Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Mama małego Maksa, dla którego zbierano pieniądze, odezwała się do Łatwoganga. Wzruszające chwile. Łzy płyną same
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 24.05.2026 10:57

Mama małego Maksa, dla którego zbierano pieniądze, odezwała się do Łatwoganga. Wzruszające chwile. Łzy płyną same

Mama małego Maksa, dla którego zbierano pieniądze, odezwała się do Łatwoganga. Wzruszające chwile. Łzy płyną same
fot. YouTube

Matka ośmioletniego Maksa, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, mówi wprost o ogromnym ciężarze sytuacji, w jakiej znalazła się jej rodzina. Jej syn potrzebuje leczenia wartego 15 milionów złotych. Rowerowa wyprawa Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska ma pomóc zebrać brakujące środki w ramach internetowej zbiórki.

ŁatwoGang i zbiórka na leczenie Maksa

Wyprawa Łatwoganga nie jest zwykłą przejażdżką sportową ani internetowym challenge’em. To wielodniowa trasa rowerowa przez Polskę, rozpoczęta w Zakopanem, która prowadzi uczestników aż do Gdańska. Każdy dzień to nie tylko kolejne kilometry, ale też transmisja na żywo, w której widzowie obserwują realny wysiłek i tempo przesuwającej się granicy zbiórki. Już po przekroczeniu 500 kilometrów widać było, że projekt wymyka się prostym kategoriom – to jednocześnie wydarzenie sportowe, medialne i charytatywne.

Organizatorzy i uczestnicy podkreślają, że najważniejszym celem nie jest sama wyprawa, lecz zebranie środków na leczenie Maksa. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a – jedną z najcięższych chorób genetycznych, która stopniowo osłabia mięśnie i prowadzi do ich zaniku. 

To właśnie ta kwota stała się osią całej akcji. Z jednej strony ogromna, niemal abstrakcyjna, z drugiej – stopniowo realna dzięki tysiącom wpłat. W momencie, gdy rowerzyści pokonywali kolejne etapy trasy, suma zbiórki zbliżała się do 12 milionów złotych. Różnica kilku milionów pozostawała jednak wyzwaniem, które trzeba było zniwelować w krótkim czasie.

W niedzielę o godzinie 8:44, gdy ŁatwoGang znajdował się w rejonie Torunia, cel 12 milionów złotych został osiągnięty.

Mama małego Maksa, dla którego zbierano pieniądze, odezwała się do Łatwoganga. Wzruszające chwile. Łzy płyną same
Stream Łatwoganga, fot. YouTube

Matka Maksa o chorobie Duchenne’a

Maks to ośmioletni chłopiec, którego życie zostało naznaczone diagnozą dystrofii mięśniowej Duchenne’a. To choroba genetyczna, która prowadzi do stopniowego zaniku mięśni, ograniczając sprawność ruchową, a w późniejszych etapach także funkcje życiowe. W praktyce oznacza to konieczność ciągłej opieki i kosztownego leczenia wspomagającego.

Największą nadzieją dla Maksa jest terapia genowa dostępna w Stanach Zjednoczonych. Jej celem jest spowolnienie lub zatrzymanie postępu choroby, jednak koszt leczenia został oszacowany na około 15 milionów złotych. To suma, która dla jednej rodziny jest nieosiągalna.

Matka Maksa, Anna Tocka mówiła w rozmowie z „Radiem Eska”:

Jesteśmy przeszczęśliwi z tego powodu, że wybrał Maksa akurat, że dla niego to robi. To są emocje, których się chyba tak naprawdę nie da wypowiedzieć. Trzymamy kciuki za niego, bo to jest ekstremalnie ciężko. Jesteśmy całym sercem z nim, kibicujemy, oglądamy co chwilę.

Warto również zauważyć, że w zbiórkę zaangażowały się nie tylko osoby prywatne, ale także firmy. Wśród największych darczyńców znalazły się m.in. Kuchnia Vikinga, która przekazała ponad 860 tys. zł, a także dr Witt Isotonic z wpłatą 660 tys. zł oraz Neboa, która przekazała 650 tys. zł. Te kwoty pokazują skalę zaangażowania biznesu w działania charytatywne, które w takich sytuacjach stają się istotnym elementem całej zbiórki.

Decyzja o wsparciu kolejnego dziecka

Akcja Łatwoganga nie zatrzymuje się w momencie zebrania 12 milionów złotych, czyli kwoty potrzebnej na leczenie Maksa Tockiego. Po przekroczeniu tego progu zdecydowano, że środki zebrane ponad wymagany cel trafią do kolejnego dziecka wymagającego pilnej pomocy medycznej. Wybór padł na czteroletniego Adasia, którego sytuacja zdrowotna również wymaga kosztownego leczenia, a czas w jego przypadku ma istotne znaczenie.

Jak podkreślano podczas transmisji prowadzonej w trakcie wyprawy, decyzja nie była oczywista ani szybka. Organizatorzy akcji mieli świadomość, że lista dzieci potrzebujących wsparcia jest długa, jednak w ramach jednej zbiórki możliwe było wskazanie tylko jednego kolejnego beneficjenta nadwyżki. W tym kontekście pojawił się komentarz oddający skalę trudności tej sytuacji: 

Jest to okropne, że musimy wybierać

Przypadek Adasia ma charakter szczególnie pilny. Rodzina chłopca stara się o zebranie środków na leczenie od około trzech lat, jednak mimo długotrwałych zbiórek wciąż nie udało się osiągnąć pełnej kwoty. W relacjach podkreślano, że w jego sytuacji każdy kolejny miesiąc opóźnienia może ograniczać dostępne możliwości terapeutyczne, a czas odgrywa kluczową rolę.

Decyzja o przekazaniu nadwyżki została podjęta przy udziale mamy Łatwoganga oraz w porozumieniu z organizacjami Siepomaga i Zrzutka.pl, które odpowiadają za formalną obsługę i weryfikację zbiórek. Ma to zapewnić przejrzystość całego procesu oraz jednoznaczne określenie, w jaki sposób środki będą rozdysponowane po osiągnięciu głównego celu.

Na ten moment na rzecz Adasia zebrano już ponad 1 milion złotych.

Mama małego Maksa, dla którego zbierano pieniądze, odezwała się do Łatwoganga. Wzruszające chwile. Łzy płyną same
Stream Łatwoganga, fot. YouTube
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Łatwogang
9 milionów na zbiórce i nagła przerwa. Łatwogang musiał to zrobić
Łatwogang
Łatwogang nie wróci rowerem z Gdańska. W pełnym emocji oświadczeniu wyznał dlaczego
Łatwogang
Łatwogang z trasy nagle zwrócił się do swojej dziewczyny. Powiedział, jak się czuje
Łatwogang
"Policja zabroni mu jechać". To się dzieje na trasie Łatwoganga
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji