Odpadła z "Tańca z gwiazdami" i wypaliła o Mandarynie. Zrobiło się niezręcznie
Monika Borzym i Michał Kassin jako pierwsi odpadli z 19. edycji „Tańca z gwiazdami”. Po ogłoszeniu wyników wokalistka udzieliła wywiadu, w którym podsumowała swój udział w programie i odniosła się do sytuacji pozostałych uczestników. W rozmowie pojawił się również temat Mandaryny.
Pierwsza eliminacja nastąpiła w drugim odcinku sezonu, ponieważ podczas premiery wszystkie pary pozostały w rywalizacji. Borzym i Kassin od początku musieli liczyć się z trudną sytuacją po ocenach otrzymanych od jurorów. Po zakończeniu udziału wokalistka przyznała, że miała nadzieję na dłuższą przygodę z programem, choć brała pod uwagę taki wynik. Pojawił się także temat faworytów i ogromnego zainteresowania, jakie od początku edycji wzbudza Mandaryna.
Monika Borzym odpadła z „Tańca z gwiazdami”. Tak wyglądał pierwszy werdykt
Drugi odcinek 19. edycji „Tańca z gwiazdami” zakończył się pierwszym pożegnaniem w tym sezonie. Po premierze wszystkie 12 par zachowało miejsce w rywalizacji, ale tydzień później uczestnicy musieli już liczyć się z eliminacją. Ostatecznie w strefie zagrożenia znaleźli się Monika Borzym i Michał Kassin oraz Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Z dalszej walki o Kryształową Kulę odpadła pierwsza z tych par.
Borzym i Kassin mieli trudne zadanie już od początku sezonu. W premierowym odcinku otrzymali od jury 19 punktów. Tydzień później zatańczyli jive'a i ponownie zakończyli występ z wynikiem 19 punktów. Ponieważ przy pierwszej eliminacji uwzględniono wyniki z dwóch odcinków, sytuacja pary stała się szczególnie wymagająca.
Sama Borzym po werdykcie przyznała, że liczyła na dłuższą przygodę z formatem. Jednocześnie zdawała sobie sprawę ze swojej pozycji w stawce. W rozmowie z „Plotkiem” zwróciła uwagę:
Myślę, że miałam większą nadzieję, że to będzie miało swój ciąg dalszy. Natomiast brałam pod uwagę takie prawdopodobieństwo, że to się może dzisiaj dla nas zakończyć, bo zebrałam słabe noty w zeszłym tygodniu i w tym tygodniu również.
W innym fragmencie rozmowy określiła siebie jako najmniej znaną osobę obecnej edycji i zaznaczyła, że wchodząc do programu, wiedziała, jakie ma zasięgi oraz jak dużą publiczność skupia wokół swojej działalności. Jej reakcja na werdykt była więc daleka od szukania winnych. Borzym wskazywała przede wszystkim na dwa konkretne czynniki: oceny jury oraz własną rozpoznawalność na tle konkurentów.
Po zakończeniu rywalizacji pojawiła się jednak również okazja do podsumowania sytuacji wśród pozostałych uczestników. W rozmowie z Borzym i Kassinem reporter „Plotka” poruszył temat osoby, która już na początku sezonu wyrosła na jedno z najbardziej komentowanych nazwisk edycji.
Sprawdź także: Gwiazda TzG ogłasza rozstanie tuż po odcinku. To pewne!

Mandaryna faworytką „Tańca z gwiazdami”? Monika Borzym powiedziała, co o niej sądzi
Marta „Mandaryna” Wiśniewska od chwili ogłoszenia jej udziału była jedną z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek nowego sezonu. Wokalistka i tancerka wróciła w ten sposób do regularnej obecności w dużym telewizyjnym show, a jej udział wywołał sporo komentarzy jeszcze przed premierą. W „Tańcu z gwiazdami” tworzy parę z Krystianem Rzymkiewiczem. Już przed startem edycji była wymieniana wśród nazwisk mogących szczególnie zainteresować widzów.
