Dramat w domu Akopa Szostaka. Właśnie to przekazał. "Za dużo emocji, strachu i bezsilności"
Akop Szostak przekazał swoim obserwatorom smutną wiadomość. Sportowiec nie ukrywa, że tym razem sytuacja jest wyjątkowo trudna,
Akop Szostak od dawna pokazuje, jak ważną częścią jego życia są zwierzęta. W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się jego psy, a szczególną sympatią darzy jamniki. Tym razem jeden z jego wpisów przybrał jednak znacznie bardziej osobisty ton. Sportowiec postanowił opowiedzieć obserwatorom o problemach zdrowotnych swojego pupila i o tym, jak zamierza przeprowadzić go przez najbliższy, wymagający czas.
Historia psa jest szczególna także dlatego, że Szostak wiedział o jego problemach zdrowotnych już w momencie, gdy zdecydował się zapewnić mu dom. Nie był to więc przypadek, w którym trudności pojawiły się niespodziewanie. Od początku wiązało się to ze świadomością, że zwierzę może potrzebować specjalistycznej opieki i leczenia. Teraz okazało się, że konieczne będą kolejne działania, a właściciel otwarcie mówi o swoich obawach i nadziei na poprawę sytuacji.
Kim jest Akop Szostak?
Akop Szostak to postać, która przez lata funkcjonowała przede wszystkim w świecie sportu, ale z czasem jego aktywność zaczęła wykraczać daleko poza samą kulturystykę. Był zawodnikiem tej dyscypliny, trenerem personalnym i dietetykiem, a później również zawodnikiem MMA. W 2026 roku ponownie znalazł się w centrum zainteresowania za sprawą wejścia do federacji FAME.
Jego sportowa historia zaczęła się od kulturystyki. Do treningów siłowych zainspirowała go postać Arnolda Schwarzeneggera, a później do startów w zawodach przekonał go Piotr Głuchowski. Szostak szybko zaczął odnosić sukcesy. W 2008 roku zdobył dwa złote medale mistrzostw Polski juniorów, a rok później został mistrzem Europy juniorów w kulturystyce klasycznej. Ma również na koncie trzecie miejsce na mistrzostwach świata w tej kategorii.
Kulturystyka stała się jednak dla niego nie tylko sportową konkurencją, lecz także podstawą działalności zawodowej. Szostak pracował jako trener personalny i zajmował się przygotowywaniem innych osób do osiągania celów związanych z sylwetką oraz sprawnością fizyczną. Już wiele lat temu mówił, że jego klienci mieli bardzo różne potrzeby – od osób przygotowujących się do zawodów po tych, którzy po prostu chcieli zmienić swoją sylwetkę.
Kolejnym etapem była kariera w sportach walki. Szostak występował jako zawodnik MMA, między innymi w organizacjach KSW i FEN. W 2019 roku pojawił się także w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie został przedstawiony jako kulturysta, trener personalny i zawodnik KSW. Telewizyjny format pokazał go więc szerszej publiczności poza środowiskiem sportowym.
W ostatnich latach jego obecność w przestrzeni publicznej coraz mocniej wiąże się również z mediami społecznościowymi. Szostak wykorzystuje internet do komunikowania się z odbiorcami zainteresowanymi treningiem, dietą i sportem. Jednocześnie jego kariera sportowa weszła w kolejną fazę: od stycznia 2026 roku jest związany z FAME, co ponownie skierowało uwagę odbiorców na jego działalność w sportach walki.
Historia Szostaka jest więc przykładem kariery budowanej na kilku kolejnych obszarach. Od sukcesów w kulturystyce, przez pracę trenerską i występy w MMA, po telewizję oraz działalność internetową – jego rozpoznawalność nie opiera się wyłącznie na jednym fachu. To właśnie ta wielotorowość sprawia, że dziś trudno opisać go jednym określeniem.

Akop Szostak o problemach pupila
Akop Szostak od lat pokazuje w mediach społecznościowych nie tylko swoją sportową aktywność, ale również prywatną stronę życia. Ważne miejsce zajmują w niej zwierzęta, a szczególnie psy, których obecność często pojawia się w jego publikacjach. Sportowiec nie ukrywa przywiązania do swoich czworonożnych podopiecznych i chętnie dzieli się z obserwatorami ich codziennością. Tym razem jego wpis miał jednak zupełnie inny charakter.
Szostak przekazał, że jeden z jego psów, Dracula, musi przejść poważne leczenie. Jak wynika z jego relacji, zwierzę od początku miało problemy zdrowotne, o których właściciel wiedział, kiedy zdecydował się je przyjąć pod swój dach. Teraz sytuacja wymaga interwencji chirurgicznej, a zakres planowanego leczenia jest większy, niż początkowo można było zakładać.
Mój mały, kochany Draculek. Biorąc go, wiedziałem, że ma wiele problemów zdrowotnych. Wiedziałem też, że nie będzie łatwo, ale obiecałem sobie jedno: zrobię wszystko, żeby mu pomóc. No i przyszedł ten moment. Dracula musi przejść operację, a niestety na jednej się nie skończy. Musimy naprawić obie łapy i usunąć fragment zdeformowanej kości, która najprawdopodobniej została uszkodzona jeszcze zanim trafił do mnie. Niestety to kolejne pokłosie pseudohodowli. Całe szczęście, że mały został odebrany podczas interwencji, a później nasze drogi się spotkały – poinformował Akop na Instagramie.
Akop Szostak stracił już jednego psa
Z jego słów wynika, że historia Draculi zaczęła się jeszcze przed tym, zanim trafił do jego domu. Pies został odebrany podczas interwencji, a dopiero później znalazł się pod opieką Szostaka. Dla właściciela obecna sytuacja jest więc kolejnym etapem historii, która od początku wiązała się ze świadomością problemów zdrowotnych zwierzęcia.
Sportowiec nawiązał przy tym do doświadczeń związanych z poprzednim psem, Draculą seniorem. Jego śmierć miała sprawić, że Szostak początkowo nie chciał ponownie decydować się na zwierzę wymagające szczególnie dużej opieki. Ostatecznie, gdy pojawiła się możliwość zapewnienia domu kolejnemu potrzebującemu psu, zmienił zdanie.
Po śmierci Draculi seniora obiecałem sobie, że już nigdy nie wezmę psa z tak dużymi problemami zdrowotnymi. Za dużo emocji, strachu i bezsilności. A później zobaczyłem tego małego i wszystkie moje postanowienia przestały mieć znaczenie. Obiecałem mu, że zrobię wszystko, żeby mu pomóc i mam zamiar dotrzymać słowa. To mały wojownik. Wierzę, że jeszcze będzie biegał na tych swoich krótkich łapkach, jakby nigdy nic się nie wydarzyło – pisał Szostak.
Historia opisana przez sportowca pokazuje, że jego relacja z psem nie ogranicza się do codziennej opieki. Szostak od początku wiedział, że przyjęcie Draculi będzie oznaczało również odpowiedzialność za jego leczenie i rehabilitację. Teraz przed właścicielem i jego pupilem kolejny, wymagający etap. Nadzieja pozostaje jednak taka, że przeprowadzone zabiegi pozwolą psu odzyskać sprawność i w przyszłości normalnie się poruszać.
