Fala upałów przechodzi przez Polskę, a Chajzer zrobił coś takiego. Fani będą naprawdę wściekli
Żar leje się z nieba, ale to już ostatnie chwile! Nadciąga gwałtowna zmiana pogody, która może zaskoczyć całą Polskę. Po dniach rekordowych upałów synoptycy zapowiadają wyraźne ochłodzenie, a miejscami temperatura może spaść nawet poniżej 20 stopni. W sieci zawrzało także za sprawą wpisu Filipa Chajzera, pod którym błyskawicznie pojawiły się dziesiątki emocjonalnych komentarzy internautów.
Polska walczy z upałami
Polska wciąż zmaga się z falą ekstremalnych upałów, a niemal cały kraj pozostaje objęty czerwonymi alertami IMGW. W wielu regionach temperatura osiąga niebezpieczne wartości, a na zachodzie prognozy wskazują nawet 36–42 st. C. Taki scenariusz oznacza, że istnieje bardzo duża szansa na ustanowienie nowego rekordu najwyższej temperatury w historii pomiarów w Polsce. Do wysokich temperatur dołączą również burze, które miejscami mogą być gwałtowne.
Najtrudniejsza sytuacja utrzyma się także na początku tygodnia. Noc z niedzieli na poniedziałek będzie wyjątkowo ciepła, ponieważ temperatura nie spadnie poniżej 20–25 st. C. W poniedziałek na wschodzie, południu i w centrum kraju prognozowane jest od 35 do 39 st. C, a lokalnie na Mazowszu i Roztoczu nawet 40 st. C. Chłodniej zrobi się na zachodzie, gdzie termometry pokażą około 30 st. C, natomiast nad morzem będzie zdecydowanie bardziej komfortowo – około 24 st. C.
We wtorek i środę pogoda wyraźnie podzieli Polskę. Najwyższe temperatury pozostaną na wschodzie, południu oraz częściowo w centrum, gdzie spodziewane jest 31–35 st. C. W pozostałych regionach będzie od 26 do 29 st. C, a na Wybrzeżu 21–25 st. C. Na granicy gorącego i chłodniejszego powietrza mogą rozwijać się gwałtowne burze z gradem, silnym wiatrem i wichurami, dlatego pogoda nadal będzie stwarzać zagrożenie.

Chajzer wydał oświadczenie- fani zareagowali
Filip Chajzer udostępnił na swoich mediach społecznościowych informację na temat swojego lokalu z kebabem kraftowym “Kreuzberg Kebap” o… zamknięciu lokalu w dniu dzisiejszym. Oczywiście sytuacja wiąże się z ogromną falą upałów z jaką obecnie mierzymy się w kraju, które powodują przeciążenia instalacji grzewczych i narażają pracowników na niebezpieczeństwo:
Klima i wentylacja w naszym kieleckim lokalu nie dają już rady. Upał na zewnątrz plus gorąco z palników nas pokonały. Poprosiłem, żeby jutro nie otwierać bo w takich warunkach ludzie nie powinni pracować. Zamykamy!
Internauci natyuchmiast zareagowali na taki ruch- jedni popierali tą decyzję i winszowali dziennikarzowi rozwagi:
- Super Panie Filipie tak trzymać! Biznes biznesem, ale ludzie są ważniejsi!
- To jest szef na medal
- Bo biznes robi się z ludźmi dla ludzi
- Bardzo dobrze. Ludzie najważniejsi.
Inni krytykowali i zarzucali przesadę:
- To w Hiszpanii wszystko powinno być zamknięte przez całe wakacje, 40 jest i klima wydala.
- To w takm razie na halach produkcyjnych przy tej obecnej temperaturze na razie zamknąć na 1 tydzień,pracownicy mają wolne oczywiście płatne.Pozdrawiam. Dodam na halach nie ma klimy za to jest 15 minut przerwy.
- Zamknięte drzwi to podstawa dobrego działania klimy
- A w Dubaju 35 stopni to zima.
Ile jeszcze musimy walczyc z upałami?
Wyraźna zmiana pogody nadejdzie w drugiej połowie tygodnia. W czwartek upał ustąpi już we wszystkich regionach Polski. Prognozowane temperatury wyniosą od 20–22 st. C na Pogórzu Karpackim i nad morzem do 23–27 st. C w głębi kraju. Jeszcze chłodniej zapowiada się piątek, gdy termometry pokażą przeważnie 18–23 st. C.
Również kolejny weekend ma przynieść zdecydowanie bardziej komfortową aurę. W ciągu dnia temperatura wyniesie zazwyczaj 18–25 st. C, najchłodniej będzie na Pomorzu i Podhalu, natomiast nocami spodziewane jest 10–15 st. C. Pogoda stanie się spokojniejsza. Miejscami pojawią się przelotne opady i okresami mocniej powieje, jednak prognozy nie przewidują burz, a słońca nie powinno zabraknąć.
Według obecnych prognoz takie ochłodzenie utrzyma się przynajmniej do początku kolejnego tygodnia. Dopiero w okolicach 10 lipca nie można wykluczyć ponownego napływu gorącego powietrza nad Polskę, któremu ponownie mogłyby towarzyszyć gwałtowne burze. Na razie taki scenariusz pozostaje jednak niepewny, a najbliższe dni mają przynieść wyraźną ulgę po rekordowej fali upałów.
Zgadzacie się z ruchem Chajzera?