Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Siatkarze wypalili tuż po meczu Chwalińskiej. Rzucili wszystko i pojechali do Paryża
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 07.06.2026 12:23

Siatkarze wypalili tuż po meczu Chwalińskiej. Rzucili wszystko i pojechali do Paryża

Siatkarze wypalili tuż po meczu Chwalińskiej. Rzucili wszystko i pojechali do Paryża
fot. East News

Maja Chwalińska przegrała w finale Roland Garros z Rosjanką Mirrą Andriejewą i nie zdobyła tytułu wielkoszlemowego. Mimo porażki jej występ spotkał się z dużym uznaniem, a na trybunach kortu Philippe’a-Chatriera obecni byli polscy siatkarze: Michał Kubiak, Grzegorz Łomacz i Łukasz Kaczmarek.

Maja Chwalińska w finale Roland Garros

Finał Roland Garros, w którym Maja Chwalińska zmierzyła się z Mirrą Andriejewą, od początku miał w sobie coś więcej niż standardową sportową rywalizację. Choć zakończył się porażką Polki, to właśnie jego przebieg i kontekst turniejowy stały się przedmiotem analiz i emocjonalnych komentarzy.

Najbardziej rzeczowo, ale i z wyraźnym szacunkiem, odniósł się do niego Michał Kubiak. Były kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z „Faktem” podkreślał przede wszystkim skalę wysiłku, jaki Chwalińska włożyła w cały turniej.

Trochę było widać, że coś jej dziś nie pasowało na korcie

Z jego perspektywy kluczowe były liczby i obciążenie fizyczne:

Nie wiem, czy zabrakło zdrowia, ale rozegrała naprawdę kolosalną liczbę spotkań. Szacun nie tylko za to, gdzie dotarła, ale też za to, jak się prezentowała

W tych słowach wybrzmiewa doświadczenie sportowca, który wie, jak cienka jest granica między formą a wyczerpaniem. W turniejach wielkoszlemowych, gdzie każdy kolejny mecz może być testem nie tylko umiejętności, ale i regeneracji, liczba spotkań staje się czynnikiem równie ważnym jak styl gry.

Kubiak zwrócił też uwagę:

Ci, którzy nie mają przewagi warunków fizycznych, muszą grać trochę inaczej, żeby zdobywać trofea. Maja miała swoje przejścia, ale przed nią jeszcze wiele turniejów

To spojrzenie nie jest przypadkowe. W sporcie zawodowym coraz częściej podkreśla się, że sukces nie wynika wyłącznie z parametrów fizycznych, ale z umiejętności adaptacji. W tym kontekście finał w Paryżu staje się nie końcem, lecz fragmentem dłuższego procesu.

Siatkarze wypalili tuż po meczu Chwalińskiej. Rzucili wszystko i pojechali do Paryża
Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, fot. Instagram

Siatkarze o Mai Chwalińskiej

Jeśli Kubiak patrzył na finał przez pryzmat analizy, to Grzegorz Łomacz opowiadał już językiem emocji. Rozgrywający reprezentacji Polski w rozmowie z „Faktem” nie ukrywał:

Ja z żoną przegadałem o Mai dwa całe wieczory. Po prostu nie możemy się nadziwić, że to się wydarzyło. To jest coś pięknego i tyle

W jego wypowiedzi nie chodziło o analizę techniczną, ale o coś znacznie bardziej uniwersalnego – o reakcję na sportową historię, która wymyka się schematom. Sam zawodnik nazwał ją wprost:

Myślę, że to jest ewenement. Owszem, czasem zdarzają się tacy nieoczywiści bohaterowie, ale nie aż tacy jak Maja

W tych słowach pobrzmiewa zaskoczenie, ale też uznanie dla drogi, którą przeszła tenisistka. Łomacz zwrócił uwagę na element często pomijany w analizach sportowych – wewnętrzny wymiar sukcesu.

Przede wszystkim udowodniła jednak coś sobie. Pokazała, że umie i potrafi grać na najwyższym poziomie. To jest w tej historii najważniejsze

Taka perspektywa przenosi ciężar z wyniku na proces. W sporcie, w którym statystyki często dominują narrację, ten głos przypomina, że finał może być przede wszystkim momentem potwierdzenia własnych możliwości, a nie tylko walką o trofeum.

Kaczmarek o finale Roland Garros od kulis

Najbardziej nieoczywistym elementem całej historii okazała się obecność siatkarzy na trybunach. Jak ujawnił w rozmowie z „Faktem”  Łukasz Kaczmarek, wyjazd do Paryża był decyzją podjętą niemal z dnia na dzień.

Byłem na meczu Realu Madryt, podczas którego poznałem pewnego kolegę organizującego bilety na tego typu turnieje. Oglądając półfinał Mai, zapytałem go, czy byłaby szansa załatwić wejściówki

Z tej spontanicznej decyzji narodziła się szybka organizacja wyjazdu.

Zadzwoniłem do Grześka, spytałem, czy jest chętny na wyjazd. Grzesiek odpowiedział, że jak najbardziej, zadzwonił jeszcze do Michała i praktycznie w jeden dzień się zebraliśmy

Sam Łomacz doprecyzował jeszcze jeden szczegół, który pokazuje skalę zainteresowania wydarzeniem. Bilety, jak przyznali siatkarze, kosztowały około 200 euro. 

Szczerze mówiąc, nawet nie umiem ocenić, czy to dużo

Jednak to nie koszty ani logistyka zrobiły na nich największe wrażenie. Kluczowa była atmosfera kortu centralnego. 

Robiło ogromne wrażenie. Naprawdę przechodzą ciarki po całym ciele

Kaczmarek zwrócił uwagę na różnicę między dyscyplinami. W siatkówce hałas jest stałym elementem meczu, w tenisie – wyjątkiem, który nabiera szczególnej mocy:

U nas jest głośno przez cały mecz. Można chrząknąć, zjeść chipsy czy nawet kichnąć. Tutaj jednak obowiązuje inna klasa

Siatkarze wypalili tuż po meczu Chwalińskiej. Rzucili wszystko i pojechali do Paryża
Michał Kubiak, Grzegorz Łomacz, Łukasz Kaczmarek, fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji