Wdowa pokazała nowy pomnik Marka Perepeczki. Nagle nad grobem coś się wydarzyło
Agnieszka Fitkau-Perepeczko odwiedziła grób Marka Perepeczki na Cmentarzu św. Rocha w Częstochowie. W przeddzień Wszystkich Świętych wdowa po aktorze opublikowała zdjęcie przy monumentalnym pomniku z podobizną ukochanego męża. Nie zabrakło też wyjątkowego momentu.
Marek Perepeczko, niezapomniany odtwórca roli Janosika, zmarł w listopadzie 2005 roku. Choć od jego śmierci minęło już ponad 20 lat, pamięć o aktorze wciąż jest żywa, a jego żona regularnie wraca do wspomnień o ich wspólnym życiu. W ubiegłym roku Agnieszka Fitkau-Perepeczko zdecydowała o przeniesieniu prochów męża z warszawskich Powązek do Częstochowy. Teraz pokazała, jak wygląda jego nowe miejsce spoczynku.
Marek Perepeczko i Agnieszka Fitkau-Perepeczko byli małżeństwem przez prawie 40 lat. Ich miłość przetrwała nawet życie na dwóch kontynentach
Historia miłości Marka Perepeczki i Agnieszki Fitkau-Perepeczko mogłaby posłużyć za scenariusz romantycznego filmu. Przyszli małżonkowie poznali się w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Według wspomnień aktorki ich pierwsze spotkanie miało w sobie coś wyjątkowego. Oboje szybko poczuli, że łączy ich znacznie więcej niż zwykła sympatia. W 1966 roku powiedzieli sobie sakramentalne „tak” i rozpoczęli wspólną drogę, która trwała niemal cztery dekady.
Nie byli jednak parą, która przez całe życie funkcjonowała według tradycyjnego scenariusza. Ich związek musiał zmierzyć się z wieloma wyzwaniami, w tym z rozłąką i odmiennymi planami zawodowymi. Szczególnie istotnym momentem okazał się wyjazd Agnieszki do Australii. Aktorka opuściła Polskę na początku lat 80., początkowo w celach zawodowych. Zajmowała się tam między innymi modelingiem i współpracowała z Modą Polską.
Marek nie odnalazł się jednak na emigracji tak dobrze jak żona. Był związany z Polską, a szczególne miejsce w jego sercu zajmowała Częstochowa. Ostatecznie małżonkowie przez lata żyli na odległość, ale nie oznaczało to końca ich uczucia. Utrzymywali regularny kontakt, wspierali się i pozostawali sobie bardzo bliscy.
Agnieszka wielokrotnie podkreślała, że ich relacja opierała się nie tylko na miłości, ale również na przyjaźni i wzajemnym szacunku. Nie potrzebowali spędzać każdej chwili pod jednym dachem, żeby wiedzieć, jak wiele dla siebie znaczą.
Ich małżeństwo zakończyła dopiero śmierć Marka Perepeczki w 2005 roku. Aktorka nigdy nie ukrywała, jak ważnym człowiekiem był dla niej mąż. Do dziś chętnie wraca do wspólnych fotografii i opowiada o łączącym ich uczuciu.
Zobacz też: Piotr Mróz pokazał nagranie z Nawrockim szarpiącym kobietę. Podsumował jednym słowem | Świat Gwiazd
Marek Perepeczko zmarł nagle w swoim mieszkaniu. Śmierć uwielbianego Janosika była ogromnym zaskoczeniem
Marek Perepeczko zapisał się w pamięci widzów przede wszystkim jako tytułowy bohater serialu „Janosik”. Jego charakterystyczna sylwetka, charyzma i ekranowa osobowość sprawiły, że szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w Polsce. Publiczność pamiętała go również jako komendanta Władysława w „13 posterunku”. Artysta miał za sobą bogatą karierę teatralną i filmową, a jego zawodowa droga była związana z wieloma ważnymi scenami w kraju.
Szczególne miejsce w jego życiu zajmowała Częstochowa. W latach 1997–2003 Marek Perepeczko pełnił funkcję dyrektora Teatru im. Adama Mickiewicza, gdzie nie tylko zarządzał placówką, ale również występował i angażował się w życie lokalnego środowiska artystycznego. Po latach spędzonych za granicą właśnie tutaj odnalazł swoje miejsce.
Niestety, jego życie zakończyło się niespodziewanie. W nocy z 16 na 17 listopada 2005 roku aktor zmarł w swoim mieszkaniu w Częstochowie. Miał 63 lata. Przyczyną śmierci był zawał serca. Wiadomość o odejściu artysty wywołała ogromne poruszenie wśród fanów, przyjaciół i osób ze środowiska teatralnego. Jeszcze niedługo przed tragedią nic nie zapowiadało tak dramatycznego zakończenia.
Perepeczko pozostawił po sobie nie tylko role, które na stałe weszły do historii polskiej telewizji, ale również wspomnienia ludzi, z którymi pracował i których spotykał na swojej drodze. Jego śmierć była szczególnie bolesna dla Agnieszki, z którą przeżył niemal 40 lat.
Po pogrzebie urna z prochami aktora została złożona na warszawskich Powązkach. Przez kolejne lata właśnie tam można było odwiedzać jego grób. Dopiero po dwóch dekadach wdowa zdecydowała się na zmianę miejsca pochówku. Wybrała Częstochowę, miasto mocno związane z ostatnim etapem życia jej ukochanego.
Zobacz też: Ewa Błaszczyk o chorobie córki. Tak walczy o zdrowie Oli | Świat Gwiazd
Agnieszka Fitkau-Perepeczko pokazała nowy pomnik męża. Podczas wizyty na cmentarzu wydarzyło się coś wyjątkowego
Wizyta na grobie ukochanego męża stała się dla Agnieszki Fitkau-Perepeczko szczególnie ważnym punktem przygotowań do Wszystkich Świętych. 84-letnia aktorka pojawiła się na Cmentarzu św. Rocha w Częstochowie, gdzie od ubiegłego roku spoczywają prochy Marka Perepeczki. Tym razem postanowiła podzielić się z obserwatorami kadrem z nekropolii.
Na opublikowanym na Facebooku zdjęciu wdowa po aktorze pozuje przy okazałym pomniku. Uwagę zwraca przede wszystkim monumentalny, granitowy postument, którego zwieńczeniem jest popiersie przedstawiające Marka Perepeczkę. Nowe miejsce spoczynku aktora prezentuje się niezwykle okazale, a podobizna artysty sprawia, że trudno przejść obok pomnika obojętnie.
Sama Agnieszka postawiła na elegancki, czarny strój. W dłoniach trzymała duży bukiet krwistoczerwonych róż, które pięknie kontrastowały z ciemnym kamieniem pomnika. Aktorka uśmiechała się do obiektywu, a fotografia miała w sobie sporo ciepła i osobistego charakteru.
Jednak to nie sam wygląd pomnika przyciągnął największą uwagę. Wdowa zwróciła uwagę na niespodziewaną zmianę pogody, która nastąpiła podczas jej wizyty. Jak się okazuje, w pewnym momencie nad cmentarzem pojawiły się promienie słońca. Gwiazda postanowiła uwiecznić ten moment również w opisie fotografii.
Wizyta u Marka w Częstochowie... i właśnie na chwilę wyszło słońce
Krótki podpis wystarczył, by nadać całej publikacji wyjątkowo osobisty charakter. Nie zabrakło też symbolicznego skojarzenia: pośród jesiennej aury i przedświątecznej zadumy pojawiła się chwila światła.
Warto przypomnieć, że decyzja o przeniesieniu prochów aktora z Powązek do Częstochowy była dla Agnieszki bardzo ważna. To właśnie z tym miastem wiązała się ostatnia część zawodowego życia jej męża. Teraz grób Marka Perepeczki znajduje się w miejscu, które miało dla niego szczególne znaczenie. Zdjęcie wdowy pokazuje, że pamięć o aktorze pozostaje niezmiennie żywa.