Przyłapali na tym Helenę Englert. Smutno się patrzy na aktorkę
6 września widzowie Polsatu zobaczyli premierowy odcinek nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Na parkiecie pojawiły się wszystkie pary, które od tygodni przygotowywały się do udziału w tanecznym show. Pierwszy odcinek przyniósł mnóstwo emocji, ale żadna z par nie musiała jeszcze żegnać się z programem. Emocje sięgają zenitu, ponieważ każda para chce poprawić swoją pozycję po premierowym wieczorze.
Helena Englert przed drugim odcinkiem „Tańca z Gwiazdami” zwróciła uwagę bardzo poważnym wyrazem twarzy. Na ściance aktorka pozowała u boku Romana Osadchiyego w efektownej czarnej sukni, z mocnym makijażem i charakterystycznym, nieruchomym spojrzeniem. Trudno nie zauważyć, że tym razem Helena nie wyglądała na szczególnie rozluźnioną.
Drugi odcinek „Tańca z Gwiazdami”
W drugim odcinku uczestnicy ponownie stanęli przed wymagającym jury. Tym razem każdy z nich miał już za sobą premierowy występ, dlatego wiadomo było, czego można spodziewać się po poszczególnych parach. Presja była jednak jeszcze większa, bo kolejne punkty zaczynały wpływać na układ sił w klasyfikacji.
W centrum uwagi znalazło się również nowe jury. Do składu dołączyła Julia Wieniawa, która zastąpiła Ewę Kasprzyk. Jej obecność od początku budziła spore zainteresowanie widzów, którzy zastanawiali się, jak aktorka poradzi sobie w nowej roli i jak będzie oceniała uczestników.
Julia Wieniawa mogła już podczas drugiego odcinka pokazać, jaki styl oceniania będzie jej znakiem rozpoznawczym. Jej komentarze i punktacja z pewnością były jednym z elementów, na które zwracali uwagę widzowie.
Zobacz także: Ważą się losy jej udziału w "Tańcu z Gwiazdami". Przykre wieści przed 2. odcinkiem | Świat Gwiazd

Tak wyglądała tabela po pierwszym odcinku
Przed rozpoczęciem drugiego odcinka warto przypomnieć, jak prezentowała się klasyfikacja po premierze. Na szczycie znalazły się dwie pary, które zdobyły po 28 punktów.
Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz – 28 punktów
Helena Englert i Roman Osadchiy – 28 punktów
Dominik Rupiński i Estelle François – 26 punktów
Kaeyra i Kacper Rutka – 26 punktów
Dominik Smaruj i Magda Tarnowska – 25 punktów
Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka – 23 punkty
Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz – 23 punkty
Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko – 22 punkty
Matteo Brunetti i Izabela Skierska – 22 punkty
Monika Borzym i Michał Kassin – 19 punktów
Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta-Grobelna – 18 punktów
Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś-Stromecka – 14 punktów
Wyniki z pierwszego odcinka nie przesądzały jednak o dalszym losie uczestników. Drugi odcinek dawał każdej parze kolejną szansę na poprawienie sytuacji.
Drugi odcinek zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Pary, które podczas premiery znalazły się w czołówce, chciały potwierdzić swoją dobrą formę. Z kolei uczestnicy z niższymi notami musieli zrobić wszystko, aby odrobić straty.
Zobacz także: Przykre wieści o Lesar i Zillmann po odpadnięciu z "Azja Express". Niezła awantura | Świat Gwiazd
Ta mina Heleny Englert przyciąga uwagę. Mocny makijaż i kamienne spojrzenie robią swoje
Na ściance Helena Englert wygląda zupełnie inaczej niż podczas tanecznego występu. Aktorka pozuje u boku Romana Osadchiyego w długiej, czarnej, koronkowej sukni z przezroczystymi elementami, ozdobionej piórami. Do tego dochodzą długie rękawiczki, mocno podkreślone oczy i ciemnoczerwona, niemal burgundowa szminka. Całość jest bardzo teatralna i wyrazista.
Najbardziej rzuca się jednak w oczy jej twarz. Helena ma lekko opuszczone kąciki ust, szeroko otwarte oczy i bardzo skupione spojrzenie. Nie uśmiecha się do aparatu, a jej mina jest niemal nieruchoma. Przy tak mocnym makijażu efekt jest jeszcze bardziej wyrazisty — aktorka wygląda, jakby właśnie wyszła z planu filmu albo spektaklu, a nie z tradycyjnej ścianki promocyjnej.
I właśnie dlatego fotografie mogą sprawiać wrażenie, jakby Helena była zestresowana, spięta albo po prostu bardzo skupiona. Trzeba jednak zachować tu odrobinę ostrożności. Z samego zdjęcia nie da się stwierdzić, czy rzeczywiście towarzyszył jej stres. Równie dobrze może to być świadoma poza, element stylizacji albo jej sposób pracy z aparatem.
Co ciekawe, kontrast jest naprawdę duży. Na drugim zdjęciu Helena jest już częścią rozkręconego widowiska. Widać emocje, ruch, scenografię i innych uczestników wokół niej. Aktorka nie wygląda wtedy na wycofaną — przeciwnie, bierze udział w całej choreograficznej historii. Jednak mina jest bez wątpienia pełna przerażenia.
Można więc powiedzieć, że jej „maniera” pozowania zdecydowanie zwraca uwagę. Zamiast klasycznego uśmiechu mamy chłodne spojrzenie, mocny makijaż i bardzo charakterystyczną mimikę. To może nie być mina osoby smutnej. Bardziej wygląda na świadomie wystudiowany, sceniczny wizerunek.
A jednak właśnie ta mina sprawia, że trudno przejść obok zdjęć obojętnie. Helena Englert zdecydowanie nie ginie w tłumie — nawet wtedy, gdy po prostu stoi przed ścianką.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert