Daniel Martyniuk właśnie to ogłosił. "Trochę mnie poniosło, ale"
Daniel Martyniuk ponownie zabrał głos w sprawie swoich kontrowersyjnych wypowiedzi publikowanych na Instagramie. Syn Zenka Martyniuka wcześniej ostro komentował Białystok oraz Polskę, używając bardzo mocnych słów. Teraz odniósł się do części swoich wcześniejszych deklaracji.
W ostatnim czasie Daniel Martyniuk kilkukrotnie wzbudzał zainteresowanie swoimi relacjami na Instagramie. Jego nagrania były pełne emocji, a sposób, w jaki przedstawiał swoje opinie, wywołał wiele pytań. Syn popularnego wokalisty nie po raz pierwszy zdecydował się na bardzo bezpośrednią komunikację z obserwatorami. Wcześniejsze publikacje dotyczyły między innymi jego stosunku do rodzinnych stron oraz całego kraju. Tym razem Daniel Martyniuk postanowił odnieść się do sytuacji, która przez ostatnie dni budziła zainteresowanie jego odbiorców.
Daniel Martyniuk i jego wcześniejsze ataki na Białystok. Padły bardzo ostre słowa
Zanim Daniel Martyniuk ponownie zabrał głos na temat Białegostoku, już wcześniej wzbudził zainteresowanie serią kontrowersyjnych nagrań opublikowanych na Instagramie. Syn Zenka Martyniuka w swoich relacjach nie krył negatywnych emocji wobec miasta oraz jego mieszkańców. Wypowiedzi szybko odbiły się szerokim echem, ponieważ pojawiły się w nich bardzo mocne określenia i wulgarne zwroty.
W jednym z nagrań Daniel Martyniuk skierował swoje słowa bezpośrednio w stronę Białegostoku. Nie ograniczył się do krytyki konkretnej sytuacji czy pojedynczych osób, ale zaatakował całe miasto. W relacji padło wielokrotnie powtarzane, krótkie i dosadne hasło:
J***ć Białystok.
Później pojawiły się kolejne określenia wymierzone w mieszkańców. Daniel nazywał ich między innymi „pustakami” oraz „frajerami”. W kolejnych materiałach kontynuował temat, nie łagodząc swojego przekazu. Nie wiadomo było wówczas, co dokładnie stało za tak gwałtowną reakcją syna Zenka Martyniuka. Daniel nie przedstawił szczegółowego wyjaśnienia ani nie wskazał konkretnego wydarzenia, które miało doprowadzić do jego słów. Jego publikacje były przede wszystkim wyrazem osobistych emocji.

Daniel Martyniuk komentuje swoje ostre słowa o Białymstoku. "Trochę mnie poniosło"
W najnowszym nagraniu Daniel Martyniuk nie krył swojej frustracji. Jego słowa były wyjątkowo ostre i dotyczyły zarówno miasta, z którym przez lata był kojarzony, jak i szerszego spojrzenia na kraj:
I teraz powiem tak, ale musiałem to powiedzieć, to co muszę, a Białystok, to jest jedno z najgorszych miast, jakie kiedykolwiek, w ogóle nienawidzę, nienawidzę tego czegoś, po prostu ta cała nazwa przysparza mnie o ból głowy.
W dalszej części wypowiedzi odniósł się do atmosfery panującej w mieście, nie ukrywając bardzo negatywnych emocji.
Tak ustawione, nakręcone miasto, że sorry, ale ja wypadam i odpadam. Także powiem wam, że no serio, ale ostro, ostro nienawidzę tego czegoś, co nawet nie chcę tego teraz słowami tak nazywać, ale w ogóle to, że ja tam mówiłem w tych relacjach i tych relacji nigdy w życiu nie usunę.
Szczególną uwagę zwrócił fakt, że wypowiedź dotyczyła miejsca, które dla rodziny Martyniuków przez lata miało szczególne znaczenie. Zenek Martyniuk jest bowiem jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów związanych z Podlasiem, a jego kariera od początku była mocno kojarzona z tym regionem.
Daniel Martyniuk krytykował nie tylko Białystok. Teraz przyznaje: "Trochę mnie poniosło"
Sprawa z Białymstokiem nie była jedynym momentem, w którym Daniel Martyniuk w bardzo ostrych słowach wypowiadał się o Polsce. Wcześniej w mediach społecznościowych publikował nagrania, w których kierował swoją frustrację znacznie szerzej — nie tylko wobec konkretnego miasta, ale całego kraju. W jednej z wcześniejszych relacji Daniel Martyniuk miał mówić, że nie chce mieć nic wspólnego z Polską, a jego słowa dotyczące kraju były wyjątkowo negatywne:
Nienawidzę ku**a kraju polskiego, nie służy mi on w ogóle, ani troszeczkę. Nienawidzę Polski, nienawidzę tego zaj***nego kraju.
W emocjonalnym tonie deklarował swoją niechęć, używając bardzo mocnych porównań i określeń. Wśród wypowiedzi, które odbiły się szerokim echem, pojawiały się słowa:
Chcę spalić mosty i dawno to robiłem. Dawno, dawno, dawno. Nienawidzę Polski, polskości i tego wszystkiego (…) Nie chcę tu mieszkać, w tym kraju, ku**a. Bym spalił ten zaj***ny kraj.
Daniel Martyniuk nie tłumaczył wówczas szczegółowo, co doprowadziło go do takich wypowiedzi, a jego komunikaty pozostawały przede wszystkim wyrazem silnych emocji. Tym większą uwagę zwróciło jego najnowsze odniesienie się do sprawy. Tym razem syn Zenka Martyniuka zdecydował się skomentować swoje wcześniejsze słowa:
A z Polską całą przyznaję, że trochę mnie poniosło, ale... Nic nikt nie wie.
Był to znacznie krótszy komunikat niż wcześniejsze nagrania. Daniel Martyniuk nie wyjaśnił dokładnie, co miał na myśli, ani nie odniósł się szczegółowo do poszczególnych fragmentów swoich wypowiedzi.
