Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Światowa gwiazda w polskim hotelu. Fani w środku nocy zablokowali ulice. Krzyki było słychać w całym mieście
Agata Piszczek
Agata Piszczek 14.07.2026 12:42

Światowa gwiazda w polskim hotelu. Fani w środku nocy zablokowali ulice. Krzyki było słychać w całym mieście

Światowa gwiazda w polskim hotelu. Fani w środku nocy zablokowali ulice. Krzyki było słychać w całym mieście
fot. East News

Warszawa żyje wizytą jednej z największych światowych gwiazd muzyki. Artysta przyleciał do Polski dzień przed jedynym koncertem w naszym kraju i zameldował się w luksusowym hotelu w centrum stolicy. Przed budynkiem przez wiele godzin czekali fani, którzy jeszcze po północy skandowali jego imię i śpiewali największe hity.

Tłumy przed luksusowym hotelem. Fani nie odpuszczali nawet po północy

Od poniedziałkowego popołudnia okolice jednego z najbardziej luksusowych hoteli w centrum Warszawy zamieniły się w miejsce prawdziwego pielgrzymowania fanów. Wszystko zaczęło się chwilę po tym, jak światowa gwiazda muzyki przyleciała do Polski prywatnym odrzutowcem i z lotniska udała się prosto do miejsca zakwaterowania. Informacja o przyjeździe błyskawicznie rozeszła się w mediach społecznościowych, a pod budynkiem zaczęły gromadzić się kolejne osoby liczące na choćby krótkie spotkanie z idolem.

Z każdą godziną atmosfera robiła się coraz gorętsza. Fani śpiewali największe przeboje, skandowali imię artysty i wyciągali telefony, gotowi uwiecznić każdą chwilę. Wielu z nich miało nadzieję na autograf, wspólne zdjęcie albo chociaż krótkie machnięcie ręką z hotelowego wejścia. Nic takiego jednak się nie wydarzyło.

Mimo upływu czasu nikt nie zamierzał rezygnować. Najbardziej wytrwali zostali na miejscu aż do późnych godzin nocnych. Okrzyki i śpiew rozbrzmiewały na Krakowskim Przedmieściu jeszcze długo po zmroku, przyciągając uwagę przechodniów i turystów, którzy z zaciekawieniem sprawdzali, co dzieje się przed eleganckim budynkiem. Emocji nie brakowało, a każdy ruch przy hotelowym wejściu wywoływał poruszenie wśród zgromadzonych. Choć oczekiwanie zakończyło się rozczarowaniem, nikt nie miał wątpliwości, że uczestniczy w wydarzeniu, o którym będzie głośno jeszcze przez wiele godzin.

Światowa gwiazda w polskim hotelu. Fani w środku nocy zablokowali ulice. Krzyki było słychać w całym mieście
fot. Tiktok, tłumy przed warszawskim hotelem

To właśnie Bad Bunny wywołał takie zamieszanie. Jedyny koncert w Polsce rozpalił emocje

Tym artystą jest Bad Bunny, czyli Benito Antonio Martínez Ocasio. Portorykański gwiazdor wystąpi 14 lipca na PGE Narodowym, a będzie to jego jedyny koncert w Polsce. Nic dziwnego, że zainteresowanie wydarzeniem od miesięcy było ogromne. Bilety sprzedały się błyskawicznie, mimo że należały do najdroższych w tegorocznym koncertowym kalendarzu.

Jak ustalił „Fakt”, Bad Bunny przyleciał do Warszawy w poniedziałek, 13 lipca, po godzinie 15.00 ze Sztokholmu. Jego prywatny odrzutowiec wylądował na lotnisku Warszawa-Modlin, skąd artysta wraz z całą ekipą udał się prosto do centrum stolicy. Do hotelu wjechał podziemnym garażem, dzięki czemu uniknął spotkania z czekającymi fanami.

To jednak nie ostudziło emocji. Wręcz przeciwnie – każda kolejna minuta tylko podsycała nadzieję, że muzyk w końcu wyjdzie do swoich wielbicieli. W mediach społecznościowych pojawiały się kolejne nagrania dokumentujące atmosferę przed hotelem.

Nie wyszedł — napisała jedna z fanek artysty, publikując swoje wideo na TikToku chwilę po północy.

Krótki komentarz błyskawicznie zaczął krążyć w sieci i doskonale oddał nastroje osób, które przez wiele godzin cierpliwie czekały na choćby krótkie spotkanie z gwiazdą.

Przed hotelem dominowali zagraniczni fani. Wszystko wskazuje na to, że emocje jeszcze się nie skończyły

Choć mogłoby się wydawać, że przed hotelem przeważali polscy wielbiciele artysty, rzeczywistość wyglądała nieco inaczej. Reporter „Faktu”, który był na miejscu do godziny 19.00, zauważył, że zdecydowaną większość zgromadzonych stanowili hiszpańskojęzyczni fani. Wielu z nich przyjechało specjalnie do Warszawy, by połączyć koncert z próbą zobaczenia swojego idola z bliska.

Atmosfera przypominała sceny dobrze znane z wizyt największych światowych gwiazd. Co chwilę ktoś informował, że artysta zaraz się pojawi, a każda otwierająca się brama lub przejeżdżający samochód wywoływały ogromne poruszenie. Choć oczekiwanie nie zakończyło się sukcesem, nastroje pozostawały bardzo dobre. Fani wspólnie śpiewali, nagrywali relacje i dzielili się emocjami w mediach społecznościowych.

Wszystko wskazuje na to, że okolice hotelu jeszcze przez najbliższe godziny będą przyciągały kolejnych wielbicieli muzyka. Nie brakuje osób, które liczą, że przed koncertem lub tuż po nim Bad Bunny znajdzie chwilę, by przywitać się z fanami. Niezależnie od tego, czy do takiego spotkania dojdzie, jedno jest pewne – wizyta światowej gwiazdy wywołała w Warszawie ogromne poruszenie, a stolica od dawna nie widziała tak emocjonalnego powitania zagranicznego artysty.

Światowa gwiazda w polskim hotelu. Fani w środku nocy zablokowali ulice. Krzyki było słychać w całym mieście
fot. East News, Bad Bunny
Światowa gwiazda w polskim hotelu. Fani w środku nocy zablokowali ulice. Krzyki było słychać w całym mieście
fot. TikTok, tłumy przed koncertem Bad Bunny'ego
Światowa gwiazda w polskim hotelu. Fani w środku nocy zablokowali ulice. Krzyki było słychać w całym mieście
fot. TikTok, tłumy przed koncertem Bad Bunny'ego
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Muzyka raper
Wybór Redakcji