Znany piłkarz oskarżył tancerkę z "Tańca z Gwiazdami" o kradzież. Oto szczegóły
Prawdziwa burza wokół znanej trenerki z „Tańca z Gwiazdami”. Znany polski piłkarz i jego żona twierdzą, że padli ofiarą kosztownego oszustwa, a stawka całej sprawy przekracza 200 tysięcy złotych. Kulisy głośnego konfliktu, o którym jako pierwsza poinformowała „Gazeta Wyborcza”, wywołują ogromne emocje i mogą jeszcze długo odbijać się echem.
Głośna afera o pieniądze
Znajomość, która miała przerodzić się we wspólny biznes, zakończyła się wieloletnim sporem sądowym. Były reprezentant Polski Jakub Wawrzyniak i jego żona Karolina Wawrzyniak od kilku lat pozostają w konflikcie z Anetą Piotrowską, tancerką znaną z programu „Taniec z Gwiazdami”. Sprawa dotyczy współpracy przy prowadzeniu studia tańca Mindsetbody w Gdańsku oraz pieniędzy zainwestowanych w rozwój przedsięwzięcia. Jak wynika z relacji małżeństwa Wawrzyniaków, wszystko zaczęło się od znajomości Karoliny Wawrzyniak i Anety Piotrowskiej, które poznały się podczas zajęć fitness prowadzonych przez tancerkę. Z czasem pojawił się pomysł wspólnego biznesu, a żona byłego piłkarza zdecydowała się zainwestować 204 tys. zł. Strony podpisały umowę zakładającą utworzenie spółki cywilnej, a Karolina Wawrzyniak zobowiązała się również do pokrycia części kredytu zaciągniętego na działalność.
Początek współpracy zapowiadał się obiecująco, jednak – jak twierdzą Wawrzyniakowie – szybko pojawiły się pierwsze problemy. Według Jakuba Wawrzyniaka po przekazaniu środków Aneta Piotrowska miała coraz rzadziej angażować się w prowadzenie studia i odkładać formalności związane z utworzeniem spółki. W jego ocenie działalność zaczęła stopniowo wygasać, a projekt nie rozwijał się zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Ostatecznie konflikt przeniósł się poza salę treningową. W sierpniu 2022 roku sprawa została zgłoszona do prokuratury. Początkowo śledztwo zostało umorzone, jednak po złożeniu zażalenia przez pełnomocników Wawrzyniaków sąd zdecydował o ponownym przeanalizowaniu materiału dowodowego i zleceniu opinii biegłego z zakresu rachunkowości.

Wawrzyniak o pieniądzach na poczet studia
Największe kontrowersje dotyczą sposobu wykorzystania pieniędzy przekazanych na rozwój studia tańca. Jakub i Karolina Wawrzyniak twierdzą, że środki nie zostały przeznaczone zgodnie z pierwotnym celem inwestycji. Wśród zarzutów pojawiają się informacje o wydatkach na cele prywatne, w tym zakup luksusowych butów o wartości około 20 tys. zł oraz zagranicznej wycieczki, która miała kosztować około 100 tys. zł. Były reprezentant Polski podkreśla również, że powołuje się na opinię biegłego, która – według jego relacji – nie wykazała śladów przekazanych pieniędzy w działalności gospodarczej związanej ze studiem tańca. To właśnie ten element jest jednym z najważniejszych punktów prowadzonego postępowania.
Aneta przekonała moją żonę, aby zainwestowała w rozwój jej biznesu przeszło 200 tys. zł. Pieniądze miały zostać przekazane w gotówce. Podpisały umowę, w której zobowiązały się do zawiązania spółki. Ale po przekazaniu pieniędzy zaczęły się problemy. Aneta przestała przychodzić na zajęcia, odwlekała termin zawiązania spółki, a równocześnie zaczęły się jej wyjazdy na wakacje” – powiedział w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”.
Aneta Piotrowska nie zgadza się z przedstawianą przez Wawrzyniaków wersją wydarzeń. Jej pełnomocnicy przekonują, że przekazane środki nie miały być przeznaczone wyłącznie na rozwój studia, a odpowiedzialność za niepowodzenie całego projektu nie leży wyłącznie po stronie tancerki. Obrona wskazuje również, że między stronami od początku istniały rozbieżności dotyczące sposobu prowadzenia przedsięwzięcia. W efekcie spór nie zakończył się na etapie wzajemnych oskarżeń i przeniósł się na drogę sądową, gdzie obie strony przedstawiają własne argumenty oraz dokumentację dotyczącą współpracy i finansowania działalności.
Piotrkowska odpiera zarzuty
Choć od rozpoczęcia konfliktu minęło już kilka lat, postępowanie wciąż nie zostało prawomocnie zakończone. Równolegle prowadzone są sprawy na drodze cywilnej i karnej, a ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły. Kolejne decyzje sądu oraz analiza zgromadzonych dowodów mają przesądzić o tym, czy zarzuty formułowane przez Wawrzyniaków znajdą potwierdzenie w postępowaniu. Na razie żadna ze stron nie może mówić o ostatecznym zwycięstwie, a sprawa pozostaje jednym z głośniejszych sporów dotyczących wspólnego przedsięwzięcia osób znanych z mediów.
Ani złotówka z przekazanych pani Anecie pieniędzy nie została przeznaczona na rozwój studia tańca. Opinia biegłego wskazuje, że pieniądze nie zostały wykazane w działalności gospodarczej Anety, ani nigdzie indziej. Spółka z moją żoną nie została zawiązana, pieniądze wyparowały, a działalność została wyciszona. Zachowanie pani Anety oceniam jako niesprawiedliwe i mocno krzywdzące – powiedział Wawrzyniak
Konflikt między byłym piłkarzem, jego żoną i tancerką od początku budzi zainteresowanie ze względu na rozpoznawalność wszystkich uczestników. W centrum postępowania pozostają jednak przede wszystkim kwestie finansowe oraz ustalenie, w jaki sposób zostały wykorzystane środki przekazane na realizację projektu. Do czasu wydania prawomocnych orzeczeń obowiązują stanowiska prezentowane przez obie strony. Wawrzyniakowie podtrzymują swoje zarzuty i wskazują na zgromadzony materiał dowodowy, natomiast Aneta Piotrowska konsekwentnie je odrzuca, przekonując, że przedstawiana wobec niej narracja nie odpowiada rzeczywistemu przebiegowi współpracy. Ostateczny finał sporu pozostaje więc kwestią rozstrzygnięć sądowych.
