Ważyły się jej losy w "TzG". Wyszła na parkiet i stało się
Piotr „Guma” Gumulec to jeden z najbardziej charakterystycznych uczestników 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Tym razem musiał jednak zamienić scenę kabaretową na parkiet tanecznego show. W pierwszym odcinku zdobył najmniej punktów spośród wszystkich uczestników, ale zdecydowanie nie zawiódł publiczności. Choć jurorzy nie byli szczególnie hojni w ocenach, „Guma” po raz kolejny udowodnił, że potrafi porwać widownię. W drugim odcinku ponownie pojawił się na parkiecie razem z Julią Suryś-Stromecką i znów dostarczył widzom sporo powodów do śmiechu.
Sytuacja Julii Suryś jeszcze przed rozpoczęciem odcinka była niepewna. Kontuzja mogła wykluczyć ją z występu, jednak tancerka nie zamierzała łatwo się poddawać. Ostatecznie stanęła na parkiecie u boku Piotra „Gumy” Gumuleca, a ich walc został zauważony przez jurorów. Choć para usłyszała kilka uwag technicznych, nie zabrakło też pochwał.
Piotr „Guma” Gumulec. Z kabaretowej sceny prosto na parkiet "Tańca z Gwiazdami"
Piotr Gumulec od lat związany jest z polską sceną kabaretową. Jest współzałożycielem i liderem Kabaretu Chyba, a jego działalność nie ogranicza się wyłącznie do występów w skeczach. Artysta jest również konferansjerem, stand-uperem i dziennikarzem. Dzięki charakterystycznemu poczuciu humoru i świetnemu kontaktowi z publicznością zyskał szerokie grono fanów.
„Taniec z Gwiazdami” postawił przed nim jednak zupełnie nowe zadanie. Tym razem zamiast mikrofonu i żartów musiał skupić się na krokach, choreografii i współpracy z profesjonalną tancerką Julią Suryś-Stromecką.
Pierwszy odcinek pokazał, że taniec może być dla niego większym wyzwaniem niż rozśmieszanie publiczności. Piotr „Guma” Gumulec otrzymał zaledwie 14 punktów, czyli najmniej ze wszystkich par. Nie oznaczało to jednak, że zawiódł widzów. Wręcz przeciwnie – jego poczucie humoru i dystans do siebie sprawiły, że szybko zdobył sympatię publiczności.
Zobacz także: Przyłapali na tym Helenę Englert. Smutno się patrzy na aktorkę | Świat Gwiazd

Gumulec: Chwila nieuwagi i kolejny sukces. Zatańczył walca z Julią Suryś
Tym razem Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś zatańczyli walca. Po energicznych choreografiach przyszedł czas na spokojniejszy i bardziej elegancki występ. Para musiała zadbać nie tylko o kolejne kroki, ale także o odpowiednią postawę i prowadzenie.
Po występie na twarzach duetu było widać ulgę. Julia i Guma zostali pochwaleni przez jurorów, choć nie obyło się bez wskazania elementów, które wymagają poprawy.
Julia również nie ukrywała, że dobrze czuje się u boku swojego partnera. Jej słowa szybko przyciągnęły uwagę:
Ja się przy Gumie czuję bardzo dobrze i w tańcu i nie w tańcu.
Szczególnie konkretny był Rafał Maserak, który podsumował ten komentarz krótką, dosadną radą:
Puenta: nie spie*rzcie tego.
Brzmi jak duet, który zdecydowanie dobrze się ze sobą dogaduje. Jurorzy docenili także samego Gumulca. Iwona Pavlović stwierdziła, że był to jego najlepszy odcinek. Jednocześnie zwróciła uwagę na jego ramę i zaznaczyła, że powinien lepiej ją utrzymywać.
Gumulec miał również wyjątkową dedykację. Walc postanowił zadedykować swojej żonie, która została w domu z dwójką nastolatków. Uczestnik podziękował jej za wsparcie i przy okazji zwrócił uwagę na wszystkie żony, które wspierają swoich partnerów podczas udziału w programie.
Ostatecznie Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś otrzymali 23 punkty. Jurorzy ich chwalili, ale jednocześnie wskazali, nad czym para powinna jeszcze popracować. To jednak kolejny występ zaliczony — i kolejny krok w tanecznej przygodzie Gumuleca.
Zobacz także: Przykre wieści o Lesar i Zillmann po odpadnięciu z "Azja Express". Niezła awantura | Świat Gwiazd
Miała nie zatańczyć przez kontuzję. Julia Suryś jednak wyszła na parkiet
Największe emocje wokół występu Julii pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem tańca. 12 września tancerka doznała kontuzji, przez co jej udział w odcinku stanął pod znakiem zapytania. Nie było wiadomo, czy uraz pozwoli jej bezpiecznie pojawić się na parkiecie.
Ostatecznie stało się jednak inaczej. Julia Suryś zatańczyła z Piotrem „Gumą” Gumulcem, a kontuzja nie przeszkodziła jej w wykonaniu przygotowanej choreografii. Dla tancerki nie był to jednak zwykły występ. Sama przyznała, że bardzo zależało jej na tym, aby mimo wszystko pojawić się w programie.
Po zakończeniu tańca prowadząca Paulina Sykut-Jeżyna zapytała Julię, jak się czuje. Tancerka uspokoiła widzów i wyjaśniła, że jej stan jest już znacznie lepszy. Jednocześnie podkreśliła, że zdrowie jest najważniejsze, ale bardzo chciała być tego wieczoru na parkiecie.
Mam się dużo lepiej, zdrowie jest oczywiście najważniejsze, ale chciałam pokazać, że Guma pięknie walca zatańczy i tak to było dla mnie ważne, że robiłam wszystko, żeby tutaj być.
I faktycznie — Julia dopięła swego. Mimo wcześniejszych obaw wystąpiła, zatańczyła walca i razem z Gumulcem otrzymała 23 punkty.
Jej obecność na parkiecie była więc małym zwycięstwem jeszcze zanim poznali noty jurorów. Kontuzja nie wyeliminowała jej z odcinka, a para mogła spokojnie dopisać kolejny występ do swojej przygody w „Tańcu z Gwiazdami”. Teraz pozostaje już tylko czekać, czy Julia będzie w pełni sił przed kolejnym wyzwaniem.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert