Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Zakościelny pierwszy raz szczerze o swojej orientacji. Po latach domysłów wreszcie się na to odważył
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 08.05.2025 11:22

Zakościelny pierwszy raz szczerze o swojej orientacji. Po latach domysłów wreszcie się na to odważył

Zakościelny pierwszy raz szczerze o swojej orientacji. Po latach domysłów wreszcie się na to odważył
fot. KAPiF

Plotki o orientacji seksualnej Macieja Zakościelnego nie są żadną nowiną w polskim show-biznesie. Doniesienia o tym, że uwielbiany aktor może być gejem pojawiały się od lat. Teraz postanowił wreszcie odnieść się do tych rewelacji. Jego wypowiedź zdradziła wszystko.

Finał 15 edycji "Tańca z gwiazdami"

Kariera Macieja Zakościelnego to doskonały materiał na studium o tym, jak uroda potrafi być dla aktora jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Na początku lat dwutysięcznych Polska oszalała na jego punkcie, a media błyskawicznie przykleiły mu łatkę „polskiego Brada Pitta”. Choć dla wielu początkujących artystów takie porównanie byłoby szczytem marzeń, dla absolwenta warszawskiej Akademii Teatralnej stało się ono złotą klatką. W tamtym czasie box office polskiego kina opierał się na jego uśmiechu – wystarczyło nazwisko Zakościelny na plakacie, by sale kinowe wypełniły się po brzegi.

Filmy takie jak „Tylko mnie kochaj” czy „Dlaczego nie!” zdefiniowały go jako dyżurnego amanta Rzeczypospolitej. Był to okres, w którym aktor nie mógł spokojnie przejść ulicą, a serial „Kryminalni” tylko podbił tę stawkę. Rola komisarza Marka Brodeckiego dała mu co prawda szansę na pokazanie nieco twardszego oblicza, ale wciąż poruszał się w sferze postaci nieskazitelnych i budzących powszechną sympatię. W pewnym momencie nastąpiło jednak nasycenie. Zamiast eksploatować swój wizerunek do oporu w każdej możliwej telenoweli, aktor podjął ryzykowną decyzję o częściowym wycofaniu się z głównego nurtu.

Ten okres wyciszenia okazał się kluczowy. Zakościelny postawił na projekty, które wymagały od niego czegoś więcej niż nienagannego wyglądu. Przełomem okazał się serial „Czas honoru”, gdzie jako Bronek Woyciechowski udowodnił, że potrafi udźwignąć ciężar dramatycznej, historycznej opowieści. To właśnie tam widać było narodziny aktora dojrzałego, który nie boi się ubrudzić twarzy błotem czy pokazać słabości. Mało kto wtedy pamiętał, że prywatnie Maciej to przede wszystkim utalentowany muzyk, grający na skrzypcach i zafascynowany jazzem, co dodawało jego publicznemu wizerunkowi niezbędnej głębi.

Obecnie obserwuje się swoisty renesans tego aktora, ale na zupełnie innych zasadach. Udział w programie „Taniec z Gwiazdami” pokazał publiczności człowieka z ogromnym dystansem do własnej legendy i świetnym poczuciem humoru. Zakościelny nie musi już uciekać przed etykietą przystojniaka, bo dzisiaj buduje swoją pozycję na doświadczeniu i świadomych wyborach. Czy to w kontynuacjach „Kogla-mogla”, czy w mniejszych projektach, widać artystę, który po prostu lubi swoją pracę i nie czuje presji, by za wszelką cenę być na szczycie każdego zestawienia popularności. To rzadki przypadek w branży, gdzie udało się przekuć chwilową modę w trwałą i sensowną karierę.

Zakościelny pierwszy raz szczerze o swojej orientacji. Po latach domysłów wreszcie się na to odważył
Maciej Zakościelny i Sara Janicka fot. KAPiF

Medialny szum wokół występu Macieja Zakościelnego w "Tańcu z Gwiazdami"

Uczestnictwo Macieja Zakościelnego w 15. edycji programu "Taniec z gwiazdami" wywołało ogromne zainteresowanie mediów i publiczności. Para taneczna, którą tworzył z profesjonalną tancerką, Sarą Janicką, oczarowała widzów i jurorów, zajmując ostatecznie trzecie miejsce w programie. Jednak to nie tylko ich taneczne umiejętności przyciągnęły uwagę.

Już od pierwszych odcinków pojawiły się intensywne spekulacje na temat możliwego romansu pomiędzy Zakościelnym a jego partnerką. Aktor, który niedawno rozstał się z wieloletnią partnerką, Pauliną Wyką, dołączył do programu jako singiel. Widoczna na parkiecie chemia między nim a Sarą Janicką podsycała plotki o potencjalnym związku poza programem.

Chciałem podziękować mężowi Sary, że mi ją wypożyczył na ten czas. - podsumował aktor. 

Maciej Zakościelny jest gejem?

Maciej Zakościelny, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, znany m.in. z roli w serialu "Tylko mnie kochaj", gdzie zyskał przydomek "polski Brad Pitt", był ostatnio gościem popularnego podcastu "WojewódzkiKędzierski". W trakcie rozmowy z prowadzącymi, aktor opowiedział o najbardziej absurdalnych plotkach, jakie na jego temat pojawiły się w prasie brukowej.

Mówili, że jestem gejem - wyznał

No, to witaj w klubie! - skwitował Wojewódzki

Zakościelny odważył się nawet przyznać, że w pewnym momencie, pod wpływem tych wszystkich spekulacji, zaczął kwestionować własną tożsamość seksualną:

Nawet zacząłem się wtedy zastanawiać - dodał.

Zakościelny pierwszy raz szczerze o swojej orientacji. Po latach domysłów wreszcie się na to odważył
Maciej Zakościelny fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji