Ukrywał, że jest gejem. Żona i córka wiedziały?
Przez lata należał do grona najbardziej cenionych polskich aktorów. Po jego śmierci wyszły na jaw informacje dotyczące jego orientacji seksualnej. Sam aktor nigdy publicznie o niej nie mówił. Sprawa wróciła do mediów dziesięć lat po jego śmierci, gdy na antenie padły słowa dotyczące jego partnera.
Przez lata chronił prywatność i rzadko opowiadał o sprawach osobistych. Znacznie częściej mówił o pracy, teatrze i aktorstwie niż o swoim życiu poza sceną. Jeszcze za jego życia pojawiały się jednak plotki dotyczące jego relacji i orientacji. Nie komentował ich publicznie ani nie zdecydował się na rozmowę na ten temat. Dopiero po jego śmierci kolejne osoby z jego otoczenia zaczęły mówić o tej części jego życia.
Plotki o orientacji. Aktor nigdy ich nie komentował
Pogłoski dotyczące życia prywatnego znanego aktora pojawiały się jeszcze za jego życia. W przestrzeni medialnej i środowiskowej krążyła wersja, według której artysta miał zostawić żonę dla innego mężczyzny. Nie była to jednak informacja, którą kiedykolwiek potwierdził. Przez lata pozostawała więc jedynie pogłoską. Aktor nie organizował publicznej rozmowy na temat swojego życia osobistego, nie prostował plotek i nie próbował też wykorzystywać zainteresowania swoją prywatnością. Skupiał się przede wszystkim na pracy oraz rodzinie.
Taki sposób funkcjonowania był zresztą charakterystyczny dla jego relacji z mediami. Był osobą rozpoznawalną, ale nie należał do artystów, którzy regularnie odsłaniali przed publicznością prywatne życie. W jego przypadku zdecydowanie więcej można było dowiedzieć się z rozmów o teatrze, filmie czy pracy aktorskiej niż z opowieści o relacjach uczuciowych.
Temat powrócił dopiero wiele lat po jego śmierci. Pod koniec 2021 roku w jednym z programów telewizyjnych wspomniano o jego wizytach i mężczyźnie, który miał mu towarzyszyć.
Sprawdź także: Żona Ziobry wstrząśnięta. Tak miała zareagować na jego problemy
Jarosław Jakimowicz wyoutował Krzysztofa Kolbergera? Padły słowa o jego partnerze
Temat orientacji Krzysztofa Kolbergera wrócił do mediów dziesięć lat po śmierci aktora. Wszystko wydarzyło się w sierpniu 2021 roku w programie „W kontrze” na antenie TVP Info, który prowadzili wówczas Jarosław Jakimowicz i Magdalena Ogórek. Rozmowa dotyczyła osób LGBT+ i Parady Równości, kiedy Jakimowicz niespodziewanie przywołał historię:
Naszym gościem bardzo często był znany aktor Krzysztof Kolberger. Przyjeżdżał ze swoim partnerem. Świętej pamięci Kolberger. A jego partnera spotkałem niedawno na ulicach Warszawy. Zajmuje się kostiumami w filmach fabularnych. Kulturalni, mili, grzeczni, wychowani.
W ten sposób informacja o życiu prywatnym Kolbergera została przekazana publicznie, choć sam aktor nigdy za życia nie zdecydował się na takie wyznanie. Co szczególnie istotne, w momencie emisji programu nie żył już od ponad dekady. Kolberger zmarł w 2011 roku, dlatego nie mógł odnieść się do słów Jakimowicza ani przedstawić własnej wersji wydarzeń.
W kolejnych dniach wypowiedź spotkała się z dużym zainteresowaniem mediów. Część publikacji określała ją wprost jako pośmiertne „wyoutowanie” aktora. W komentarzach zwracano uwagę nie tylko na sam fakt ujawnienia orientacji, ale również na okoliczności, w jakich do tego doszło. Jak zauważano, Kolberger był osobą znaną z dużej dbałości o prywatność, a informacja pojawiła się podczas rozmowy, która początkowo dotyczyła zupełnie innego tematu.
Sprawdź także: Rozstali się po 27 latach. Legendarny aktor przyłapany z nową, młodszą dziewczyną. To z nią zdradził żonę
Julia Kolberger w „Replice” o ojcu. „Jest OK być dzieckiem geja”
Kilka miesięcy później Julia Kolberger zdecydowała się opowiedzieć o swoim ojcu w rozmowie z magazynem „Replika”. Julia mówiła o Krzysztofie Kolbergerze nie przez pryzmat plotek, które przez lata krążyły na jego temat, ale przede wszystkim jako o człowieku, z którym była bardzo blisko. W rozmowie ujawniła również, że o orientacji ojca dowiedziała się, gdy miała 18 lat. Podkreślała, że nie ma nic niewłaściwego w byciu dzieckiem geja, lesbijki czy osoby transpłciowej. Zwracała uwagę również na rodziców osób LGBT+ i apelowała, by przestać traktować orientację seksualną jak rodzinny problem:
Jeśli się jest dzieckiem kochającego rodzica, to naprawdę orientacja rodzica jest bez znaczenia. I w drugą stronę: jeśli się kocha swoje dziecko, to orientacja dziecka też nie ma znaczenia. Jest ok być dzieckiem geja, dzieckiem lesbijki czy osoby transpłciowej... Ok jest też być rodzicem geja, lesbijki i całego spektrum osób LGBT+, wszelkich seksualności i tożsamości płciowych. Przestańmy mieć z tym problem.
Ważną częścią jej wypowiedzi była również relacja z partnerem ojca. Julia przyznała, że znała go i że ich kontakt nie zakończył się wraz ze śmiercią Krzysztofa Kolbergera. Przeciwnie, pozostał bliską osobą w jej życiu.
Jestem do dziś zaprzyjaźniona z partnerem taty, wspaniałym człowiekiem. To jest dziadek dla mojego syna.
Do sprawy po latach odniosła się również Anna Romantowska. Była żona Kolbergera przez długi czas nie komentowała publicznie jego orientacji, jednak po szczerej rozmowie córki z „Repliką” sama zdecydowała się zabrać głos. Jej wypowiedź pokazała, że temat nie był dla niej czymś zupełnie nieznanym.
Romantowska w rozmowie z Onetem nawiązała do wywiadu Julii:
Moja córka niedawno udzieliła wywiadu, na którym w pewien sposób obu nam zależało. Dawno trzeba było to zrobić.
Przeciwnie, jej wypowiedź wskazywała, że znała prawdę dotyczącą życia byłego męża. Jednocześnie przez lata pozostawała dyskretna i nie ujawniała szczegółów ich prywatnej relacji. Po rozwodzie Kolberger i Romantowska nadal byli sobie bliscy, a aktorka wspierała go także podczas choroby. Ich kontakt przetrwał więc nie tylko zakończenie małżeństwa, lecz także trudne momenty związane ze zdrowiem aktora.
