Widzowie grzmią po "The Voice of Poland". Nie mają litości dla jurorów
Najnowszy odcinek „The Voice of Poland” wywołał duże poruszenie wśród widzów. Jedna z decyzji trenerów spotkała się z wyjątkowo ostrą krytyką w mediach społecznościowych. Internauci przekonywali, że w programie popełniono poważny błąd. Przy okazji zwrócili uwagę na problem, który coraz częściej pojawia się w obecnej edycji.
Trwa 17. sezon muzycznego show TVP. Uczestnicy prezentują się obecnie podczas Przesłuchań w ciemno. Każdy z nich próbuje przekonać trenerów wyłącznie swoim głosem. W ostatnim odcinku jeden z występów szczególnie zapadł publiczności w pamięć. Reakcja ekspertów okazała się jednak zupełnie inna, niż oczekiwała znaczna część widzów.
„The Voice of Poland” powrócił z nową trenerką i doświadczonymi uczestnikami
17. edycja „The Voice of Poland” wystartowała 12 września 2026 roku. Program ponownie otworzył scenę zarówno przed początkującymi wokalistami, jak i osobami, które od lat działają w branży muzycznej. Formuła „Przesłuchań w ciemno” pozostała bez zmian: trenerzy oceniają wyłącznie głos uczestnika, a odwrócenie fotela oznacza zaproszenie do dalszej części rywalizacji. Gdy zainteresowanie wyraża kilka osób, o wyborze drużyny decyduje sam wykonawca.
W czerwonych fotelach ponownie zasiedli Michał Szpak, Kuba Badach oraz Tomson i Baron. Do tego grona dołączyła Edyta Bartosiewicz, która zastąpiła Margaret. Obecność cenionej wokalistki od początku wzbudzała duże zainteresowanie. Jej komentarze są uważnie śledzone, zwłaszcza że artystka przywiązuje dużą wagę nie tylko do techniki, lecz także do charakteru głosu i sposobu interpretowania utworu. Program prowadzą Paulina Chylewska i Maciej Musiał.
Po raz kolejny częścią formatu jest również „The Voice Comeback Stage”. Uczestników, którzy nie zdobyli miejsca w żadnej z czterech głównych drużyn, może przejąć Ania Karwan. Dzięki temu brak odwróconego fotela nie zawsze oznacza definitywne zakończenie udziału w programie. Dodatkowa trenerka wybiera osoby, które jej zdaniem zasługują na jeszcze jedną szansę, a ich dalsza droga przebiega poza głównym nurtem rywalizacji.
Już pierwsze odcinki pokazały, że w tej edycji pojawiło się wielu wykonawców mających sceniczne doświadczenie. Jedną z najgłośniejszych uczestniczek została Małgorzata Stępień, doskonale pamiętana z pierwszej polskiej edycji „Idola”. W 2002 roku zajęła w tym programie czwarte miejsce. Po latach wróciła przed telewizyjne kamery, wykonała utwór „Rescue Me” i odwróciła trzy fotele. Ostatecznie wybrała drużynę Kuby Badacha, z którym znała się z czasów nauki w Akademii Muzycznej w Katowicach.
Sprawdź także: Zapytali Mandarynę o zarobki w "TzG". Odpowiedziała wprost

Magda Hanausek zaśpiewała „Fast Car”. Trenerzy nie odwrócili foteli
W trzecim odcinku „Przesłuchań w ciemno” na scenie pojawiła się Magda Hanausek. Wokalistka sięgnęła po „Fast Car”, jeden z najbardziej znanych utworów Tracy Chapman. Towarzyszyła sobie na gitarze, stawiając na oszczędną interpretację i charakterystyczną barwę głosu. Jej występ zwrócił uwagę publiczności, jednak przez cały czas żaden z trenerów nie zdecydował się nacisnąć przycisku.
Hanausek nie była osobą, która po raz pierwszy mierzyła się ze sceną i publicznością. Od kilku lat publikuje własne nagrania oraz covery, występuje na koncertach i współpracuje z innymi muzykami. W 2023 roku ukazał się album „Mag&Greg – At Night”, firmowany przez wokalistkę i projekt Mag&Greg. Ma również na koncie autorskie wydawnictwo „Zawołaj Mnie” oraz single nagrywane z Tomaszem Dniem. W jej repertuarze już wcześniej znajdowały się piosenki Tracy Chapman, w tym właśnie „Fast Car”.
