Oszukała w liście do rolnika. Prawda błyskawicznie wyszła na jaw. Internet aż płonie
Wiktor z 13. edycji „Rolnik szuka żony” zwrócił uwagę na nietypową informację w liście od 25-letniej Gabrieli z Krakowa. Rolnik postanowił zadzwonić do niej i zapytać o szczegóły. Odpowiedź Gabrieli szybko stała się jednym z szeroko komentowanych fragmentów programu.
Wiktor należy do uczestników nowej edycji „Rolnik szuka żony” i obecnie poznaje kobiety, które odpowiedziały na jego wizytówkę. Listy są pierwszym etapem, podczas którego rolnicy wybierają osoby, z którymi chcą porozmawiać. W zgłoszeniu Gabrieli szczególnie zainteresowała go wzmianka dotycząca jej edukacji. Zamiast czekać do osobistego spotkania, postanowił od razu zweryfikować tę informację podczas rozmowy telefonicznej. Fragment opublikowany później na TikToku programu wywołał lawinę komentarzy widzów.
Wiktor z „Rolnik szuka żony” dostał najwięcej listów. Jedno zgłoszenie szczególnie go zaciekawiło
Wiktor jest jednym z pięciorga głównych bohaterów 13. edycji „Rolnik szuka żony”. Obok niego przed kamerami miłości szukają Justyna, Mariusz, Karol i Łukasz. 31-latek pochodzi z Małopolski i wraz z rodzicami prowadzi gospodarstwo specjalizujące się w hodowli bydła oraz owiec. Rolnictwo stanowi jednak tylko część jego codzienności. Wiktor działa również w Straży Pożarnej, gdzie pełni funkcję naczelnika. W wolnym czasie chętnie podróżuje, poznaje nowe miejsca, a jesienią wybiera się na grzyby.
Jeszcze przed rozpoczęciem właściwej części programu okazało się, że wzbudził duże zainteresowanie kobiet. To właśnie do niego trafiło najwięcej listów w tej edycji. Oznaczało to również więcej pracy przy wyborze kandydatek, które chciałby zobaczyć podczas kolejnych etapów. Wśród korespondencji znalazł się list od 25-letniej Gabrieli z Krakowa. Kandydatka przedstawiła się krótko, a jeden fragment natychmiast zwrócił uwagę Wiktora.
Mam na imię Gabriela, mam 25 lat, pochodzę z Krakowa, ukończyłam pięć szkół.
Deklaracja brzmiała imponująco, ale zabrakło rozwinięcia. Gabriela nie napisała, jakie konkretnie szkoły ukończyła. Wiktor od razu wychwycił ten szczegół:
Wow, ciekawe jakich, bo nie napisała.
Zamiast snuć domysły, uczestnik postanowił skorzystać z najprostszego rozwiązania. Zadzwonił do Gabrieli. Krótka rozmowa szybko wyjaśniła, co 25-latka miała na myśli, pisząc o swoim wykształceniu. I właśnie wtedy pojawiło się największe zaskoczenie.
Sprawdź także: Ostrzegali, żeby nie ubierała tej sukienki w "TzG". Mandaryna nie posłuchała i szybko pożałowała

Gabriela napisała, że ukończyła pięć szkół. Wiktor zadzwonił i zapytał ją wprost
Wiktor nie czekał do spotkania z Gabrielą. Zadzwonił pod podany numer i po krótkim przywitaniu przeszedł do rzeczy:
Chciałem się zapytać, jakie szkoły ukończyłaś? Jakie szkoły ukończyłaś?.
Gabriela zaczęła wyliczać:
No to gimnazjum, podstawówkę, zawodówkę, moje liceum zaoczne.
Wiktor szybko policzył wymienione placówki i zauważył, że na razie usłyszał o czterech.
Aaaa, to są cztery. A piąta?.
Kandydatka miała gotową odpowiedź:
A piąta - technikum zaoczne.
Formalnie więc Gabriela rzeczywiście wymieniła pięć rodzajów szkół: podstawówkę, gimnazjum, szkołę zawodową, liceum zaoczne oraz technikum zaoczne. Samo sformułowanie z listu mogło jednak początkowo sugerować coś zupełnie innego.
Temat edukacji nie zakończył się wraz z telefonem. Kiedy Wiktor i Gabriela zobaczyli się osobiście, kandydatka ponownie do niego wróciła. Tym razem rozmowa miała już inny charakter, ponieważ oboje mogli porównać swoje doświadczenia. Gabriela przypomniała:
To jak wiesz, studiowałam, pięć szkół zrobiłam.
Wiktor odpowiedział, że także ma za sobą studia. Reakcja Gabrieli była krótka:
Uuu, no proszę, proszę.
Sprawdź także: Pavlović nagle wpadła na parkiet. Już po pierwszym występie takie sceny
Widzowie komentują Gabrielę z „Rolnik szuka żony”. „Żarty piszą się same”
Fragment rozmowy Wiktora z Gabrielą szybko wywołał reakcję widzów „Rolnik szuka żony”. Oficjalny profil programu na TikToku opublikował scenę z listem, telefonem oraz późniejszym spotkaniem uczestników, a pod nagraniem pojawiły się komentarze odnoszące się przede wszystkim do słów 25-latki o ukończeniu pięciu szkół. Widzowie szybko zaczęli żartować:
Dobrze, że żłobka i przedszkola nie policzyła.
Pojawiły się również krótkie komentarze zestawiające informację o edukacji Gabrieli z jej obecną pracą:
5 szkół... i pracuje w sklepie.
Internauci wychwytywali zresztą kolejne szczegóły z listu:
Jak przeczytał »roboty«, to już wiedziałam.
Inny komentarz był jeszcze krótszy:
Żarty piszą się same.
Uwagę widzów przyciągnęła również Marta Manowska i jej reakcja na rozwój sytuacji. Jedna z osób podsumowała ją słowami:
Marta ma ubaw.
Nie wszystkie wpisy miały jednak prześmiewczy charakter. Wśród komentarzy pojawiły się także głosy broniące uczestników przed zbyt ostrą oceną:
Normalni, skromni ludzie, dajcie im spokój!.
Jeden z widzów przewiduje, że może stać się jedną z bardziej zapamiętanych postaci sezonu:
To będzie hit tej edycji. Sympatyczna dziewczyna.
Dyskusja wykroczyła przy tym poza samą 25-latkę. Niektórzy zaczęli oceniać cały zestaw kandydatek Wiktora, a nawet zastanawiać się nad decyzjami produkcji dotyczącymi doboru uczestników. Jedna z osób napisała:
Raczej żadna z dziewczyn do niego nie pasuje. Produkcja robi eksperyment, bo że dostał on i drugi chłopak po 3 listy, to nie wierzę.
Komentarze pod TikTokiem są bardzo różne: od żartów z „pięciu szkół”, przez krytykę programu, aż po głosy broniące Gabrieli i pozostałych uczestników.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert