Łatwogang znowu w trasie. Do Gdańska jeszcze tyle kilometrów, a on już uzbierał 12 mln
Łatwogang, jadąc rowerem z Zakopanego do Gdańska, doprowadził do zebrania pełnej kwoty na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego. O 8:44 w niedzielę na koncie zbiórki pojawiło się 12 milionów złotych, czyli cała potrzebna suma. W tym czasie twórca znajdował się w Toruniu.
Ekstremalna trasa Łatwoganga
Trasa, którą pokonuje Łatwogang, nie jest zwykłą rowerową wyprawą. To około 700 kilometrów przez Polskę, rozpoczęte w piątek o godzinie 16.00 w Zakopanem i prowadzące aż do Gdańska. Już sam start w górskim terenie oznaczał wysiłek, który w klasycznych warunkach sportowych rozkłada się na wiele dni przygotowań i regeneracji. Tutaj tempo zostało podporządkowane jednemu założeniu – ciągłej transmisji i nieustannemu ruchowi w stronę celu.
W niedzielny poranek, po blisko 40 godzinach od rozpoczęcia jazdy, Łatwogang znajdował się w okolicach Torunia. Oznaczało to, że za sobą miał już ponad 500 kilometrów przejechanych z krótkimi przerwami na posiłki i odpoczynek. Do mety pozostawało niespełna 200 kilometrów, ale w tym momencie nie była to już tylko kwestia fizycznego dystansu. W tle cały czas działał drugi licznik – ten finansowy, który równie intensywnie przyciągał uwagę widzów transmisji.
W niedzielny poranek pojawiały się zakłócenia związane z zasięgiem, co jednak nie zatrzymało samej jazdy. Łatwogang kontynuował podróż, a widzowie – choć czasowo odcięci od obrazu – wracali wraz z ponownym uruchomieniem streamu.

Zebrano 12 milionów złotych na leczenie Maksa Tockiego
Równolegle do rowerowej trasy toczy się druga, znacznie mniej widoczna, ale równie intensywna droga – zbiórka pieniędzy na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego. Według danych podawanych w trakcie transmisji, na niedzielny poranek na koncie znajdowało się już ponad 11,5 miliona złotych, a brakująca część kwoty topniała z każdą minutą jazdy Łatwoganga przez Polskę. To, co jeszcze chwilę wcześniej było celem, o godzinie 8:44 w niedzielę stało się faktem – zbiórka została w pełni domknięta, osiągając wymagane 12 milionów złotych.
W tym samym czasie Łatwogang znajdował się w rejonie Torunia. Na miejscu czekały tłumy ludzi, które z każdą minutą się powiększały, a kolejne osoby wciąż docierały, reagując na trwającą transmisję i możliwość spotkania twórcy na żywo. Po osiągnięciu pełnej kwoty organizatorzy poinformowali, że nadwyżka ze zbiórki nie zostanie zatrzymana, lecz przeznaczona na pomoc kolejnemu dziecku potrzebującemu wsparcia medycznego.
Nadwyżka po 12 milionach i decyzja o wsparciu Adasia
Obecna akcja Łatwoganga nie kończy się w momencie osiągnięcia celu zbiórki. Po przekroczeniu 12 milionów złotych, czyli wymaganej kwoty na leczenie Maksa Tockiego, zdecydowano, że nadwyżka zostanie przeznaczona na pomoc kolejnemu dziecku potrzebującemu wsparcia medycznego. Wybór padł na czteroletniego Adasia, który również wymaga kosztownego leczenia, a jego sytuacja zdrowotna nie daje dużo czasu na dalsze odkładanie działań.
Jak podkreślano w trakcie transmisji, decyzja nie była prosta. Zespół stojący za akcją miał świadomość, że potrzebujących dzieci jest więcej, jednak w ramach tej konkretnej zbiórki możliwe było wskazanie tylko jednego kolejnego beneficjenta nadwyżki. W tym kontekście padły słowa:
Jest to okropne, że musimy wybierać.
Sytuacja Adasia ma charakter pilny. Jego rodzice próbują zebrać środki na leczenie od około trzech lat, jednak mimo długotrwałych działań wciąż nie udało się zgromadzić pełnej kwoty. Podkreślano, że w przypadku tego dziecka czas ma kluczowe znaczenie, a dalsze opóźnienia mogą ograniczać możliwości leczenia.
Decyzja o przekazaniu nadwyżki została podjęta wspólnie z mamą Łatwoganga oraz w porozumieniu z organizacjami Siepomaga i Zrzutka.pl, które odpowiadają za formalną stronę zbiórek oraz ich weryfikację. Ten element miał zagwarantować przejrzystość procesu i jasne określenie, w jaki sposób środki zostaną rozdysponowane po zakończeniu głównego celu.
W efekcie akcja, która pierwotnie miała jeden jasno określony kierunek, została naturalnie rozszerzona o kolejny etap wsparcia. Nadwyżka zostanie od razu skierowana do następnego przypadku wymagającego pomocy.
