Skandaliczne sceny na ślubie "najpiękniejszej dziewczynki". Jest naprawdę wściekła
Choć ceremonia ślubna Thylane Blondeau przyciągnęła uwagę mediów z całej Europy, sama modelka postanowiła odnieść się nie do samego wydarzenia, lecz do granic, jakie – jej zdaniem – zostały przekroczone w jego relacjonowaniu. Padły ostre słowa
Kim jest Thylane Blondeau?
Thylane Blondeau znalazła się w centrum zainteresowania mediów jeszcze jako kilkuletnie dziecko. Ogromny rozgłos przyniosło jej określenie „najpiękniejszej dziewczynki świata”, które szybko obiegło prasę i internet, czyniąc z niej jedną z najbardziej rozpoznawalnych dziecięcych twarzy w świecie mody. Choć miała zaledwie kilka lat, już wtedy wzbudzała zainteresowanie fotografów, projektantów i redakcji prestiżowych magazynów.
Popularność otworzyła jej drzwi do międzynarodowej kariery. Z biegiem lat Blondeau konsekwentnie rozwijała się jako modelka, współpracując z uznanymi domami mody i luksusowymi markami. Jej zawodowa droga przebiegała stopniowo – od dziecięcych sesji zdjęciowych po kampanie reklamowe i pokazy skierowane do dorosłych odbiorców. Dzięki temu udało jej się płynnie przejść z roli dziecięcej gwiazdy do pozycji profesjonalnej modelki, unikając losu wielu młodych celebrytów, których popularność szybko przemija.
Dziś Thylane Blondeau pozostaje aktywna w branży modowej i regularnie pojawia się na prestiżowych wydarzeniach związanych z modą oraz show-biznesem. Chętnie uczestniczy w pokazach, premierach i kampaniach reklamowych, a jej obecność niezmiennie przyciąga uwagę mediów oraz fanów. Choć od czasu, gdy zyskała światową sławę jako dziecko, minęło już wiele lat, zainteresowanie jej osobą nie maleje. Dla wielu obserwatorów jest przykładem udanej transformacji z dziecięcej sensacji medialnej w rozpoznawalną modelkę, która z powodzeniem buduje własną markę i karierę na międzynarodowym rynku.

Najpiękniejsza dziewczynka wzięła ślub
Ślub Thylane Blondeau i Bena Attala odbył się w Paryżu podczas kameralnej ceremonii, której kadry błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Jak podają francuskie media, para zaręczyła się zaledwie trzy miesiące wcześniej, dlatego przygotowania do uroczystości trwały stosunkowo krótko. Mimo dużego zainteresowania wydarzenie miało intymny charakter i odbyło się w gronie najbliższych.
Nowożeńcy przyjechali na miejsce srebrnym kabrioletem, przyciągając uwagę zgromadzonych gości i fotografów. Sama ceremonia była utrzymana w minimalistycznym stylu, bez wystawnej oprawy. Thylane zdecydowała się na prostą białą suknię ślubną, którą uzupełniła delikatnymi kwiatami we włosach. Ben Attal postawił natomiast na granatowy garnitur i białą koszulę, rezygnując z krawata. Swobodne stylizacje dobrze wpisywały się w panujące we Francji rekordowe upały.
Modelka i Ben Attal od dłuższego czasu tworzyli parę, choć starali się chronić swoją prywatność. Wspólnie pojawiali się na wybranych wydarzeniach oraz byli widywani na ulicach Paryża, stopniowo potwierdzając swoją relację. Informacja o zaręczynach zwróciła na nich jeszcze większą uwagę francuskich mediów, a ślub stał się naturalnym zwieńczeniem tego etapu ich życia.
Choć wydarzenie odbiło się szerokim echem w mediach, nic nie wskazuje na to, by małżeństwo miało wpłynąć na zawodowe plany Thylane Blondeau. Modelka wciąż aktywnie współpracuje z markami modowymi, bierze udział w sesjach zdjęciowych i regularnie pojawia się na branżowych wydarzeniach, pozostając jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy swojego pokolenia.
Thylane Blondeau ostro o fotoreporterach
Choć ślub Thylane Blondeau wzbudził ogromne zainteresowanie mediów i internautów, sama modelka postanowiła zabrać głos jeszcze w dniu ceremonii. W opublikowanym oświadczeniu zwróciła się bezpośrednio do fotoreporterów, wyraźnie rozgraniczając relacjonowanie wydarzenia od naruszania prywatności. Podkreśliła, że obecność paparazzich przed ratuszem nie stanowiła dla niej problemu i rozumiała, że wykonują swoją pracę.
„To, że dziś staliście przed ratuszem, w ogóle mi nie przeszkadzało. Wykonywaliście po prostu swoją pracę” – napisała.
Modelka zaznaczyła jednocześnie, że przez lata swojej kariery nie unikała fotografów i nie odmawiała im robienia zdjęć. Tym razem – jak przyznała – została jednak przekroczona granica, której nie potrafiła zaakceptować. Chodziło o nagrania wykonane wewnątrz ratusza, podczas samej ceremonii ślubnej.
„Głęboko mnie zraniło i zaniepokoiło, że niektórzy z was zakradli się do sali ratusza i rozpowszechniali nagrania z naszej ceremonii. Czym innym jest fotografowanie wydarzenia na zewnątrz, a czym innym wtargnięcie w moment, który należy do naszej prywatności” – przekazała.
Na zakończenie swojej wypowiedzi Thylane Blondeau przypomniała, że tego dnia nie chciała być postrzegana przede wszystkim jako osoba publiczna. Zależało jej na przeżyciu jednej z najważniejszych chwil w życiu z dala od medialnego zgiełku.
„Tego dnia nie byłam 'tematem w wiadomościach’, byłam po prostu kobietą, która wychodzi za mąż” – dodała na koniec.