Po słowach Katarzyny Warnke Mentzenowi pójdzie w pięty. Wystarczyło jedno zdanie
Debaty na styku polityki, finansów i kultury od zawsze budzą skrajne emocje, zwłaszcza gdy w grę wchodzą publiczne pieniądze. Najnowszy pomysł systemowego wsparcia dla najmniej zarabiających artystów stał się pretekstem do ostrej wymiany zdań między przedstawicielami zupełnie różnych światów. Głośny sprzeciw jednego z czołowych polityków doczekał się błyskawicznej i wyjątkowo dosadnej riposty ze strony znanej aktorki.
Wściekła Katarzyna Warnke
Kością niezgody w najnowszej dyskusji publicznej stał się projekt Ministerstwa Kultury, który zakłada dopłaty do składek ZUS dla zawodowych twórców borykających się z problemami finansowymi. Inicjatywa ta miała w założeniu pomóc osobom, których praca nie mieści się w ramach klasycznego etatu.
Propozycja ta wywołała jednak stanowczy opór Sławomira Mentzena. Polityk Konfederacji w swoich mediach społecznościowych bez ogródek stwierdził, że nie zgadza się na to, by osoby zarabiające najniższą krajową fundowały emerytury „nierobom”.
Udzieliła wymownego wywiadu
Na te słowa ostro zareagowała Katarzyna Warnke. Znana aktorka, reżyserka i producentka w rozmowie z Wirtualną Polską nie gryzła się w język. Stwierdziła wprost, że lider Konfederacji kompletnie nie rozumie, na czym polega działalność artystyczna oraz proces powstawania sztuki.
W jej ocenie polityk podchodzący w ten sposób do tematu wykazuje się ignorancją, a wypowiadanie takich opinii w przestrzeni publicznej powinno być dla niego po prostu zawstydzające.
Aktorka podsumowała Mentzena
Warnke postanowiła odwołać się również do patriotycznych wartości, które prawicowy polityk ma przecież na sztandarach. Przypomniała, że Polska jako naród przetrwała ponad sto lat zaborów głównie dzięki literaturze, sztuce i teatrowi. Bez kultury, która spaja tożsamość narodową, dzisiejsze państwo mogłoby w ogóle nie istnieć, dlatego wsparcie dla jej twórców jest elementarnym obowiązkiem kraju.
Gwiazda zwróciła uwagę na jeszcze jeden kluczowy aspekt, którego wielu komentatorów nie dostrzega. Praca w branży kreatywnej to nie jest zajęcie od ósmej do szesnastej, po którym zamyka się drzwi biura i zapomina o obowiązkach. To proces wymagający zaangażowania przez całą dobę, bezustannego myślenia i uruchamiania ogromnych pokładów wrażliwości. Choć spór o to, czy państwo powinno dotować artystów, pewnie jeszcze długo nie znajdzie finału, ta dyskusja udowadnia jedno – pragmatyczne podejście do ekonomii i artystyczna dusza rzadko potrafią znaleźć wspólny język.