Peretti wrzuciła to chwilę temu. Ujawnia szczegóły zarzutów. Historia ma drugie dno
Sylwia Peretti opublikowała obszerne oświadczenie po zatrzymaniu swojego męża Łukasza P. Celebrytka odniosła się do zarzutów, wyjaśniła sprawę sprzedaży luksusowej willi i przekonuje, że wokół całej historii narosło wiele nieścisłości.
Zatrzymanie męża Sylwii Peretti wywołało ogromne poruszenie
O Sylwii Peretti w ostatnich dniach znów zrobiło się bardzo głośno. Tym razem powodem nie są jednak telewizyjne projekty czy życie prywatne celebrytki, ale zatrzymanie jej męża, Łukasza P., przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Mężczyzna został zatrzymany wraz z innymi osobami w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia wyłudzenia ponad 7,5 miliona złotych z funduszy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Według dotychczas przekazywanych informacji śledczy analizują dokumentację oraz rozliczenia finansowe związane z prowadzoną sprawą.
Na obecnym etapie postępowania są to zarzuty i podejrzenia, a o ich zasadności ostatecznie zdecyduje sąd. Sama Sylwia Peretti od początku podkreśla, że wierzy w wyjaśnienie całej sytuacji i liczy na szczęśliwy finał dla swojej rodziny. Celebrytka nie ukrywa, że ostatnie dni są dla niej niezwykle trudne.
Nazwisko Peretti od lat budzi zainteresowanie mediów. Popularność przyniósł jej udział w programie „Królowe życia”, gdzie widzowie mogli śledzić jej codzienność. W ostatnich latach życie celebrytki całkowicie się jednak zmieniło po tragicznej śmierci syna Patryka, o której wielokrotnie mówiła publicznie. Teraz przyszło jej mierzyć się z kolejną bardzo głośną sprawą, która ponownie skierowała uwagę opinii publicznej na jej rodzinę. Nic dziwnego, że każde nowe oświadczenie Peretti natychmiast wywołuje lawinę komentarzy, a internauci z dużą uwagą śledzą rozwój wydarzeń.

Luksusowa willa nadal czeka na nowego właściciela
Równolegle z informacjami dotyczącymi śledztwa ponownie wrócił temat luksusowej willi Sylwii Peretti w Krakowie. Nieruchomość została wystawiona na sprzedaż już w 2024 roku. Początkowo jej wartość wynosiła 5,99 mln zł, później została obniżona do 5,89 mln zł, a obecnie oferta opiewa na ponad 5,2 mln zł.
To imponująca rezydencja o powierzchni blisko 500 metrów kwadratowych, z siedmioma pokojami i trzema łazienkami. Dom przeszedł gruntowną renowację, podczas której wykorzystano marmur, onyks, kamień oraz egzotyczne drewno. Na posesji znajdują się również jacuzzi, oczko wodne oraz prywatna strefa SPA z sauną fińską i parową, które od początku wzbudzały zainteresowanie potencjalnych kupujących.
Wiosną pojawiły się także doniesienia o wpisie w księdze wieczystej dotyczącym zakazu zbywania lub obciążania nieruchomości. Wówczas Peretti tłumaczyła, że wpis wynika ze sprawy cywilnej prowadzonej przeciwko jej mężowi oraz przypominała, że od lat obowiązuje między nimi rozdzielność majątkowa. Mimo licznych medialnych publikacji celebrytka zapewnia, że sprzedaż domu cały czas jest aktualna. To właśnie wokół nieruchomości narosło wiele spekulacji, do których postanowiła odnieść się osobiście w najnowszym wpisie opublikowanym na Instagramie.
Peretti zabrała głos. Opublikowała obszerne oświadczenie na Instagramie
Sylwia Peretti zdecydowała się przerwać milczenie i zamieściła na Instagramie relację, w której szczegółowo odniosła się do pojawiających się informacji.
Skoro w ostatnich dniach czołówki nagłówków zajmuje już nie tylko moje nazwisko, ale również mój dom, jestem zmuszona odnieść się do pojawiających się informacji oraz zakończyć wszelkie spekulacje.
Następnie celebrytka przedstawiła swoją wersję wydarzeń dotyczących sprawy cywilnej.
Kontrahenci mojego męża wystąpili przeciwko niemu, twierdząc, że nie otrzymali zapłaty za samochód, który – jak sami nie potrafią jednoznacznie określić – mieli mu sprzedać albo wynająć. Tymczasem zawarta umowa wyraźnie przewidywała, że rozliczenie miało nastąpić poprzez objęcie udziałów w spółce. Mieli taką możliwość, jednak z niej nie skorzystali. Samochód został im również zwrócony już rok temu i od tego czasu pozostaje w ich posiadaniu.
Peretti odniosła się również do wpisu dotyczącego nieruchomości i sposobu relacjonowania sprawy przez media.
Prowadzą postępowanie przeciwko Łukaszowi, jednak najwyraźniej to im nie wystarcza, dlatego próbują wciągnąć w tę sprawę również mnie. Pojawiające się informacje o zakazie zbywania nieruchomości dotyczą wyłącznie postanowienia sądu wydanego w ramach zabezpieczenia roszczeń w sprawie. Jak powszechnie wiadomo, tego rodzaju zabezpieczenia mogą być zmieniane w toku postępowania i tak właśnie stanie się na etapie finalizacji sprzedaży. O tym jednak pełnomocnik drugiej strony już nie wspomina, bo znacznie łatwiej budować medialny szum niż rzetelnie informować o stanie sprawy.
Na zakończenie celebrytka nie pozostawiła wątpliwości, jakie jest jej stanowisko.
Nie mam wątpliwości, że celem tych działań jest również wykorzystanie mojego nazwiska i wywołanie medialnego rozgłosu. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że informacje dotyczące tej sprawy w pierwszej kolejności trafiły do mediów. Trudno nie odnieść wrażenia, że chodzi o wywarcie na mnie presji i próbę zastraszenia. Dlatego jasno informuję: nie wycofuję oferty sprzedaży domu. Dom jest i pozostaje na sprzedaż. Do kontaktu z biurem nieruchomości zapraszam wyłącznie osoby realnie zainteresowane jego zakupem.
Oświadczenie szybko obiegło media społecznościowe i wywołało wiele komentarzy. Jednocześnie warto pamiętać, że postępowania dotyczące Łukasza P. pozostają w toku, a ostateczne rozstrzygnięcia w sprawach należą do właściwych organów i sądu.
