Oni tak naprawdę mówią do Izy Kuny w "TzG"? Zadziwiające
Trwa drugi odcinek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”, a na parkiecie ponownie pojawiają się kolejne gwiazdy walczące o Kryształową Kulę. Wśród nich znalazła się Izabela Kuna, która już podczas premiery dała się zapamiętać nie tylko za sprawą swojego tańca. Teraz Iza Kuna ponownie wyszła na parkiet i widzowie z zainteresowaniem obserwują, jak poradzi sobie w kolejnym tanecznym wyzwaniu.
Kuna z odcinka na odcinek pokazuje, że na parkiecie nie zamierza ograniczać się wyłącznie do odtwarzania kroków. Jej występ opierał się na emocjach, elegancji i aktorskiej ekspresji, a jurorzy szybko dostrzegli, że właśnie te elementy są jej największą siłą.
Iza Kuna w "Tańcu z Gwiazdami"
Izabela Kuna od początku wzbudzała zainteresowanie jako jedna z najbardziej charakterystycznych uczestniczek nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka nie ukrywała, że decyzja o wejściu na parkiet nie przyszła jej łatwo. Sama przyznawała, że obawiała się tanecznego wyzwania i swoich możliwości ruchowych. Ostatecznie jednak zdecydowała się spróbować swoich sił i stworzyła parę z Michałem Bartkiewiczem, tancerzem, który ma już na koncie zwycięstwa w programie.
W premierowym odcinku duet postawił na cha-chę. Kuna pojawiła się na parkiecie z dużą dawką energii i charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru. Jurorzy przyznali parze łącznie 23 punkty, co dało jej miejsce w środku stawki. Widzowie również mieli swoje zdanie na temat występu. Część komentujących chwaliła aktorkę za energię i sceniczną swobodę, inni zwracali uwagę na elementy choreografii, które wymagały jeszcze dopracowania.
Zobacz także: Przyłapali na tym Helenę Englert. Smutno się patrzy na aktorkę | Świat Gwiazd

Jedno słowo Izy Kuny zrobiło furorę
Po zakończeniu tańca na aktorkę czekała jeszcze rozmowa z Pauliną Sykut-Jeżyną. Prowadząca postanowiła nawiązać do jednej z najbardziej znanych bohaterek granych przez Kunę i zapytała, co powiedziałaby ona na udział aktorki w „Tańcu z Gwiazdami”. Odpowiedź najwyraźniej wymknęła się Idze spod kontroli, bo zamiast spodziewanej wypowiedzi padło mocne przekleństwo.
Reakcja publiczności była natychmiastowa. W studiu rozległ się śmiech, a prowadząca szybko próbowała obrócić sytuację w żart. Sama Kuna również nie udawała, że nic się nie stało. Jej spontaniczność spodobała się części widzów, którzy szybko zaczęli komentować fragment programu w mediach społecznościowych.
W drugim odcinku aktorka ponownie pojawiła się na parkiecie u boku Michała Bartkiewicza i miała kolejną okazję, by pokazać, że pierwszy występ był dopiero początkiem jej tanecznej przygody.
Iza Kuna nie potrzebowała wielu odcinków, by skraść uwagę publiczności. Jej występ, poczucie humoru i spontaniczna wpadka sprawiły, że o aktorce mówiło się nie tylko w kontekście tańca. Jeśli zachowa tę naturalność również w kolejnych tygodniach, może stać się jedną z najbardziej lubianych uczestniczek tej edycji.
Zobacz także: Przykre wieści o Lesar i Zillmann po odpadnięciu z "Azja Express". Niezła awantura | Świat Gwiazd
„Ten taniec miał tyle klasy, wszystko w punkt”. Jurorzy zachwyceni Izabelą Kuną
Po dzisiejszym występie Izy Kuny jurorzy zdecydowanie nie ograniczyli się do krótkich komentarzy. Rafał Maserak, Julia Wieniawa, Iwona Pavlović i Tomasz Wygoda zwrócili uwagę na zupełnie różne elementy jej występu, ale wszyscy byli zgodni co do jednego: aktorka zrobiła na nich ogromne wrażenie.
Maserak zwrócił się do niej „Pani Izo” i podkreślił klasę zaprezentowanego tańca.
Ten taniec miał tyle klasy, wszystko w punkt — powiedział Rafał Maserak.
To zdecydowanie jeden z tych komentarzy, które dobrze zapadają w pamięć. Juror nie mówił wyłącznie o poprawności kroków, ale o ogólnym wrażeniu, jakie pozostawiła para. Elegancja i spójność występu okazały się dla niego szczególnie ważne.
Bardzo ciekawie wypowiedziała się również Julia Wieniawa. Jurorka przyznała, że bała się i nadal boi oceniać Izę Kunę. Mimo tego nie miała problemu z wystawieniem jej bardzo dobrej oceny. Wręcz przeciwnie — uznała występ Kuny za najlepszy taniec wieczoru.
To mocne słowa, zwłaszcza że Wieniawa sama podkreśliła, iż ocenianie Kuny budzi w niej pewien respekt. Ostatecznie jednak zachwyt nad występem okazał się silniejszy niż obawy.
Do tego swoją opinię dorzuciła również Iwona Pavlović, która określiła Kunę jako „niesamowitą”. Przy tak wymagającej jurorce to naprawdę spory komplement.
Najbardziej zaskakujące porównanie pojawiło się jednak ze strony Tomasza Wygody. Juror przywołał postać zmarłego Jana Frycza i porównał sposób, w jaki Kuna funkcjonuje w tańcu, do jego podejścia do aktorstwa. Powiedział, że podobnie jak Frycz korzysta z pełni swojego człowieczeństwa w tańcu.
I trudno o bardziej aktorskie podsumowanie występu. Kuna nie tylko zatańczyła — ona potraktowała parkiet jak kolejną scenę.
Ostatecznie para otrzymała 31 punktów. Po wszystkich komentarzach jurorów trudno więc dziwić się, że właśnie ten występ Kuny wzbudził tak dużo emocji.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert