Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Miszczak po latach przyznał, że wyrzucił z pracy gwiazdę TVN. Podał powody
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 13.04.2026 20:13

Miszczak po latach przyznał, że wyrzucił z pracy gwiazdę TVN. Podał powody

Miszczak po latach przyznał, że wyrzucił z pracy gwiazdę TVN. Podał powody
fot. East News

Szokujące kulisy z telewizji wychodzą na jaw! Edward Miszczak w szczerej rozmowie ujawnił, co naprawdę stało za nagłym zniknięciem Szymona Majewskiego z anteny TVN. Choć przez lata był jego faworytem i jedną z największych gwiazd stacji, wszystko miało się rozpaść przez samego komika. „Sam się zniszczył” – padło bez ogródek. Czy to koniec mitów o jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej rozrywki?

Miszczak ujawnia kulisy TVN

Edward Miszczak od lat funkcjonuje w branży jako człowiek, który nie tyle obserwuje trendy, co je tworzy. Przez ponad 25 lat w TVN budował formaty, które przyciągały miliony widzów i nadawały ton całemu rynkowi. To właśnie tam wypracował reputację decyzyjnego i bezkompromisowego szefa, który nie boi się ryzyka ani ostrych cięć.

W rozmowie z Żurnalista wrócił do momentów, które dla wielu były tylko medialnymi plotkami, a dla niego codziennością zarządzania wielką machiną. Mówił wprost o kulisach decyzji, które często budziły emocje zarówno wśród widzów, jak i samych pracowników. Nie unikał tematów trudnych — wręcz przeciwnie, podkreślał, że właśnie one definiują prawdziwą pozycję lidera.

Dziś, jako dyrektor programowy Polsat, nadal gra o wysoką stawkę. Jego przejście do konkurencyjnej stacji w 2023 roku było jednym z najgłośniejszych ruchów w branży. Prywatnie związany z Anną Cieślak, zawodowo pozostaje jednym z najważniejszych nazwisk w telewizji. I choć rynek się zmienia, jedno pozostaje stałe — Miszczak nadal rozdaje karty.

Miszczak po latach przyznał, że wyrzucił z pracy gwiazdę TVN. Podał powody
Edward Miszczak fot. East News

Miszczak komentuje zwolnienie Majewskiego

Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy była historia Szymona Majewskiego, który przez lata był jedną z twarzy TVN. Miszczak nie ukrywał, że należał on do jego ulubieńców, co tylko podkręca kontekst późniejszych wydarzeń. Decyzja o rozstaniu nie była więc chłodną kalkulacją, a raczej efektem konkretnej sytuacji, która wymknęła się spod kontroli.

Tak, dzięki mnie wygrał proces z TVN-em i zarobił bańkę - pochwalił się Miszczak. 

Chodziło o reklamę banku, za którą — według medialnych doniesień — Majewski miał otrzymać aż 3 miliony złotych. Miszczak jednak jasno zaznaczył, że rzeczywistość wyglądała inaczej i pieniądze te nigdy nie trafiły do prezentera. Sam fakt udziału w kampanii okazał się wystarczający, by uruchomić lawinę konsekwencji.

Nigdy nie dostał tych pieniędzy. No wiesz, jest taki bank, gdzie różne funkcje banku pełnią różni ludzie. Tam rządziło reklamą SLD, a PiS zarządzał bankiem - kontynuował Miszczak.

To pokazuje, jak cienka jest granica między wizerunkiem a kontraktami w telewizji. W świecie, gdzie twarz stacji jest jednocześnie marką, każdy ruch poza anteną może kosztować więcej, niż się wydaje. Co ciekawe, w 2025 roku Majewski ponownie został ambasadorem PKO BP, co sugeruje, że branża szybko zapomina, jeśli nazwisko nadal przyciąga uwagę.

W sądzie po roku wygrał bańkę, że go źle zwolniliśmy. Jak możesz swojej gwieździe dać na odchodne bańkę to fajna sytuacja. Uwielbiam i Szymona i jego program . [...] Szymon wszedł do studia z braćmi Kaczyńskimi. Były dwie kukły zespawane ze sobą i przyprowadził tych braci. Nasza widownia, ta bańka TVN-u ryczała do rana. I nagle następnego dnia Szymon stoi przed bankomatem i mówi, że wszystkie bankomaty są do kitu, tylko jeden jest dobry, banku PKO BP. I to się nie mogło udać. - podsumował Miszczak. 

Miszczak wraca do bana Dody

W rozmowie nie zabrakło też tematu jednego z najbardziej pamiętnych konfliktów w polskim show-biznesie, czyli bana dla Dody. Sprawa przez lata obrastała w legendy, a sama decyzja była szeroko komentowana jako przykład twardej polityki stacji wobec gwiazd. Miszczak odniósł się do niej bez zbędnych emocji, traktując ją jako element większej układanki.

Agnieszka była moją gwiazdą, więc musiałem bronić swojej gwiazdy. Ja polegnę za nie w każdym pojedynku - wyjaśnił krótko w rozmowie dla pudelka w lutym, kiedy był zapytany o powód bana dla Dody.

Podkreślił, że w telewizji nie ma miejsca na przypadkowe decyzje, a każdy ruch musi być spójny z wizerunkiem i strategią. Nawet jeśli oznacza to wykluczenie jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci w kraju. W tym kontekście ban dla Dody nie był wyjątkiem, lecz konsekwencją określonych zasad, które obowiązują wszystkich — niezależnie od popularności.

Rozmowa zahaczyła też o „rozwód” TVN z Majewskim, który do dziś budzi emocje. Miszczak nie próbował go łagodzić ani dramatyzować — po prostu wskazał fakty. I to właśnie ta bezpośredniość sprawia, że jego wypowiedzi nadal wywołują rezonans. Bez filtrów, bez unikania tematów — dokładnie tak, jak działa telewizja od kulis.

Miszczak po latach przyznał, że wyrzucił z pracy gwiazdę TVN. Podał powody
Szymon Majewski fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji