Trudno uwierzyć, co dzieje się pod cmentarzem w polskim mieście. Idą na groby bliskich i nie wierzą własnym oczom
Przygotowania do Wszystkich Świętych w Warszawie przyniosły w tym roku niecodzienną niespodziankę. Osoby odwiedzające okolice Cmentarza Bródnowskiego natknęły się na zaskakujący widok, który odbiegał od typowego przedświątecznego krajobrazu pełnego kwiatów, zniczy i stoisk z tradycyjnymi przysmakami. Nietypowe zjawisko wzbudziło zainteresowanie, a zdjęcia dokumentujące sytuację trafiły do redakcji portalu o2.pl.
Znicze, kwiaty i wkłady do lampionów to nie jedyne produkty, które można kupić przed największymi polskimi nekropoliami. W tym roku przy warszawskim Cmentarzu Bródnowskim pojawił się asortyment, który może zaskoczyć odwiedzających. Na straganach królują kolorowe zabawki, pluszaki i balony z helem.
Zbliża się Wszystkich Świętych, a wraz z nim... zakupy
Przed uroczystością Wszystkich Świętych okolice największych cmentarzy w Polsce zamieniają się w miejsca wzmożonego handlu. Sprzedawcy przygotowują się na przyjazd tysięcy osób, które odwiedzają groby bliskich, porządkują nagrobki i kupują kwiaty oraz znicze. Wśród najczęściej spotykanych produktów są również wkłady, zapałki i inne akcesoria potrzebne do przygotowania grobów na 1 listopada.
W Warszawie przedmiotem tradycyjnego handlu są także lokalne przysmaki, takie jak pańska skórka i obwarzanki. W tym roku na Cmentarzu Bródnowskim uwagę zwraca jednak zupełnie inny rodzaj oferty. Zamiast ograniczać się do produktów związanych z odwiedzaniem grobów, część sprzedawców postawiła na artykuły przeznaczone przede wszystkim dla dzieci.
Zobacz także: Uwielbiana gwiazda znęcała się na swoim 13-letnim synem. Sąd nie miał litości
Bródno zaskakuje ofertą. Sprzedawcy postawili na zabawki
Zdjęcia, które redakcja o2 otrzymała od czytelniczki, przedstawiają stoiska zlokalizowane tuż przy wejściu na Cmentarz Bródnowski w Warszawie. Ich wygląd wyraźnie odbiega od tego, do czego przyzwyczaili się odwiedzający nekropolię w okresie poprzedzającym Wszystkich Świętych. Na straganach można znaleźć przede wszystkim kolorowe zabawki. Wśród nich są popularne wśród najmłodszych gniotki, pluszowe maskotki oraz balony z helem. Nie brakuje również produktów przedstawiających znane postacie z filmów i kreskówek.
W ofercie pojawiły się między innymi balony z wizerunkami Spider-Mana, Sonica oraz bohaterów animacji Bluey. Kolorowe, foliowe dekoracje i zabawki zajmują miejsce obok tradycyjnych punktów handlowych, w których sprzedawane są znicze i kwiaty.
Wybrałam się na cmentarz uporządkować rodzinne groby przed weekendem. Gdy zobaczyłam te stragany, po prostu stanęłam jak wryta. Tego jeszcze nie grali, czuję niesmak... Rozumiem handel zniczami czy kwiatami, rozumiem nawet pańską skórkę, bo to lokalna tradycja, ale kolorowe balony z bajek i gniotki tuż pod cmentarzem? To miejsce pamięci, a nie odpustowy jarmark ani plaża we Władysławowie – komentuje czytelniczka portalu
Takie stoiska bardziej przypominają ofertę spotykaną podczas odpustów lub wesołych miasteczek niż typowy handel przy cmentarzach. Ich obecność przy jednej z największych warszawskich nekropolii zwróciła uwagę odwiedzających, a zdjęcia czytelniczki pokazały nietypowy kierunek, w którym rozwija się sezonowa sprzedaż.
Zobacz także: Bezwstydnie zakpili z planów Tuska ws. Trybunału. "My go będziemy odbijać siłą"
Handel przy cmentarzach wywołuje dyskusje
Sprzedawcy mają jednak swoje uzasadnienie dla takiej oferty. W okresie Wszystkich Świętych na cmentarze przychodzą również rodziny z małymi dziećmi. Kolorowe zabawki i balony mogą przyciągać uwagę najmłodszych, którzy podczas dłuższych wizyt na nekropoliach nie zawsze są zainteresowani samym odwiedzaniem grobów. Handlowcy odpowiadają na zainteresowanie klientów, a obecność dzieci wśród odwiedzających stwarza dodatkową okazję do sprzedaży. Zabawki stają się więc kolejnym elementem asortymentu oferowanego w pobliżu cmentarzy, obok tradycyjnych produktów związanych z uroczystością.
Nie wszyscy jednak pozytywnie oceniają takie rozwiązanie. Komercjalizacja Wszystkich Świętych regularnie wraca w publicznych dyskusjach, szczególnie w kontekście tego, co powinno znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie nekropolii. Dla części odwiedzających sprzedaż kolorowych zabawek i balonów przy cmentarzu przekracza granicę akceptowalnego handlu. Krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na charakter uroczystości 1 listopada. W polskiej tradycji jest to dzień związany z pamięcią o zmarłych, odwiedzaniem grobów i zadumą. Dlatego obecność stoisk przypominających te znane z imprez rozrywkowych budzi sprzeciw części osób.