Krzysztof Krawczyk z żoną Żródło: TRICOLORS/East News

Upubliczniono jeden z listów miłosnych Krzysztofa Krawczyka do Ewy. Znamy jego treść

8 Kwiecień 2021 Natalia NiewczasNatalia Niewczas

Krzysztof Krawczyk odszedł nagle w Wielkanocny Poniedziałek 5 kwietnia. Przez ponad 30 lat u jego boku trwała ukochana żona Ewa. Niedawno do sieci trafiła treść listu, jaki piosenkarz napisał niegdyś do wybranki serca. W ciepłych słowach Krzysztof Krawczyk zapewniał Ewę o tym, że to z nią wiąże wszelkie nadzieje na przyszłość.

  • Krzysztof Krawczyk spędził z Ewą ponad 3 dekady
  • Będąc jeszcze w USA, pisał do przyszłej żony miłosne listy
  • Ich uczucie trwało do samego końca

Nagła śmierć Krzysztofa Krawczyka wstrząsnęła polskim show-biznesem. W to, co się wydarzyło, nie mogli uwierzyć fani twórczości piosenkarza i przede wszystkim osoby z jego najbliższego otoczenia, w tym żona Ewa. To bez niej już ponad 30 lat temu Krzysztof Krawczyk nie wyobrażał sobie życia. Udowadnia to list, jaki legendarny artysta napisał do wybranki serca jeszcze podczas pobytu w Chicago.

Wzruszający list Krzysztofa Krawczyka do żony

Krzysztof Krawczyk był żonaty trzykrotnie. Pierwszą wybranką artysty była Grażyna Adamus, drugą Halina Żytkowiak, która współpracowała z zespołem Trubadurzy. Oba związki małżeńskie rozpadły się jednak w latach 70 ubiegłego wieku.

Dwie małżeńskie relacje nie zraziły Krzysztofa Krawczyka, który postanowił spróbować szczęścia w miłości ponownie w latach 80. To wtedy poznał Ewę Krawczyk - para pobrała się w 1985 roku i trwała u swego boku do ostatnich dni życia artysty. Co warto zaznaczyć, ponieważ małżeństwo zawarte w Stanach Zjednoczonych było w Polsce nieważne, Krawczykowie pobrali się w ojczyźnie jeszcze dwukrotnie (biorąc najpierw ślub cywilny, a później kościelny).

Miłość tej pary zaczęła kształtować się w czasach pobytu Krzysztofa Krawczyka w Stanach Zjednoczonych. W Chicago istniał wówczas bar Cisza Leśna, w którym oboje pracowali. Muzyk występował dla odwiedzających lokal gości; Ewa natomiast była kelnerką.

Kamil Durczok nie pojawił się na rozprawie w sądzie, teraz zdradził powódKamil Durczok nie pojawił się na rozprawie w sądzie, teraz zdradził powódCzytaj dalej

To właśnie w tym barze powstał jeden z miłosnych listów, jakie wokalista ułożył dla przyszłej żony. Media podają, że jego treść została zapisana na barowej serwetce. Pamiątka wpadła w ręce małżonków, gdy porządkowali prywatne archiwum, przygotowując materiały mające wspomóc realizację filmu biograficznego poświęconemu życiu Krzysztofa Krawczyka. Treść listu ujrzała światło dzienne pod koniec 2020 roku.

W paru zdaniach wokalista zapewniał przyszłą panią Krawczyk o swoim uczuciu. Jednocześnie Krzysztof Krawczyk wyraził zmartwienie o przyszłość, do czego skłoniły go zapewne wcześniejsze życiowe doświadczenia.

- Słodka moja! Chciałbym Cię zapewnić, że wszystkie moje myśli są poświęcone Nam! Są one przeważnie bardzo słodkie, choć czasami (tak zwykle po prostu) martwię się - bo znam życie. Pamiętaj, jestem w Tobie i po Twojej stronie. Kocham cię!- napisał do żony piosenkarz.

Miłość aż po grób

Krzysztof Krawczyk lubił wspominać o żonie praktycznie przy każdej nadarzającej się okazji. Dowodem tego są wpisy na oficjalnym profilu artysty na Facebooku. Na krótko przed śmiercią piosenkarz zachorował na COVID-19. Na początku kwietnia wrócił jednak do domu ze szpitala, o czym nie omieszkał powiadomić internautów. I w tej informacji nie zabrakło odniesienia do małżonki - Krawczyk był szczęśliwy z ponownego połączenia ich serc.

- Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi - czytamy w social mediach.

Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi.Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę,nie dajmy się wirusowi!

Opublikowany przez Krzysztof Krawczyk Sobota, 3 kwietnia 2021

Artykuły polecane przez redakcję Świat Gwiazd:

Źródło: Plejada, Facebook

Następny artykuł