła razem w spektaklu taneczno-muzycznym „Siedem”, w którym opowiada o różnych odsłonach relacji damsko-męskich. Jak przyznawali w rozmowach z mediami, wspólna praca pozwoliła im poznać się jeszcze lepiej. Rogacewicz podkreślał, że od początku zależało mu na tym, by naprawdę dobrze się poznali.
Nie jest więc tajemnicą, że taniec i wspólne projekty zawodowe stały się ważną częścią ich związku. Tym bardziej interesujące jest to, co Kaczorowska ma dziś do powiedzenia na temat programu, który odegrał tak istotną rolę w ich wspólnej historii.
Zobacz też: "Bardzo agresywny szpiczak". Danuta Stenka błaga o pomoc. Czas goni | Świat Gwiazd
Kaczorowska i Rogacewicz w „Tańcu z gwiazdami”. To była wyjątkowa edycja
Dla Agnieszki Kaczorowskiej „Taniec z gwiazdami” to znacznie więcej niż kolejny telewizyjny projekt. Tancerka jest związana z formatem od 2014 roku, a na parkiecie Polsatu występowała już wielokrotnie. Widzowie mogli oglądać ją między innymi u boku Rafała Maślaka, Łukasza Kadziewicza, Nikodema Rozbickiego, Michała Malinowskiego, Antka Smykiewicza oraz Krzysztofa Wieszczka. To właśnie z ostatnim z wymienionych partnerów sięgnęła po Kryształową Kulę w trzeciej edycji programu. Po kilkuletniej przerwie wróciła do show w 16. edycji, gdzie stworzyła duet z Filipem Gurłaczem. Para dotarła aż do finału, ponownie pokazując, że Kaczorowska doskonale odnajduje się w telewizyjnym formacie.
Później przyszedł czas na kolejny sezon i zupełnie nowego partnera. Tym razem u jej boku pojawił się Marcin Rogacewicz. Ich wspólny udział od początku wzbudzał zainteresowanie, ponieważ prywatnie byli już parą. To był wyjątkowy przypadek, w którym zawodowa współpraca spotkała się z osobistym uczuciem. Sama tancerka przyznawała, że taka sytuacja miała swoje zalety, ale stawiała też przed nią dodatkowe wyzwania. Nie występowała bowiem wyłącznie jako trenerka, lecz również jako partnerka aktora w życiu prywatnym.
Widzowie mogli obserwować ich wspólne treningi, występy i emocje towarzyszące kolejnym odcinkom. Ostatecznie ich przygoda z programem zakończyła się wcześniej, niż spodziewali się niektórzy fani. Podczas jednego z odcinków para musiała pożegnać się z rywalizacją, mimo że ich występy spotykały się z uznaniem części widzów i jurorów.
Nie oznaczało to jednak końca ich tanecznej współpracy. Wręcz przeciwnie! Niedługo później zaczęli rozwijać wspólny projekt sceniczny. Kaczorowska wielokrotnie podkreślała, że taniec jest jej ogromną pasją, dlatego trudno się dziwić, że temat telewizyjnego show wciąż wywołuje u niej emocje. Tym razem jednak jej wypowiedzi poszły w nieco innym kierunku.
Zobacz też: Wydało się ws. małżeństwa Małgorzaty Sochy. Tak postawiła sprawę | Świat Gwiazd
Agnieszka Kaczorowska ostro o „Tańcu z gwiazdami”. „Jest tam już za mało tańca”
W podcaście „Z bliska” Małgorzata Rozenek zapytała Agnieszkę Kaczorowską, czy nie brakuje jej tańca. Tancerka przyznała, że podczas pracy nad spektaklem z Marcinem Rogacewiczem miała go pod dostatkiem.
Znaczy, kiedy tańczyliśmy spektakl przez cały sezon, to w ogóle mi nie brakowało, bo cały czas tańczyłam.
Jednocześnie zaznaczyła, że wciąż bardzo lubi program Polsatu i nie zamierza udawać, że jest inaczej.
Tańca samego w sobie to mi zawsze jest za mało. W sensie ja mogę tańczyć wszędzie. Ja w ogóle bardzo lubię ten program. Uważam, że jest bardzo fajny.
Szybko okazało się jednak, że za tymi ciepłymi słowami kryje się pewne zastrzeżenie. Kaczorowska uważa bowiem, że taniec przestał być najważniejszym elementem formatu.
Tylko problem polega na tym, że dla mnie jest tam już za mało tańca. Ja jestem człowiekiem tańca. Ja zawsze będę broniła tańca. Ja będę chciała, żeby wszystko było tańcem.
To jednak nie był koniec jej szczerych uwag. Rozenek poruszyła również kwestię ewentualnego powrotu tancerki do programu z innym partnerem. Zapytała nawet Rogacewicza, czy byłby zazdrosny, gdyby Agnieszka znów występowała na parkiecie u boku innego mężczyzny. W odpowiedzi pojawił się temat medialnych nagłówków, które przez lata towarzyszyły jej kolejnym tanecznym duetom.
Kaczorowska nie ukrywała, że ma w tej sprawie spore wątpliwości. Jej zdaniem udział w programie często stawał się pretekstem do spekulacji na temat jej życia uczuciowego, zamiast skupiać uwagę na pracy i umiejętnościach tanecznych.
Dlatego jaki sens ma teraz udział w »Tańcu z gwiazdami« w moim przypadku? Tylko po to, żeby dać te nagłówki? Bo to nie powinno być o tym właśnie. Powinna być jakaś też granica, nie? Jakiś taki właśnie szacunek też do tej pracy.
Na tym jednak Kaczorowska nie poprzestała. Odniosła się również do aktualnej edycji programu i oceniła jej poziom taneczny. Jej zdaniem ostatnie sezony nie prezentują się najlepiej, a obecny wypada szczególnie słabo na tle poprzednich.
Na przykład ta edycja moim zdaniem jest słaba tanecznie. (...) Tam się dzieje jak zwykle dużo. Jedni lepiej, drudzy gorzej, jest tam ciągle rotacja, ale gdyby sobie porównać ostatnie, nie wiem, ze cztery edycje, to jest to najsłabsza tanecznie edycja.
Tak zdecydowana ocena z ust osoby, która przez lata była jedną z twarzy tanecznego show, z pewnością nie przejdzie bez echa. Czy Kaczorowska jeszcze kiedyś pojawi się na parkiecie Polsatu? Jej zdaniem - to koniec. Po tak szczerych słowach trudno wyobrazić sobie jej powrót na dotychczasowych zasadach. Wygląda na to, że jeśli miałaby ponownie założyć taneczne buty w studiu programu, musiałoby się zmienić naprawdę sporo.