Filip Gurłacz o swojej żonie: "Nie akceptuje mnie, jaki jestem". Szczere wyznanie
Filip Gurłacz w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem rozgadał się na temat swojej żony. Co powiedział?
Filip Gurłacz o żonie
Żona Filipa Gurłacza Małgorzata Patryn-Gurłacz także jest aktorką. Para wzięła ślub w 2016 roku i ma dwóch synów, Michała i Józefa. Wśród zamieszania związanego z “Tańcem z gwiazdami” i plotek o rzekomym romansie aktora z Agnieszką Kaczorowską, padły z jego ust ważne słowa o małżonce.

W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem Gurłacz nie zdołał ukryć silnych emocji.
Moja żona jest aniołem! - zaczął i wyznał, że nie od początku wpadła mu w oko, a poznali się na studiach - Jak ja ją zobaczyłem pierwszy raz, to powiedziałem do kumpla: “Co to jest w ogóle i nosi ogrodniczki, baba. Daj spokój. Ona będzie z nami na roku? O nie". Ale jak drugi raz ją zobaczyłem, jakoś te spojrzenia się nasze spotkały i tak jakbym się przejrzał, jakbym nie wiem, no to było to, te oczy, no wciągnęło mnie i już zacząłem palić do niej wrotki. I poszło.
A potem poleciały jeszcze piękniejsze słowa na temat Małgorzaty.
Jest pięknym człowiekiem. Jest pełna miłości, przebaczenia, pokoju, empatii, wyrozumiałości. Mam wrażenie, że moja żona nie jest osobą, która akceptuje mnie takim, jaki jestem, bo wie, że mogę być lepszy. I mam wrażenie, że ona walczy o to, żebym ja był najlepszą wersją siebie cały czas. Stawia mi takie życiowe poprzeczki, które razem ze mną pokonuje. Jest tak budująca i tak jest fajna. No to jest, ja to mówię tak, najpiękniejsze serce, jakie kiedykolwiek dane mi było zobaczyć.
Polecamy całą rozmowę.







































