Peretti wrzuciła to do sieci w środku nocy. To zrobiła po aresztowaniu męża
Sylwia Peretti opublikowała w nocy osobisty wpis na Instagramie po medialnych informacjach dotyczących zatrzymania jej męża Łukasza P. Celebrytka nie odniosła się szczegółowo do samego postępowania. W poruszającym komunikacie wspomniała o stracie syna i trudnych emocjach, z którymi mierzy się od kilku lat.
Mąż Sylwii Peretti zatrzymany przez CBA
6 lipca Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało pięć osób w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzenia wyłudzenia ponad 7,5 mln zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wśród zatrzymanych znalazł się mąż Sylwi Peretti.
Postępowanie dotyczy podejrzeń związanych z realizacją projektu badawczo-rozwojowego oraz dokumentacją finansową dotyczącą przedsięwzięcia. Według informacji przekazanych przez rzecznika gdańskiej Prokuratury Regionalnej, prok. Mariusza Marciniaka, chodzi o projekt związany z opracowaniem technologii lokalizacji, wydobycia i unieszkodliwiania na morzu zatopionych bojowych środków trujących:
Śledztwo dotyczy doprowadzenia Narodowego Centrum Badań i Rozwoju do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości przekraczającej 7,5 mln zł oraz posługiwania się nierzetelną dokumentacją i fakturami VAT o wartości blisko 14 mln zł, w związku z realizacją projektu badawczo-rozwojowego, polegającego na opracowywaniu technologii lokalizacji, wydobycia i unieszkodliwienia bezpośrednio na morzu, z wykorzystaniem mobilnej instalacji pływającej, zatopionych w obrębie Morza Bałtyckiego bojowych środków trujących (amunicji chemicznej). Wobec dwóch podejrzanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Łukasz P. jest prezesem firmy zajmującej się pracami saperskimi. Wcześniej publicznie mówił o swojej drodze biznesowej oraz problemach, z którymi mierzył się w przeszłości. W rozmowie z magazynem „Forbes” opowiadał o trudnej sytuacji finansowej swojej firmy, która miała być konsekwencją spornej decyzji dotyczącej realizacji jednego z kontraktów.
Jak relacjonował wówczas, w 2012 roku rozpoczęcie prac zostało opóźnione z przyczyn leżących po stronie zleceniodawcy. Firma miała jednak podpisać dokumenty z pierwotnymi terminami, które później miały zostać zmienione aneksem. Według jego relacji po rozpoczęciu prac naliczono wysokie kary umowne, a spór trafił do sądu. Jak mówił, po kilku latach firma wygrała sprawę i odzyskała pieniądze.

Sylwia Peretti zabrała głos po zatrzymaniu męża
Po tym, jak media poinformowały o zatrzymaniu Łukasza P., głos zabrała Sylwia Peretti. Celebrytka odniosła się do sytuacji w rozmowie z „Faktem” i podkreśliła, że sprawa dotyczy rozliczenia dotacji otrzymanej przez spółkę kilka lat wcześniej:
Wobec pojawiających się pytań o sytuację mojego męża Łukasza informuję, że został zatrzymany w sprawie rozliczenia uzyskanej przez spółkę przed kilkoma laty dotacji
Dodała również, że według jej wiedzy środki zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem:
Dotacja została wykorzystana zgodnie z jej przeznaczeniem — powstały dzięki niej sprzęt uzyskał wiosną tego roku stosowną certyfikację, co potwierdza jego użyteczność. Wszystkich kontrahentów spółki zapewniam, że pomimo nieobecności męża praca i zlecenia są nieprzerwanie realizowane przez pracowników. Liczę, że wkrótce sprawa się wyjaśni, a Łukasz wróci do realizacji wszystkich swoich nowatorskich projektów z wielką pasją i swoją niewyczerpaną energią.
Później celebrytka opublikowała także emocjonalny wpis na Instagramie. Nie odnosiła się w nim szczegółowo do samego postępowania, lecz opisała własną sytuację i ogromne obciążenie emocjonalne, z którym mierzy się od lat.
Nocny wpis Sylwii Peretti na Instagramie
Nocna wiadomość opublikowana na Instagramie miała przede wszystkim emocjonalny charakter. Peretti opisała w niej własne doświadczenia, nawiązując do rodzinnej tragedii
Od trzech lat niemal każdego dnia wracałam z cmentarza do domu, w którym czekał na mnie jeszcze mój mąż. Dziś wracam do pustego domu
W dalszej części publikacji celebrytka podkreśliła, że strata syna była doświadczeniem, którego nie da się łatwo opisać:
Trudno opisać słowami ciężar, który noszę od dnia, w którym straciłam syna. Teraz, tuż przed kolejną rocznicą jego śmierci, przyszło mi zmierzyć się z kolejnym dramatem.
Wpis był jednocześnie apelem o powściągliwość w komentowaniu sytuacji:
Nie proszę o współczucie. Proszę jedynie o szacunek, cierpliwość i pozwolenie, by o tej sprawie zadecydowały fakty, a nie emocje czy medialne spekulacje
Celebrytka zwróciła uwagę na potrzebę oddzielenia potwierdzonych informacji od opinii i komentarzy, które często pojawiają się w pierwszych godzinach po medialnych doniesieniach.
Kończąc swój wpis, celebrytka podziękowała osobom, które okazują jej wsparcie.
