Jest nagranie z pogrzebu Mateusza Murańskiego. Przez trzy lata to ukrywano. "Nie przypominał siebie"
Minęły już ponad trzy lata od nagłej śmierci Mateusza Murańskiego, a temat wciąż budzi emocje i powraca w zaskakujących okolicznościach. Dopiero teraz do opinii publicznej wypływa nieznane wcześniej nagranie z ceremonii pogrzebowej, które rzuca nowe światło na to, co działo się w tamtym dniu. Jak się okazuje, pojawiły się również informacje, o których wcześniej nikt nie mówił głośno, co ponownie rozpala dyskusję wokół tej tragicznej historii.
Mateusz Murański zmarł w Gdyni
8 lutego 2023 roku w wieku 29 lat zmarł Mateusz Murański. Ciało mężczyzny zostało odnalezione w jego mieszkaniu w Gdyni przez członka rodziny. Informacja o śmierci szybko została potwierdzona i trafiła do przestrzeni publicznej, wywołując natychmiastowe reakcje środowiska sportowego i medialnego. Prokuratura wskazała, że do zgonu doszło w miejscu zamieszkania. Wstępne wyniki sekcji zwłok jako bezpośrednią przyczynę śmierci określiły ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową. W marcu 2023 roku ojciec zmarłego, Jacek Murański, przekazał, że według jego ustaleń przyczyną mógł być rzadki rodzaj bezdechu.
To był wypadek ekstremalnego bezdechu. Straszny w skutkach, ale wciąż wypadek – tłumaczył wtedy na Facebooku.
Sprawa od początku pozostawała przedmiotem zainteresowania opinii publicznej, a oficjalne komunikaty były zestawiane z kolejnymi wypowiedziami osób związanych z rodziną i środowiskiem sportów walki. W dokumentowanych informacjach nie zmienia się jedno: śmierć Mateusza Murańskiego została potwierdzona w miejscu jego zamieszkania w Gdyni, a podstawowe ustalenia medyczne wskazały na niewydolność krążeniowo-oddechową.
Ja przez lata wiele rzeczy wiedziałem, ale nie mogłem wszystkiego ujawnić. Śledztwo prowadzone jest od 2025 r. od marca przez Prokuraturę Rejonową w Gdańsku. W tej chwili wyszły nowe okoliczności dotyczące bezpośrednio przyczynienia się do śmierci mojego syna. Wiele wskazuje na to, że mój syn został otruty przez osobę, której ufał, a która to jest współpracownikiem Patryka Masiaka – podsumował Jacek Murański nawiązując do śledztwa które zostało otwarte

Spór o pogrzeb Mateusza Murańskiego
Przez kolejne miesiące po śmierci Mateusza Murańskiego w przestrzeni publicznej pojawiały się rozbieżne informacje dotyczące jego pogrzebu. Część przekazów sugerowała, że uroczystość nie miała miejsca, co szybko zaczęło funkcjonować w mediach społecznościowych jako powtarzana narracja. W 2024 roku narzeczona zmarłego, Karla Wolska, opublikowała emocjonalne oświadczenie, w którym odniosła się do tej kwestii. W jego treści pojawiły się zarzuty wobec Jacka Murańskiego dotyczące kłamstw i manipulacji. Wskazywała również, że według jej relacji rodzina miała nie zorganizować pochówku.
Szkoda, że wy jako rodzice tak bardzo pogubiliście się i chęć zarobienia pieniędzy tak bardzo was zgubiła. Bardzo mi przykro. Najważniejsze… Pożegnajcie Mata… Nie wiem, jak możecie spać, żyć z myślą, że wasze własne dziecko nie jest pochowane… Mat, kocham cię i nic, ani nikt tego nie zmieni. Na zawsze — podsumowała.
Wśród nich znalazł się Arkadiusz Tańcula, który w rozmowie z serwisem “Kozaczek.pl” również stwierdził, że pogrzeb Mateusza Murańskiego nie odbył się. J
Tam nawet prowadziła jedna z gazet śledztwo na temat pochowania Mateusza. Kontaktowali się ze mną. No i nie opublikowali tego, ale doszli do tego, że Mateusz do tej pory nie został pochochowany, że jest przetrzymywany, można tak nazwać, w domu normalnie w urna stoi w salonie ze świeczką i i tak to wygląda, że nie został do tej pory pochowany – powiedział w wywiadzie dla Kozaczek.pl
Spór wokół tej kwestii utrzymywał się mimo braku jednoznacznych, publicznie dostępnych materiałów potwierdzających jedną z wersji.
Nagranie pogrzebu Mateusza Murańskiego ujawnione
Podczas wydarzenia Prime MMA 17 ponownie wrócił temat pogrzebu Mateusza Murańskiego. W trakcie konferencji pojawił się Arkadiusz Tańcula, który odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi i przekazał nowe informacje. Z jego relacji wynikało, że po około trzech latach zobaczył nagranie z pogrzebu Mateusza Murańskiego. Według jego słów materiał ten zmienił wcześniejsze przekonania dotyczące tego, czy uroczystość faktycznie się odbyła.
Widziałem nagranie z pożegnania Mateusza. Był tam Mateusz, był tam Jacek, była tam mama Joasia, była narzeczona Karla. – powiedział Arkadiusz Tańcula.
W tym samym czasie na wydarzeniu obecny był Jacek Murański, który zareagował emocjonalnie na poruszane kwestie.
Ta co twierdziła, że od 3 lat pogrzebu nie było – powiedział wzburzony.
Arkadiusz Tańcula stwierdził również, że nagranie, które zobaczył, było dla niego silnym doświadczeniem.
To nagranie było straszne. Ja w pamięci miałem Mateusza zawsze uśmiechniętego i zadowolonego z życia. Ja go widziałem, jak tam leżał to było straszne naprawdę i ja zostałem trochę zmanipulowany tą całą historią, że nie było żadnego pogrzebu. Ja czuję się teraz strasznie. Ja nie wiem, czego ty mi Jacek nie pokazałeś 3 lata temu. Ja nie potrafię tego zrozumieć. Ja przez 3 lata uważałem, że ty jesteś potworem jakimś – stwierdził skruszony Tańcula.