Mimo doświadczenia i rozpoznawalnego stylu wykonawczyni nie zdobyła miejsca w żadnej z czterech głównych drużyn. Reakcje trenerów po zakończeniu piosenki wskazywały jednak, że ich decyzja nie była jednoznaczna. Michał Szpak natychmiast przyznał, że żałuje braku reakcji.
Żałuję na maksa. Nie wierzę w to.
Edyta Bartosiewicz wyjaśniła natomiast, że w pewnym momencie wykonanie przestało rozwijać się w kierunku, na który czekała. Zwróciła przy tym uwagę na oryginalność uczestniczki.
Tu troszkę coś się zatrzymało. Masz coś tak niezwykłego, że prędzej, czy później usłyszy o tobie świat.
Słowa uznania nie zmieniały faktu, że w standardowej części programu Hanausek nie uzyskała awansu. Wtedy trenerzy spojrzeli w stronę Ani Karwan, licząc, że to ona zdecyduje się zatrzymać uczestniczkę. Prowadząca „Comeback Stage” zdążyła już podjąć decyzję.
Moi drodzy, ja już ją mam.
Dzięki temu Magda Hanausek pozostała w programie, choć jej dalsza droga będzie prowadzić przez dodatkowy etap.
Sprawdź także: To dlatego teściowa nie pojawiła się na ślubie Chajzera. Oto szczegóły ich konfliktu
Widzowie krytykują decyzję trenerów „The Voice of Poland”
Pod materiałami z najnowszego odcinka pojawiła się fala komentarzy. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na występ Magdy Hanausek, którą część internautów określała jako „drugą uczestniczkę”. Wielu komentujących było przekonanych, że jej interpretacja „Fast Car” wystarczy do odwrócenia przynajmniej jednego fotela. Ostateczny wynik wywołał więc zaskoczenie.
- Dziewczyna śpiewająca Fast car była fenomenalna! Co tam się stało?
- To jest wręcz nie do uwierzenia, żeby żaden z jurorów nie odwrócił się do niesamowitej drugiej uczestniczki. Wielki błąd.
- Jak mogli nie odwrócić się do drugiej uczestniczki?
- Jak się nazywa dziewczyna śpiewająca Fast Car? Chcę kupić jej płytę i iść na koncert. To, że nikt się nie odwrócił, to chyba jakiś błąd w matriksie.
- Dziewczyna z numerem 2 była o niebo lepsza. Ten wybór to słaby żart,
Emocje widzów były związane nie tylko z jednym występem. W komentarzach powrócił również temat obecności osób, które wcześniej brały udział w innych talent show albo od dawna zawodowo zajmują się muzyką.
- Czemu tyle powrotów i profesjonalistów w tym sezonie?
„The Voice of Poland” nie jest konkursem przeznaczonym wyłącznie dla amatorów. Do programu mogą zgłaszać się także wokaliści mający za sobą koncerty, publikacje i występy telewizyjne. Sceniczne doświadczenie części uczestników sprawia jednak, że widzowie zaczynają porównywać ich z osobami dopiero szukającymi miejsca w branży.
W przypadku Magdy Hanausek sytuacja okazała się przewrotna. Choć sama również od dawna występuje i wydaje muzykę, to właśnie jej odrzucenie poruszyło publiczność. Widzowie nie zarzucali jej nadmiernego doświadczenia. Przeciwnie, uznali, że dojrzałość wykonania oraz charakterystyczny głos zostały pominięte przez trenerów. Jednocześnie krytykowali dużą liczbę powrotów znanych uczestników, wskazując na nierównowagę między poszukiwaniem nowych talentów a zapraszaniem osób z pokaźnym dorobkiem.
„Comeback Stage” sprawił, że decyzja trenerów nie przekreśliła dalszego udziału Magdy Hanausek. Wokalistka otrzymała drugą szansę od Ani Karwan, a reakcje internautów pokazały, że już po jednym występie zyskała wyraźne poparcie publiczności. Teraz to dodatkowy etap programu rozstrzygnie, czy uda jej się wrócić do głównej rywalizacji.


Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert