Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Tak źle jeszcze nie było". Magdalena Ogórek wydała oświadczenie ws. problemów zdrowotnych
Agata Piszczek
Agata Piszczek 05.08.2026 16:03

"Tak źle jeszcze nie było". Magdalena Ogórek wydała oświadczenie ws. problemów zdrowotnych

"Tak źle jeszcze nie było". Magdalena Ogórek wydała oświadczenie ws. problemów zdrowotnych
fot. East News

Magdalena Ogórek zaniepokoiła swoich fanów, publikując zdjęcie ze szpitala i informując o problemach zdrowotnych. Dziennikarka musiała opuścić program, a w najnowszej rozmowie po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o tym, z czym mierzy się od dłuższego czasu.

Miniony weekend okazał się wyjątkowo trudny dla Magdaleny Ogórek. Dziennikarka zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie z wenflonem, dając do zrozumienia, że ponownie znalazła się pod opieką lekarzy. Z tego powodu nie mogła pojawić się na antenie zgodnie z planem, czym od razu zaniepokoiła swoich obserwatorów. Niedługo później postanowiła wyjaśnić, co wydarzyło się w ostatnich dniach. W rozmowie z Plejadą opowiedziała nie tylko o obecnych problemach zdrowotnych, ale również o trudnych doświadczeniach, które – jak przyznaje – przez lata miały ogromny wpływ na jej organizm.

Kim jest Magdalena Ogórek? Historyczka, dziennikarka i była kandydatka na prezydenta

Magdalena Ogórek od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci polskich mediów. Urodziła się 23 lutego 1979 roku w Rybniku, a z wykształcenia jest historyczką. Ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie Opolskim, gdzie później uzyskała także stopień doktora nauk humanistycznych. Poszerzała swoje kwalifikacje również na studiach podyplomowych z zakresu integracji europejskiej, a przez lata zajmowała się badaniami dotyczącymi historii oraz strat wojennych polskich dóbr kultury.

Szerokiej publiczności dała się poznać nie tylko jako naukowczyni, ale również dziennikarka i prezenterka telewizyjna. Współpracowała z różnymi redakcjami, a największą rozpoznawalność przyniosła jej praca w Telewizji Polskiej, gdzie prowadziła programy publicystyczne i informacyjne. Obecnie związana jest z telewizją wPolsce24, gdzie nadal regularnie pojawia się na antenie.

Ogromne zainteresowanie mediów wzbudziła także w 2015 roku, kiedy wystartowała w wyborach prezydenckich jako kandydatka Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Kampania sprawiła, że niemal każdego dnia pojawiała się na czołówkach portali i gazet, a jej życie zawodowe i prywatne zaczęło być szeroko komentowane. Po zakończeniu wyborów nie zniknęła z przestrzeni publicznej, lecz skupiła się na pracy w mediach oraz działalności naukowej.

Poza telewizją angażuje się również w projekty związane z ochroną dziedzictwa kulturowego. Jak sama przyznała w najnowszym wywiadzie, w ciągu ostatnich lat zbudowała od podstaw muzeum, którego działalność obecnie nadzoruje. Do tego dochodzą obowiązki rodzinne oraz liczne zobowiązania zawodowe. To właśnie ich nagromadzenie – jak podkreśla – miało doprowadzić do sytuacji, w której organizm przestał radzić sobie z przeciążeniem. Ostatni pobyt w szpitalu stał się dla niej sygnałem, że dalsze ignorowanie własnego zdrowia może mieć poważne konsekwencje.

"Tak źle jeszcze nie było". Magdalena Ogórek wydała oświadczenie ws. problemów zdrowotnych
fot. East News, Magdalena Ogórek

Niepokojące zdjęcie ze szpitala. Magdalena Ogórek przerwała milczenie i opowiedziała o trudnych doświadczeniach

W miniony weekend Magdalena Ogórek opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie z wenflonem, które natychmiast zaniepokoiło jej fanów. Dziennikarka poinformowała, że z powodu pobytu w szpitalu nie będzie mogła zgodnie z planem pojawić się na antenie.

Kochani, ostatnie dni tak, dlatego dzisiaj nie będę z wami o godz. 17. Istnieje szansa, że dostarczą mnie wieczorem do programu.

Po fali pytań i słów wsparcia zdecydowała się udzielić szczerego wywiadu Plejadzie. Przyznała, że obecne problemy zdrowotne nie pojawiły się nagle, lecz są efektem wielu niezwykle trudnych wydarzeń z ostatnich lat. Wspominając rok 2020, wróciła pamięcią do sytuacji związanej z zatrzymaniem jej byłego męża.

W 2020 r. służby trzykrotnie wkroczyły do mojego mieszkania o 6 rano, przewracając mi całkowicie dom. Aresztowano wówczas mojego dziś byłego już męża. Ani ja, ani córka nie mogłyśmy się z nim kontaktować, nawet telefonicznie, przez okres sześciu miesięcy, gdyż prokuratura nie wyraziła na to zgody. Moja córka przeżyła szok, długo pozostawała w stanie totalnej traumy. Musiałam ją i dom podnosić ze zgliszczy. Po dziewięciu miesiącach odebrałam z aresztu wrak człowieka. Skutkiem tych wydarzeń była rozległa choroba serca ojca mojej córki. Wszystkie te wydarzenia szły lawinowo jak w filmie sensacyjnym. Całej sytuacji nie wytrzymał również mój tata. Doznał udaru, a rok temu zmarł.

Dziennikarka podkreśla, że przez długi czas musiała samodzielnie radzić sobie z ogromną odpowiedzialnością za rodzinę. Opowiada, że jednocześnie zajmowała się córką, wspierała chorego byłego męża i wykonywała bardzo intensywną pracę zawodową.

Musiałam być mamą, tatą i osobno opiekować się chorą osobą, równolegle prowadząc w TVP po siedem programów tygodniowo. Ojciec mojej córki został też bez środków do życia, to ja wpłaciłam kaucję. W związku z tym zostałam nagle sama z utrzymaniem trzech osób. Każdy rozumie, jakie to jest obciążenie. Czasem płakałam ze zmęczenia, ale weszłam w tryb zadaniowy, nie dając sobie kompletnie przestrzeni na własne emocje.

Jak zaznacza, nawet późniejsze uniewinnienie byłego męża nie było w stanie wymazać tego, co przeżyła cała rodzina.

To, że męża uniewinniono, poza wartością samą w sobie, nie miało już żadnego znaczenia w kontekście przeżytych wydarzeń. Nigdy o tym nie mówiłam, ale w ostatnich dniach otrzymałam tyle pytań od zatroskanych fanów, że poczułam się w obowiązku, by wyjaśnić.

"Tak źle jeszcze nie było". Lekarze postawili diagnozę i wydali ważne zalecenia

W dalszej części rozmowy Magdalena Ogórek przyznała, że od wielu lat żyje pod ogromną presją. Zwróciła uwagę, że od czasu kampanii prezydenckiej praktycznie nie przestaje funkcjonować w przestrzeni publicznej.

Przez ostatnich dziesięć lat żyłam w trybie "Big Brothera": 2015 r. to była moja kampania prezydencka, codziennie byłam na nagłówkach gazet, portali. Po kampanii od razu płynnie przeszłam do pracy w TVP, zatem znów przez kolejne lata media codziennie śledziły każdy mój krok. Jak naprawdę wygląda życie znanej osoby, świetnie pokazuje teledysk Dody “Zatańczę z aniołami” - wyznała dla Plejady. 

Dziennikarka wyjaśniła również, że obecnie pracuje w telewizji wPolsce24, utrzymuje córkę studiującą na prestiżowej uczelni oraz nadzoruje działalność muzeum, które stworzyła od podstaw. Jak podkreśla, obowiązków było po prostu zbyt wiele.

Dziś pracuję w telewizji wPolsce24 i muszę pogodzić wszystkie wyzwania finansowe, po prostu bardzo dużo pracując — według lekarzy zbyt dużo. Mam bardzo zdolną córkę, która dwa lata temu dostała się na wymarzone, elitarne studia i jako mama odpowiadam za jej utrzymanie. Ponadto w ciągu trzech lat zbudowałam od podstaw muzeum, które nadzoruję — jak złożyć to wszystko razem, to słoń by nie wytrzymał. W pewnym momencie organizm powiedział, że dotarł już poza granice fizycznej wytrzymałości.

Na szczęście rokowania są optymistyczne. Gwiazda zapewnia, że jeśli zastosuje się do zaleceń lekarzy i zadba o odpowiednią rekonwalescencję, wszystko powinno wrócić do normy.

Jeżeli zapewnię sobie spokój i rekonwalescencję zaleconą przez lekarza, wszystko powinno być dobrze. Obowiązkowo muszę stawiać się na kontrolach. Organizm ma możliwości samonaprawcze, szczególnie jak jest wspomagany przez medycynę. Wyszłam poza sferę wytrzymałości fizycznej. Na pewno nie pomaga, że ważę 48 kg, co jest mi wytykane całe życie, ale tak mam. Moi rodzice również byli tacy szczupli i nic z tym nie zrobię.

Ogórek zdradziła, że lekarze już wiedzą, co jest przyczyną jej problemów, jednak na razie nie zamierza ujawniać diagnozy.

Lekarze postawili diagnozę, ale na ten moment nie chciałabym jej ujawniać. Dużo teraz pisze się o medykach — ja miałam szczęście, bo trafiłam na fachowców. Muszę przejść nieco dłuższą rekonwalescencję i będzie dobrze.

Choć chciałaby na jakiś czas zwolnić, przyznaje, że nie może całkowicie zrezygnować z pracy.

Staram się, ale już nawet wczoraj trochę pokuśtykałam do pracy. Medycyna teraz szybko pionizuje pacjenta. Nie mam możliwości nie pracować, bo odpowiadam za trzy osoby, także finansowo. Na pewno będę starała się bardziej uważnie funkcjonować. Lekarze powiedzieli, że kolejne takie przetrenowanie może się bardzo źle skończyć, więc muszę uważać.

Na zakończenie nie ukrywała emocji i przyznała, że ostatnie dni były dla niej wyjątkowo trudne.

Bardzo się wystraszyłam, powiem szczerze. Tak źle jeszcze nie było, więc nie było to fajne. Dzisiaj już się uśmiecham, ale kilka dni temu było dużo gorzej.

"Tak źle jeszcze nie było". Magdalena Ogórek wydała oświadczenie ws. problemów zdrowotnych
fot. Instagram, Magda Ogórek w szpitalu
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka serwisu 
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Andrzej Morozowski, Justyna Dobrosz-Oracz
"Zaopiekujemy się Agatą". Deklaracja ws. żony po śmierci Morozowskiego
Andrzej Mrozowski nie żyje
Andrzej Morozowski i jego rodzina. Co wiemy o żonie i synu?
Magdalena Ogórek
Magdalena Ogórek wylądowała w szpitalu. Wystosowała specjalne oświadczenie dla fanów
Joanna Krupa
Joanna Krupa ujawniła prawdę o utracie ciąży. "Serce pęka"
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji