Sekret Kulczyka wyszedł na jaw po jego śmierci. Chodzi o prezydenta Polski
Śmierć Jana Kulczyka do dziś budzi ogromne emocje i nie przestaje rozpalać wyobraźni. Choć oficjalnie najbogatszy wówczas Polak zmarł 29 lipca 2015 roku w Wiedniu wskutek powikłań po zabiegu kardiologicznym, wokół jego życia i odejścia przez lata narosło wiele spekulacji. Teraz głośno zrobiło się o zaskakującym wyznaniu opublikowanym na łamach magazynu „Viva!”, które rzuca nowe światło na jego relacje z jednym z prezydentów.
Jan Kulczyk - kariera
Jan Kulczyk należał do najbogatszych Polaków i był jedną z kluczowych postaci polskiego biznesu. Jego kariera zaczęła się w latach 80. W 1982 roku, przy wsparciu kapitału ojca, założył firmę Interkulpol. Zajmował się wtedy handlem związanym z rynkiem polonijnym. Przełom przyszedł w 1988 roku, gdy został oficjalnym dealerem Volkswagena w Polsce. Kontrakt na dostawę około 3000 samochodów dla służb mundurowych dał mu pierwszy duży kapitał i wzmocnił jego pozycję. W 1991 roku powstał Kulczyk Holding. W latach 90. uczestniczył w prywatyzacjach dużych firm w Polsce. Inwestował w telekomunikację, paliwa i ubezpieczenia. Jego nazwisko pojawiało się przy transakcjach takich jak TP SA oraz PKN Orlen.
W kolejnych latach rozszerzył działalność na rynki zagraniczne. W latach 2007–2015 działała grupa Kulczyk Investments z siedzibą w Luksemburgu i biurami w Londynie. Inwestowała w ropę, gaz, infrastrukturę i nowe technologie w Afryce, Ameryce Południowej i Europie. W Polsce stworzył Polenergię, prywatną grupę energetyczną. Był też aktywny w organizacjach biznesowych. Pełnił funkcję prezesa Polskiej Rady Biznesu oraz przewodniczył Polsko-Niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej. Jego działalność wiązano z transformacją gospodarczą po 1989 roku. W piątek przypominano jego drogę zawodową, wskazując na skalę inwestycji i szeroki zakres sektorów, w których działał.
Projekt Polenergia był jednym z ważniejszych elementów jego działalności w Polsce i rozwijał się w sektorze energetycznym, w tym w odnawialnych źródłach energii. W różnych okresach jego firmy działały równolegle w wielu branżach, co utrwalało jego pozycję wśród największych inwestorów w kraju.

Jan Kulczyk bardzo dbał o relacje z innymi
Po śmierci Jana Kulczyka w 2015 roku zaczęto przypominać różne wątki z jego życia, także te mniej znane. W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, że miał on w przeszłości odegrać rolę w sytuacji dotyczącej jednego z polskich prezydentów. Szczegóły tej sprawy nie zostały jednak szeroko i jednoznacznie potwierdzone.
Pojechaliśmy kilka miesięcy temu do Bydgoszczy na premierę »Rigoletta« w Operze Bydgoskiej”. (…) A potem wprowadził mnie w krąg przyjaciół z klasy licealnej. Jego relacje z nimi były tak ciepłe, bliskie, jakby rozstali się wczoraj. Cenił te przyjaźnie jak największy skarb. To pokazuje, jakie w nim były pokłady wrażliwości - mówi Waldemar Dąbrowski.
Kulczyk sam podkreślał, że nie lubił samotności. Cenił kontakt z ludźmi i przywiązanie do dawnych znajomości, również tych z czasów liceum. W jego otoczeniu często mówiono o lojalności wobec przyjaciół i o długotrwałych relacjach, które utrzymywał przez lata.
Przyjaźnie ze szkoły były dla niego ważne. - dodaje Napierała - Gdy kolega potrzebował pieniędzy na leczenie, pomagał nieproszony”. Z działalności charytatywnej uczynił sztukę
Tak wyglądała relacja Kulczyka z prezydentem
Dużą część jego działalności zajmowała filantropia. Założył fundację wspierającą zdolne, ale niezamożne dzieci, finansował stypendia i nagrody naukowe. Wspierał także poznańskie uczelnie, przekazując środki na rozwój edukacji i projekty badawcze. Regularnie angażował się w inicjatywy kulturalne.
Poeta i malarz Jan Wołek wspomina taką scenę: „Siedzimy gdzieś na końcu świata, palmy, parna noc, a on zasłuchany w śpiewie młodej wokalistki, która miała pewnie 18 lat, pyta: »Jasiu, dobra jest?«. Ja, który napisałem ze trzy tysiące piosenek: »Znakomita«. On: »A jak jej pomóc?«. Powiedziałem, że można by ją wysłać do którejś ze szkół dla wokalistów i tu rzuciłem nazwy kilku najlepszych w świecie. Nie minęło pięć minut i dziewczyna stoi w objęciach matki, obie ryczą wniebogłosy. Okazało się, że Jasiu, działając pod dyktando serca, po prostu wypisał już czek dziewczynie na studia w Berkley School of Music'
Znaczące kwoty trafiały również do świata muzyki. Kulczyk finansował Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego, który od lat należy do najważniejszych wydarzeń tego typu w Polsce. Wspierał także Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, przekazując na jego budowę około 20 milionów złotych. W relacjach publicznych pojawiało się także nazwisko Lecha Wałęsy, który miał korzystać z jego wsparcia.
Amerykanie w Huston bardzo dużo zrobili dla ratowania mojego serca, ale wszystkie dodatkowe rzeczy potrzebne w terapii załatwił Kulczyk. - mówi prezydent.
Wspominano o różnych formach pomocy i kontaktach między nimi, choć szczegółowy zakres tej współpracy nie zawsze był dokładnie opisywany.
Nawet nie wiedziałem kiedy i jak. Pomagał mi też w sprawach mojego Instytutu. Mogłem się nie przejmować różnymi rzeczami, bo on je załatwiał. Podziwiałem w nim bezinteresowność i rozmach - podsumował Wałęsa