W rozmowie przeprowadzonej po drugim odcinku reporter „Plotka” zapytał Borzym i Kassina o pojawiające się opinie, według których tegoroczna odsłona programu zaczyna przypominać „Mandaryna show”. Padło też pytanie, czy sami uczestnicy traktują ją jako faworytkę rywalizacji. Borzym odpowiedziała:
Wielki szacun dla Mandaryny, jest to super równa kobieta, która sobie na swoją pozycję zapracowała. Mogą być zwolennicy mniejsi i więksi. Ja nie jestem fanką twórczości, ale jestem fanką osoby.
To właśnie zdanie o twórczości Mandaryny mogło zabrzmieć niezręcznie, zwłaszcza w rozmowie prowadzonej tuż po odpadnięciu Borzym z programu. Wypowiedź nie była jednak atakiem na koleżankę z parkietu. Wokalistka wyraźnie oddzieliła ocenę muzycznego dorobku od prywatnego stosunku do samej Mandaryny. Co więcej, dalsza część jej odpowiedzi była już zdecydowaną obroną uczestniczki przed sprowadzaniem całego sezonu do jednego nazwiska.
Borzym stwierdziła, że obecnej edycji nie powinno się określać mianem „Mandaryna show”. Zwróciła uwagę:
Jest tutaj tyle osobowości, tyle osób tańczących, tyle osób coś wnoszących, że uważam, że nie można tak tego określić i tak tego zawęzić.
Sprawdź także: Wydali werdykt po występie Heleny Englert w TzG. Widzowie nie mają złudzeń
Mandaryna wróciła na parkiet „Tańca z gwiazdami”. Od początku była jednym z głośnych nazwisk edycji
Zainteresowanie Mandaryną w 19. edycji nie pojawiło się dopiero po wypowiedzi Moniki Borzym. Jej nazwisko budziło emocje już w momencie kompletowania obsady. Powrót Marty Wiśniewskiej do tanecznego formatu miał dodatkowy wymiar, ponieważ taniec od lat pozostaje ważną częścią jej zawodowej historii. Dlatego zestawienie jej z uczestnikami, którzy dopiero zaczynają naukę poszczególnych stylów, od początku zwracało uwagę publiczności.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Mandaryna była wskazywana jako jedna z osób, które mogą przyciągać przed telewizory widzów pamiętających jej największą medialną popularność. Obok niej w tym kontekście wymieniano m.in. Helenę Englert, Izabelę Kunę i Joannę Jędrzejczyk. Tegoroczna obsada została przy tym zbudowana z osób reprezentujących bardzo różne środowiska – od aktorstwa i muzyki, przez sport, po internet.
W przypadku Mandaryny zainteresowanie podsycały także reakcje jej bliskich. Po oficjalnym ogłoszeniu udziału Marty Wiśniewskiej w programie głos zabrał Michał Wiśniewski. Lider Ich Troje, a prywatnie były mąż uczestniczki, napisał wówczas krótko: „Baw się dobrze!”. Już ten komentarz zwrócił uwagę serwisów zajmujących się show-biznesem.
Sam program daje jednak widzom znacznie szerszy wybór. W 19. edycji występują m.in. Krzysztof Kwiatkowski, Piotr „Guma” Gumulec, Helena Englert, Jasper Sołtysiewicz, Dominik Rupiński, Joanna Jędrzejczyk, Matteo Brunetti, Kaeyra, Dominik Smaruj i Izabela Kuna. Po eliminacji Borzym rywalizacja trwa więc dalej z liczną grupą uczestników o bardzo różnych doświadczeniach i zapleczu publiczności.
Dla Borzym rywalizacja o Kryształową Kulę już się zakończyła. Mandaryna pozostaje natomiast w programie i dopiero kolejne odcinki pokażą, jak długo utrzyma się zainteresowanie wokół jej występów.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert