Dosadne oświadczenie Oli Kwaśniewskiej w sieci. Takiej jej nie znacie
Burza po werdykcie polskiego jury na Eurowizji 2026 trwa. Maksymalna punktacja dla Izraela mocno podzieliła opinię publiczną. Głos zabrała także Ola Kwaśniewska. Wyjątkowo mocne słowa jak na nią.
Eurowizja 2026. Afera po 12 punktach dla Izraela od polskiego jury
Decyzja polskiego jury w finale Eurowizji 2026 wywołała ogromny skandal i falę oburzenia w całym kraju. Kontrowersje wzbudziło przyznanie maksymalnej noty – 12 punktów – reprezentantowi Izraela, Noamowi Bettanowi. Widzowie i eksperci muzyczni uznali ten werdykt za skandaliczny, zwłaszcza w kontekście trwających od miesięcy protestów i napięć politycznych wokół udziału tego państwa w konkursie.
Oburzenie potęguje fakt, że decyzja ekspertów drastycznie rozminęła się z wolą polskiej publiczności. W głosowaniu widzów (televotingu) Izrael otrzymał zaledwie 2 punkty, natomiast najwyższą notę Polacy przekazali tradycyjnie Ukrainie. Fala hejtu dotknęła nawet Aleksandrę Budkę, która jedynie przekazywała wyniki na wizji, a TVP zmuszona była wydać oficjalny komunikat zapewniający, że cała procedura przebiegła zgodnie z regulaminem EBU.

Kto zasiadł w polskim jury na Eurowizje 2026?
W skład siedmioosobowej komisji jurorskiej powołanej przez Telewizję Polską weszli profesjonaliści ze świata muzyki i telewizji, reprezentujący różne pokolenia. Byli to: piosenkarka i zwyciężczyni Eurowizji Junior Viki Gabor, reżyserka Eliza Orzechowska, kompozytor i realizator dźwięku Filip Koncewicz, młodzi wokaliści Staś Kukulski oraz Wiktoria Kida, zwycięzca ostatniej edycji „The Voice of Poland” Jasiek Piwowarczyk, a także muzyk i producent Maurycy Żółtański.
Po wybuchu afery niektórzy członkowie jury, w tym Filip Koncewicz oraz managerowie Viki Gabor, opublikowali oświadczenia. Tłumaczą w nich, że 12 punktów nie było efektem wspólnej narady, lecz specyficznego algorytmu matematycznego EBU, który zsumował indywidualne, tajne głosy poszczególnych osób, o których jurorzy nawzajem nie mieli pojęcia.
Do afery odniosła się także Aleksandra Kwaśniewska.
Ola Kwaśniewska komentuje aferę z 12 punktami dla Izraela
Ola Kwaśniewska tuż po finale konkursu nie kryła rozczarowania decyzją jurorów. Z tego powodu otrzymała wiele wiadomości od internautów na ten temat, więc postanowiła ponownie odnieść się do sytuacji.
W serii wpisów ujawniła swoje stanowisko. Uważa, że Eurowizja nigdy nie była tylko świętem muzyki, co podkreśliła w swojej wypowiedzi.
Eurowizja nigdy nie była tylko konkursem piosenki. Została wymyślona jako format jednoczący kraje europejskie i jest regularnie wykorzystywana do manifestowania jedności. Czy to między krajami zawsze głosującymi na siebie nawzajem, czy jak wtedy, gdy zaraz po ataku Rosji cała Europa zagłosowała na Ukrainę. W ostatni weekend mieliśmy okazję do manifestacji, ale jej nie wykorzystaliśmy - zaczęła.
Potem nieco wytłumaczyła krytykowanego wszem i wobec polskiego jury, podkreślając jednak, że nastawienie członków komisji było błędne z założenia.
Nie mam wątpliwości, że polskie jury podeszło do sprawy po prostu rzetelnie, oceniając występy bez żadnego kontekstu, ale nie powinno. W tym roku sytuacja wymagała rozumienia kontekstu. Izrael został dopuszczony do udziału, pomimo udokumentowanego i potępianego przez światowe organizacje ludobójstwa, a rząd Netanjahu wykorzystuje Eurowizję jako narzędzie do zdobycia międzynarodowego poparcia.
Dodała także:
Domyślam się, że członkowie polskiego jury nie musieli wcale jednostkowo oceniać Izraela najwyżej, tylko tak wyszło ze średniej. Niemniej uważam, że ktoś powinien przewidzieć taką sytuację i do niej nie dopuścić. Byliśmy jedynym krajem, który dał Izraelowi 12 pkt i zostało to odnotowane jako wsparcie, niezależnie od intencji głosujących.
Następnie zdecydowanie potępiła hejt, jaki wylał się na członków polskiego jury.
Nie zgadzam się na gnojenie młodych ludzi z polskiego jury. Jestem przekonana, że chcieli być profesjonalni i po prostu wykonać powierzone im zadanie, punktując piosenki wedle zawartości muzycznej. Uważam, że piosenka izraelska nie powinna być punktowana, ale szczerze wątpię, żeby była jakakolwiek rozmowa na ten temat. Zastanawia mnie natomiast, dlaczego całe odium spada na tych młodych ludzi, podczas gdy byli tam również tzw. dorośli i powinni wiedzieć lepiej. Wyciągnijmy wnioski i idźmy dalej z jakąś łaskawością w sercu na Boga, bo jak czytam wiadomości, to mam wrażenie, że ludzie składają się głównie ze złości — napisała.
Tym wpisem zdecydowała się zakończyć dyskusję. Co wy na to?





