Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Legendarny muzyk nie żyje. To stało się nagle po kolacji z żoną
Agata Piszczek
Agata Piszczek 22.04.2026 11:00

Legendarny muzyk nie żyje. To stało się nagle po kolacji z żoną

Legendarny muzyk nie żyje. To stało się nagle po kolacji z żoną
fot. Wikimedia Commons

Media obiegła tragiczna wiadomość – nie żyje 79-letni słynny gitarzysta. Informację o jego śmierci ukrywano przez kilka dni. Artysta zmarł nagle po spokojnym wieczorze spędzonym z żoną, pozostawiając po sobie bogaty dorobek muzyczny i współpracę z największymi nazwiskami rocka.

2026 roku upłynął pod znakiem odejść znanych postaci

Początek 2026 roku upłynął pod znakiem informacji o odejściach znanych osób z życia publicznego zarówno w Polsce, jak i na świecie. Wiadomości te dotyczyły przedstawicieli świata kultury, sportu i muzyki, obecnych przez lata w mediach i świadomości odbiorców.

19 lutego 2026 roku poinformowano o śmierci Erica Dane’a, amerykańskiego aktora urodzonego w 1972 roku. Był znany z ról w popularnych serialach i filmach, które przyniosły mu międzynarodową rozpoznawalność. Przez lata regularnie pojawiał się w głośnych produkcjach.

10 kwietnia 2026 roku zmarł Jacek Magiera, były piłkarz i trener, związany m.in. z Legią Warszawa i reprezentacją Polski. Urodzony w 1977 roku w Częstochowie, odnosił sukcesy jako zawodnik, a po zakończeniu kariery pracował jako szkoleniowiec, prowadząc Legię oraz Śląsk Wrocław. Jego śmierć w wieku 49 lat poruszyła środowisko piłkarskie.

W nocy z 14 na 15 kwietnia 2026 roku, zmarła Martyna „Nancy” Załoga – wokalistka i basistka polskiej sceny alternatywnej. Występowała w zespołach Kryzys, 52UM czy Hyperhemon, prowadziła też własne projekty. 

Informacje o tych odejściach były szeroko komentowane w mediach społecznościowych i serwisach informacyjnych.

Legendarny muzyk nie żyje. To stało się nagle po kolacji z żoną
fot. Facebook, Martyna Załoga

Nie żyje jeden z pionierów rocka

Dzisiaj media obiegła wiadomość, że nie żyje legendarny muzyk. David Mason urodził się w 1946 roku w brytyjskim Worcester. Był gitarzystą i kompozytorem, współpracującym z wieloma ikonami rocka i popu, a także współtwórcą zespołu Traffic, z którym nagrał dwa pierwsze albumy. Jego odejście z grupy było głośnym wydarzeniem w środowisku muzycznym.

„Po prostu moje utwory miały bardziej komercyjny charakter. […] W końcu Steve Winwood i Jim zaprosili mnie na rozmowę i powiedzieli: “Nie chcemy cię już w zespole. Nie podoba nam się twoja muzyka, nie podoba nam się, co robisz, więc naprawdę nie chcemy cię już w składzie”. I tak to się skończył” — mówił dla “Goldmine”.

W latach 90. Mason dołączył do Fleetwood Mac, nagrywając album „Time” i koncertując z zespołem. Po powrocie kluczowych członków skład grupy uległ zmianie, a współpraca zakończyła się po kilku latach.

„Wszystko po prostu się rozmyło. (…) Stevie i Lindsey wrócili do zespołu, co chyba było najlepszym możliwym rozwiązaniem” – mówił dla “Toledo Blade”.

Mason współtworzył także utwór „Feelin’ Alright?” zespołu Traffic, który zdobył światową popularność w wykonaniu Joe Cockera. Sam podkreślał osobisty charakter kompozycji i jej znaczenie w jego dorobku.

„Ta piosenka jest o tym, że sam nie czuję się najlepiej! (…) Tak naprawdę wcale nie chodzi o to, żeby czuć się dobrze – mówił w 2014.”

Okoliczności śmierci muzyka poruszyły fanów

Dave Mason w ostatnich latach zmagał się z poważną wadą serca, która ograniczyła jego aktywność koncertową. Z tego powodu stopniowo wycofywał się z występów na żywo, a ostatni koncert zagrał w 2024 roku.

Informację o jego śmierci przekazano w mediach społecznościowych. Muzyk zmarł 19 kwietnia 2026 roku w wieku 79 lat, po spokojnym wieczorze spędzonym z żoną Winifred. Jak podano, dzień zakończył się kolacją i odpoczynkiem w domowej atmosferze.

„Z głębokim smutkiem i smutkiem dzielimy się wiadomością o śmierci Dave’a Masona. W niedzielę 19 kwietnia, po ugotowaniu wspaniałej kolacji z ukochaną żoną Winifred, usiadł, by uciąć sobie drzemkę z ukochaną Star (maltańczykiem) u stóp. Odszedł spokojnie, w swoim ulubionym fotelu, otoczony piękną Doliną Carson, którą tak bardzo kochał. Zakończenie jak z bajki. Na własnych warunkach. Tak właśnie żył aż do samego końca. Pozostawił trwały ślad w ścieżce dźwiękowej naszych żyć i serc, które podniósł na duchu. Jego dziedzictwo będzie pielęgnowane na zawsze” – czytamy.

Fani na całym świecie żegnają artystę, podkreślając jego ogromny wkład w rozwój muzyki rockowej oraz charakterystyczne brzmienie gitarowe. Mason pozostawił po sobie bogaty dorobek i wpływ, który będzie obecny w muzyce jeszcze przez wiele lat.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Nadia Farès
Uwielbiana aktorka nie żyje. Straciła przytomność na basenie. Kilka dni walczono o jej życie
Piotr Ciereszyński nie zyje
Nie żyje Piotr Ciereszyński. "Walczył do końca". Przykre wieści w sieci
Jolanta Chełmicka
"Jolcia, dlaczego?". Nie żyje uwielbiana aktorka. Komunikat teatru zasmuca
Świeczki symbolizujące odejście
Miał przed sobą wielką karierę, nagle zniknął i stracił wszystko. Muzyk nie żyje
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji